Bartosz Bielenia: "Boże Ciało" mówi samo za siebie

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 13:00
- Nasza nominacja do Oscara wydaje się być efektem działania filmu - mówi Bartosz Bielenia, odtwórca głównej roli w filmie Jana Komasy. - To jest dla nas wyjątkowe - dodaje podczas rozmowy z dziennikarką Czwórki.
Audio
  • Bartosz Bielenia, odtwórca roli Daniela opowiada o nominacji do Oscara dla filmu "Boże Ciało" (Stacja Kultura/Czwórka)
Bartosz Bielenia tuż przed premierą filmu Boże Ciało
Bartosz Bielenia tuż przed premierą filmu "Boże Ciało"Foto: Marcin Obara/Czwórka

boże ciało jan komasa 1200.jpg
Mateusz Pacewicz: dla mnie priorytetowe jest opowiadanie historii

Aktor, który zadebiutował w brytyjskim serialu "Dzwony wojny", zagrał w "Discopolo" czy "Na granicy", docenia również pracę Anny Kot, która odpowiadała za promocję "Bożego Ciała" w Polsce i koordynowała pracę zespołu za granicą. 

- Od zawsze jest moda na polskie kino. Od wielu lat mamy wybitnych filmowych twórców. Tak jak powiedziała Olga Tokarczuk: to kultura jest naszym głównym dobrem narodowym, film, teatr - podkreśla Bartosz Bielenia, nagrodzony na uroczystej Gali Paszportów Polityki. - Polski teatr jest jednym z najlepszych na świecie. Praca teatralna jest tą, która utrzymuje mnie w dobrej kondycji aktorskiej - dodaje. 


Boze Ciało 1200.jpg
Bartosz Bielenia: moja postać jest złożona z wielu elementów

"Boże Ciało" jak amerykański sen

Leszek Bodzak, producent filmowy, a także Annette Insdorf, znana krytyczka filmowa, podkreślają, że emocje to coś, co przykuwa uwagę do filmu "Boże Ciało". - W tym filmie może urzeczywistnia się jakiś american dream - bo jest to film od zera do Kogoś. Bohater, Daniel jest na początku niezauważalnym cieniem siebie i rozwija się do pełnej swojej krasy - mówi Bartosz Bielenia. - My mamy trochę nieamerykańskie zakończenie. To też było bardzo częste pytanie podczas projekcji w Stanach, częsty zarzut do nas: dlaczego on nie został tam, przecież robił tyle dobrego. My wtedy odpowiadamy: wiecie, nie wszystko kończy się dobrze, takie jest życie. Taka jest kolej rzeczy, musiał wrócić. Tego nie mogli amerykańscy widzowie zaakceptować - dodaje. 

Usłyszałem od amerykańskich widzów, że bardzo ich ten film dotknął i że bardzo utożsamiają się z tą historią Bartosz Bielenia

Brak typowo amerykańskiego zakończenie nie sprawia jednak, że maleje zainteresowanie filmem Komasy. - Przed nami kolejne pokazy, kolejna praca do wykonania, już tam na miejscu - zdradza aktor. - Będziemy po prostu spotykać się z ludźmi, opowiadać o filmie i odpowiadać na pytania - dodaje. 

Poznaj pełną listę filmów nominowanych do Oscarów 2020>>>

Przed ekipą filmową "Bożego Ciała" pracochłonna promocja filmu w USA. Polscy widzowie zaś już mogą oglądać Bartosza Bielenię na festiwalowych pokazach filmu "Ondine", krótkometrażowym obrazie Tomasza Śliwińskiego i Magdy Hueckel, którzy w 2015 roku także byli nominowani do Oscara za film "Nasza klątwa". 

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Materiał przygotowała: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 15.01.2020

Godzina emisji: 10.43

pj/kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Paweł Kleszcz: lubię uciekać z aktorstwa do jeździectwa

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2015 09:00
Paweł Kleszcz, aktor, znany z ról m.in. w "Ogniem i mieczem" i "Dług", prywatnie jest miłośnikiem koni i pasjonatem jeździectwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zwierzęta na antybiotykach. W polskich hodowlach jest źle

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 09:46
- Dwa lata temu Polska była na drugim miejscu w Europie pod względem zużycia antybiotyków tzw. krytycznie ważnych, czyli tych najsilniejszych - mówiła Małgorzata Szatkowska, prezes fundacji Compassion Polska.
rozwiń zwiń