"Chciałem być" - opowieść o Krzysztofie Krawczyku

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2021 14:30
"Chciałem być" nie będzie biografią artysty. To komedia, która prezentuje subiektywne spojrzenie reżysera Michała Siegoczyńskiego na fenomen Krzysztofa Krawczyka jako artysty i człowieka.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/mariesacha

Posłuchaj
pretty woman film pap 1200.jpg
Pretty Woman. "Tę historię można opowiadać bez końca"

Krzysztof Krawczyk to fenomen, twórca, którego nie da się zaszufladkować. Nie robi tego też Michał Siegoczyński, który spektaklem "Chciałem być..." otwiera sezon teatralny w Teatrze Powszechnym w Łodzi. Tworząc scenariusz sztuki, Michał Siegoczyński inspirował się między innymi wątkami i motywami z życia Krzysztofa Krawczyka przytoczonymi w biografii "Życie jak wino" autorstwa Krzysztofa Krawczyka i Andrzeja Kosmali. A pomysł na spektakl o wokaliście powstał jeszcze za życia artysty. 


Posłuchaj
18:28 czwórka w to mi graj 11.09.2021.mp3 Michał Siegoczyński opowiada o spektaklu poświęconym Krzysztofowi Krawczykowi (W to mi graj/Czwórka)

- Czas przed premierą to zawsze specyficzny okres, trzeba sobie z tym radzić - mówi Michał Siegoczyński, reżyser i scenarzysta spektaklu. - Najtrudniejszy jest ten moment, w którym kończy się ingerencja, praca, w której można się zatracić. Już nic nie można zrobić, tylko czekać na spotkanie z publicznością. To przejście pewnej granicy. Trudna chwila - przyznaje na kilka godzin przed premierą spektaklu. 

Scenariusz przedstawienia "Chciałem być...", jak wielu innych, napisało samo życie. - Scenariusze filmowe i teatralne po prostu imitują życie, nawet gdy są w pewien sposób przekreowane czy mocne, to jakoś je metaforyzują - podkreśla gość Czwórki. - Od zawsze potrzebujemy oglądania życia w takiej formie - dodaje.

Pomysł na spektakl nie powstał po śmierci Krzysztofa Krawczyka, co wielu zarzuca twórcy. - Na początku miałem propozycję pracy nad innym projektem. Po burzy mózgów w teatrze zaproponowałem realizację spektaklu o Krzysztofie Krawczyku, artysta wtedy żył - zdradza gość Michała Piwowarka. - Była osoba odpowiedzialna za zorganizowanie mi rozmowy z wokalistą. Ja początkowo nie czułem się przygotowany, poprosiłem o przesunięcie tej rozmowy. Potem był lockdown, a potem historia potoczyła się, tak jak się potoczyła - dodaje. 

Teatr Powszechny przesunął premierę spektaklu na czas po studniowej żałobie po Krzysztofie Krawczyku. - Różne spektakle są grane w teatrach, teatr też pomaga przepracowywać pewną traumę - mówi reżyser. - Aspekty komediowe w spektaklu są przecież częścią życia. Moim zdaniem nie są one naruszeniem pamięci o Krzysztofie Krawczyku, a wręcz odwrotnie - dodaje. 


W rolę Krzysztof Krawczyka wcieli się Mariusz Ostrowski. - Temat Krzysztofa Krawczyka wyniknął też z naszych wspólnych rozmów, które prowadziliśmy jakieś dwa lata temu - wspomina reżyser. 

Dziś postać wokalisty dla wielu jest postacią kultową. Na widowni teatru z pewnością nie zabraknie jego fanów. 

- Ja robię teatr złożony z różnych stylistyk, między formą komediową, melancholijną, dramatyczną - mieszam te stylistyki - zdradza Michał Siegoczyński. - Przez to jest to rodzaj takiego zdystansowanego przekazu, takiej impresji. Życie Krzysztofa Krawczyka jest pełne zwrotów akcji, jak z hollywoodzkiego filmu, więc ten materiał był bardzo gesty. Trzeba było dokonać selekcji. Moim założeniem było, żeby zachować swój styl, a jednocześnie, żeby Krawczyk jakby "przyszedł do nas" - dodaje. 

Reżyser zabierze nas w podróż przez młodość artysty, karierę w zespole Trubadurzy i karierę solową. Wątki biograficzne w skrótowej formie pojawiają się w spektaklu, są wymieszane z "historia polskiej muzyki estradowej".  - W przedstawieniu pojawia się bardzo wiele postaci, pokazuję życie mitu i prozę życia. To takie pływanie między dwoma światami - dodaje. 

Spektakl "Chciałem być..." opowiada o wokaliście, dlatego nie brakuje w nim warstwy muzycznej. Odtwórca głównej roli pobierał lekcje wokalne, by lepiej przygotować się do swego wyzwania. Śpiewanie było elementem budowania roli. 

Sprawdź także:

Posłuchaj
lazarus capitol bowie pap 1200.jpg
"Lazarus". Jan Klata wskrzesza Davida Bowiego

Reżyser przyznaje, że wraz z pierwszoplanowym aktorem starali się oddać charakter śpiewu Krzysztofa Krawczyka. - To jednak pewna iluzja, bo Krawczyk na przestrzeni całej swojej kariery śpiewał bardzo różnorodnie, wykorzystywał głos na przeróżne sposoby - zdradza. 

Ten spektakl jest też opowieścią o Polsce różnych epok. Życiorys Krzysztofa Krawczyka pokazuje nasz kraj w różnych momentach. - Życie artysty, mimo wielu perturbacji pokazało mu, że jego miejsce jest tam, gdzie jest jego publiczność - ocenia reżyser. 

Andrzej Kosmala/KRZYSZTOF KRAWCZYK - Chciałem być

Premiera spektaklu: Teatr Powszechny w Łodzi, 11 września 2021. 

***

Tytuł audycji: W to mi graj

Prowadzi: Michał Piwowarek

Gość: Michał Siegoczyński (reżyser spektaklu)

Data emisji: 11.09.2021

Godzina emisji: 12.12

pj

Czytaj także

"Tata" - terapeutyczna moc spektaklu

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2021 14:30
- Mam nadzieję, że nasze sceniczne działanie otwiera dużą paletę skojarzeń i jest to pryzmat, przez który przechodzi wyobraźnia i doświadczenia młodego, ale też dorosłego widza - mówi w Czwórce reżyser Tomasz Maślakowski. - Wierzę, że będzie można tutaj odnaleźć wiele swoich, z życia wziętych, odniesień.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Teatr Pieśń Kozła. "Apokryf" z czasów pandemii

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2021 14:50
- Teatru takiego, jak mów, nie tworzy się w samotności. Mam fantastyczny zespół, któremu ufam i który ufa mojej artystycznej intuicji - mówi Grzegorz Bral , reżyser i twórca Teatru Pieśń Kozła z Wrocławia.
rozwiń zwiń