Czy transport publiczny powinien być darmowy?

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2020 17:29
Bilet miesięczny w niedużej miejscowości to koszt około 50 złotych. W stolicy - już dwa razy więcej. Skoro jednak wszyscy obywatele płacą podatki, może dostęp do komunikacji miejskiej powinien być otwarty? 
Audio
  • Jakich rozwiązań potrzebuje współczesny transport publiczny? (Czat Czwórki)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/michaeljung

W Słupsku jednorazowy bilet normalny kosztuje 2,50 zł. Po Poznaniu za pięć złotych można jeździć komunikacją miejską przez 45 minut. Z opłat za lokalne przewozy zupełnie zrezygnowała Estonia. Od 2018 roku mieszkańcy mogą za darmo przemieszczać się autobusami. Jakie wady i zalety ma takie rozwiązanie?

Usługi komunikacyjne mogą być bezpłatne. Nigdy nie są darmowe

Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych TOR zwracał uwagę na to, że takie rozwiązania, nigdy nie są zupełnie darmowe. - Ktoś i tak zapłaci. Bezpłatna komunikacja to wyższe podatki lokalne, albo rezygnacja z pewnych udogodnień i inwestycji. Dla podróżnych bezpłatna komunikacja nie była też nigdy priorytetem - stwierdzał. - Pasażerom zależy na niezawodności, czystości i szybkości transportu, którym poruszają się na co dzień - zwracał uwagę

Gość Czwórki zgodził się z respondentami, że jakość usług transportu miejskiego w dużej mierze zależy również od cen biletów. Pasażerowie są świadomi tych wydatków. Problemy, jak przekonywał, znajdują się gdzie indziej. 

Inwestowanie w transport publiczny się opłaca

- Transport publiczny zachęca, jeśli jest konkurencyjny względem samochodu. Im rzadziej stoi w korkach i sprawniej dojeżdża do celu, tym chętniej się do niego przesiadamy. Zagęszczenie kursów powinno być na tyle częste, by pasażerowie nie musieli zbyt długo czekać na przystanku - dodawał Witold Urbanowicz z Transportu Publicznego.

W tym roku Warszawa wydawał niemal 200 mln na integrację publicznego transportu. Efekty tych inwestycji są widoczne. Jak wskazują dane, ruch samochodów osobowych w mieście to zaledwie 33 procent. Większość stanowi komunikacja miejska. - To ponad miliard dwieście milionów podróży rocznie i znacznie większa ilość sprzedanych biletów - wyliczał Adrian Furgalski.

Na czym polegają współczesne problemy komunikacyjne? Czy tańszy lub darmowy transport publiczny przyciągnie pasażerów? Więcej na ten temat w nagraniu. 

***

Tytuł audycji: Czat Czwórki

Prowadzi: Piotr Firan 

Goście: Adrian Furgalski (zespół doradców gospodarczych TOR); Witold Urbanowicz (Transport Publiczny)

Data emisji: 27.01.2020

Godzina emisji: 15.08

ac


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dlaczego Polska tonie w korkach?

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2017 18:00
Dzień bez samochodu w Warszawie przyniósł odwrotny efekt do zamierzonego - korki w mieście były jeszcze większe, niż zazwyczaj. Jak poradzić sobie z zatłoczonymi ulicami?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wybierz transport publiczny zamiast prywatnego auta

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2018 13:17
Ustawa o elektromobilności ma być motywacją do zmiany polityki transportowej w miastach i zmiany naszych nawyków – rezygnacji z samochodów, których jest nadmiar.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak zmienia się dla nas kolej?

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2018 17:22
Remonty, objazdy, przesiadki, przewozy autobusowe to utrudnienia dla pasażerów i straty dla kolei. Jest to cena, którą podróżni płacą za modernizację infrastruktury dalekobieżnej. Jak się zmieni i czy faktycznie będziemy przemieszczać się szybciej i wygodniej?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy transport publiczny odpowiada potrzebom pasażerów?

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2019 18:36
Przybywa pasażerów w komunikacji miejskiej i na kolei. Czy przewoźnicy są gotowi na przyjęcie nowch podróżnych? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dlaczego wciąż stoimy w korkach?

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2019 17:40
- My nie przegrywamy walki z korkami, my jak na razie w ogóle jej nie podjęliśmy - mówi Jakub Dybalski z portalu Transport-Publiczny.pl.
rozwiń zwiń