Depopulacja małych miast. Czy jest nieunikniona?

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2021 21:00
W większości małych i średnich miast powoli ubywa mieszkańców. Od 1995 roku zmienił miejsce zamieszkania co czwarty mieszkaniec Pszczyny, Nałęczowa, Helu, Wodzisławia Śląskiego czy Kazimierza Dolnego. Młodzi wynoszą się do większych ośrodków. Zostają miasta, które z roku na rok coraz bardziej pustoszeją. Jaka czeka je przyszłość?
(zdjęcie ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne)Foto: Shutterstock/Romrodphoto

komunikator internet smartfon 1200.jpg
Komunikatory internetowe - co o nas wiedzą?

- Patrząc na dane demograficzne Polski, wydaje się, że liczba mieszkańców Polski jest niezmienna, wszystko zmienia się jednak w mniejszej skali. Migracje między regionami sprawiają, że w miastach i miasteczkach mieszkańców ubywa - zauważa Piotr Szukalski demograf z Uniwersytetu Łódzkiego.

Posłuchaj
09:32 CZwórka/TOP - depopulacja małych miast 19.05.2021.mp3 Demograf Piotr Szukalski opowiada o depopulacji małych miasteczek (TOP/Czwórka)

 

Zmniejszanie się liczby mieszkańców to zjawisko, które w polskich realiach występuje już od lat 50. - Ta populacja zmieniała swój charakter. Początkowo była związana z tym, że położone peryferyjnie obszary wiejskie, niepotrafiące zapewnić odpowiednich dochodów swoim mieszkańcom, traciły młode osoby. Które decydowały się na przenoszenie do miast przemysłowych powstających niedaleko miejsca zamieszkania - tłumaczy specjalista. - Z biegiem czasu okazało się, że nie tylko obszary wiejskie tracą mieszkańców. Już w okresie PRL mogliśmy zaobserwować wyludnianie małych miasteczek. 

Obecnie zjawisko depopulacji przybrało na sile i dotyka coraz większej liczby miast. Jak mówi ekspert, to już nie jest problem małych miast, zaczął dotykać on miast średniej wielkości. - Z niewielkich miejscowości najczęściej migrują młodzi, co ma znaczący wpływ na strukturę wieku w tych miejscach. Występuje tam dużo ludzi starych i bardzo starych, a mało młodych. W efekcie jest dużo zgonów i mało urodzeń. Ujemny przyrost naturalny prowadzi do dalszego wyludniania się. Jest to samonakręcająca się spirala - zauważa Piotr Szukalski. - Zarówno dzisiaj jak i w przyszłości możemy mówić o problemie ogólnopolskim,

monitoring kamera 1200 shutt.jpg
Kamera na ulicy już cię nie rozpozna. Będą nowe przepisy

Sprawdź także:

Dane demograficzne nie napawają optymizmem, jak mówią specjaliści, jeśli nic się nie zmieni, to możliwe, że w ciągu kilkudziesięciu lat wiele małych i średnich miast niemal opustoszeje. Będzie mogło to się wiązać z koniecznością likwidacji niektórych szkół i ośrodków kultury i zastąpieniem ich na przykład szpitalami.

- Patrząc na skalę problemu, interwencja publiczna mogła będzie się odbywać tylko na niektórych obszarach - podkreśla ekspert. - Wydaje mi się, że powinniśmy zakładać, że będą regiony wyludniające się tak silnie, w przypadku których trzeba przyjąć strategię, że one się ostatecznie wyludnią.

***

Tytuł audycji: TOP - Trochę Optymizmu Popołudniem

Prowadzi: Kuba Marcinowcz

Materiał przygotował: Maciej Wójcik

Data emisji: 19.05.2021

Godzina emisji: 18.16

aw/kd

Czytaj także

Pandemia - trudny czas dla transportu publicznego

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2021 20:30
Wielu z nas pracuje zdalnie, uczniowie i studenci kształcą się w domach. Ci, którzy muszą się przemieszczać, częściej niż ze środków transportu publicznego korzystają z samochodu. W efekcie samorządy i prywatne firmy mają mniejsze przychody i mierzą się z dużymi problemami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Urbanistyka łanowa" - gdy przestrzeni brak

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2021 21:00
Miasta wciąż się rozrastają i wchłaniają okoliczne wsie. Coraz częściej urbaniści i projektanci zwracają uwagę na to, że przez zaniedbania na przedmieściach powstaje przestrzeń mało przyjazna do życia. Ukuło się nawet określenie "urbanistyki łanowej". Sprawdzamy co to znaczy.
rozwiń zwiń