X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Łopaty na skażenie. Jak "likwidatorzy Czarnobyla" sprzątali po katastrofie?

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2019 19:00
- O tym, co wydarzyło się 33 lata temu w Czarnobylu, postanowiłem opowiedzieć z perspektywy "likwidatorów Czarnobyla". Byli to przedstawiciele różnych zawodów i różnych grup społecznych, którzy uczestniczyli w usuwaniu skutków eksplozji jądrowej - opowiada dr Paweł Sekuła, autor książki "Likwidatorzy Czarnobyla. Nieznane historie".
Audio
  • O "likwidatorach Czarnobyla" opowiada dr Paweł Sekuła (Zaklinacze czasu/Czwórka)
Prypeć - opuszczone miasto widmo przy granicy z Białorusią
Prypeć - opuszczone miasto widmo przy granicy z BiałorusiąFoto: Sergiy Romanyuk/Shutterstock.com

Czytaj także
czarnobyl 1200 shutterstock.jpg
33. rocznica katastrofy w Czarnobylu. "Szerzono mnóstwo nieprawdziwych informacji"

- Ludzie celowo zostali wprowadzani w błąd. Jednych informowano o wyjeździe na ćwiczenia wojskowe, innych o pracach rolniczych. Panowała tajemnica i polityka sekretności - mówi gość Czwórki. - Proces rekrutacji likwidatorów wyglądał różnie w różnych republikach sowieckich. Jeśli chodzi o republiki nadbałtyckie miał charakter najbardziej brutalny - dodaje.

26 kwietnia 1986 roku nastąpił wybuch reaktora nr 4 w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Bardzo duże ilości substancji radioaktywnych dostały się do atmosfery, skażeniu uległo ponad 140 000 km2 na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji. 300 tysięcy osób ewakuowano i przesiedlono. - W strefie czarnobylskiej podejmowano różne próby "radzenia" sobie ze skutkami katastrofy. Budowano tamy, kopano studnie artezyjskie, stosowano kosmiczną  technologię, ale najskuteczniejszym narzędziem do czyszczenia ziemi okazała się łopata. Tradycyjne saperki i podbierki - zaznacza dr Sekuła.     


Czytaj także
czarnobyl pap 1200.jpg
Czerwony las i miasto, które stało się widmem

O następstwach katastrofy, o czyszczeniu ziemi i rzek, o buncie likwidatorów i o tym, co dzieje się dzś z nimi - więcej w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Zaklinacze czasu

Prowadzi: Anna Hardej

Gość: dr Paweł Sekuła (historyk, kulturoznawca, autor książki "Likwidatorzy Czarnobyla. Nieznane historie")

Data emisji: 27.04.2019

Godzina emisji: 14.08

kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Starożytny Rzym... jak współczesny Nowy Jork

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2016 16:40
- Rzymianom za czasów Nerona żyło się nieźle, zwłaszcza jeśli spojrzymy na standardy epoki przednowoczesnej. To była metropolia wielu kultur, która jak magnes przyciągała ludzi z całego świata. Tak jak dziś robi to Nowy Jork - tłumaczy historyk dr Robert Wiśniewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

17 września 1939. Jak doszło do agresji ZSRR na Polskę?

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2017 15:08
- Dla Polaków to było wielkie zaskoczenie, mimo że do Edwarda Rydza-Śmigłego dochodziły meldunki wywiadu i ataszatu wojskowego w Moskwie, że coś się dzieje za wschodnią granicą. Słychać było czołgi i przecinano druty kolczaste - opowiada w Czwórce Karol Kalinowski z Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego.
rozwiń zwiń