Olga Boznańska. Portrety bez Photoshopa

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2020 12:30
- Przylgnęło do niej określenie "szara malarka duszy", tymczasem nasi konserwatorzy zbadali obrazy Olgi Boznańskiej i wyliczyli, że do stworzenia "Dziewczynki z chryzantemami" artystka użyła kilkudziesięciu różnych barwników - mówi Urszula Kozakowska-Zaucha z Muzeum Narodowego w Krakowie.
Olga Boznańska, Dziewczynka z chryzantemami, 1894 r.
Olga Boznańska, Dziewczynka z chryzantemami, 1894 r.Foto: Wikipedia Commons/Domena Publiczna

"Smarkata była, ale już tworzyła"

Olga Boznańska urodziła się w 1865 roku w Krakowie w rodzinie polsko-francuskiej. Jej matka Eugenia Mondan była dyplomowaną nauczycielką rysunku i to prawdopodobnie ona jako pierwsza dostrzegła u córki talent plastyczny. - Pod okiem rodzicielki Boznańska od najmłodszych lat rysowała i jak później sama wspominała "smarkata była, ale już tworzyła" - opowiada gość Czwórki.

Posłuchaj
15:41 [CZWORKA]Klucz Kulturowy (PCM) 24 październik 2020 boznanska.mp3 Eleganckie i pełne emocji - o malarstwie Olgi Boznańskiej (Klucz kulturowy/Czwórka)

 

Kraków to za mało

Boznańska najpierw uczyła się rysunku i malarstwa w domu. - W drugiej połowie XIX wieku Kraków był jednak miastem prowincjonalnym, któremu z jednej strony ton nadawali bogaci mieszczanie spod znaku Pani Dulskiej, z drugiej - nieliczni jeszcze artyści i intelektualiści - mówi Kozakowska-Zaucha. - Niestety to miasto nie dawało szans kobietom, więc malarka od 1886 roku kontynuowała naukę w Monachium, co jak na tamte czasy było aktem odwagi.

Sprawdź także:

Po pierwszych sukcesach i ciepłym przyjęciu jej prac na wystawach europejskich Boznańska postanowiła przeprowadzić się do Paryża. - Była dziewczyną pracowitą, ale nie stroniła od życia typowego dla młodych kobiet. Stroiła się, chodziła na bale, w naszych zbiorach jest nawet piękna suknia artystki, którą wykorzystywała na tzw. wielkie wyjścia - dodaje rozmówczyni Justyny Majchrzak.  

Portrety duszy, nie ludzi

W tamtych czasach talent Olgi Boznańskiej doceniali już krytycy i nawet w dobrym tonie było mieć swój portret namalowany przez artystkę. Zwłaszcza że malarka wykonywała je w specjalnej technice. - Długo nad nimi pracowała, więc niektórzy śmiali się, że szybciej się człowiek zestarzeje, niż doczeka efektów pracy Boznańskiej - wspomina Urszula Kozakowska-Zaucha. - Ale też credo malarskim artystki  było malowanie prawdy. Portretów nie upiększała, modeli "przepuszczała" przez swoją wrażliwość.  Patrzyła na nich przez pryzmat rozmów i pokazywała, to, co czuła. W ten sposób malowała nie podobiznę, lecz duszę portretowanego - podsumowuje gość Czwórki.

Olga Boznańska (1865–1940) / Oprowadzanie kuratorskie z Renatą Higersberger / Muzeum Narodowe w Warszawie

W roku 2020 przypada 155. rocznica urodzin i 80. rocznica śmierci Olgi Boznańskiej.

***

Tytuł audycji: Klucz Kulturowy

Prowadzi: Justyna Majchrzak

Gość: Urszula Kozakowska-Zaucha (Muzeum Narodowe w Krakowie)

Data emisji: 24.10.2020

Godzina emisji: 15.15

kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Karol Estreicher. "Poszukiwacz skarbów, obrońca dywanów"

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2017 18:05
Członkowie rodziny Estreicherów byli biochemikami, tłumaczami literatury niemieckiej, profesorami uniwersytetów. Jeden z nich - Karol - za punkt honoru postawił sobie sprowadzenie do Polski zrabowanych w czasie wojny dzieł sztuki. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Artystyczna stolica Polski. "Tutaj każdy mógł wspiąć się na szczyt"

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2018 16:30
Na przełomie XIX i XX wieku położone u stóp Tatr miasteczko nagle stało się kulturalnym centrum Polski. - Zakopane kojarzyło się z ostoją polskości i z wolnością. Tutaj każdy artysta mogł zdobyć swój szczyt - opowiada historyk sztuki Tomasz Dziewicki.  
rozwiń zwiń