Nauka

Niezrozumiany sobór

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2007 15:57
Sobór Watykański II wprowadził wiele zmian, ale jego konsekwencją był masowy odpływ wiernych z Kościoła.

Czterdzieści pięć lat temu, 11 X 1962, papież Jan XXIII uroczyście zainaugurował pierwszą sesję Soboru Watykańskiego II. Przez następne trzy lata zgromadzenie biskupów z całego świata wraz z przedstawicielami innych wyznań pracowało nad określeniem roli Kościoła w XX wieku oraz przygotowaniem jego członków na problemy jakie niesie teraźniejszość.

 

''Plac św. Piotra na Watykanie. Źr. Wikipedia.

W dobie zrelatywizowania zasad moralnych, materialistycznego podejścia do życia, zagubienia duchowego człowieka, zaczęto odczuwać konieczność znalezienia odpowiedzi na pytania: jak skutecznie głosić Ewangelię, jak trafiać do serc ludzi, jak dostosować się do chwili obecnej, nie zatracając przy tym prawd dogmatycznych, ani też nie zniszczyć wypracowanej przez lata pięknej tradycji. Konieczna była kontrolowana odnowa Kościoła, powrót do źródeł oraz dialog na temat sensu istnienia i wiary z “braćmi odłączonymi”. Właśnie tym zadaniom miał sprostać sobór powszechny.

 

Kontrowersyjny sobór?

Decyzja o konieczności dyskusji w tak szerokim gremium była – można powiedzieć - osobistym postanowieniem Jana XXIII, nie bał się zmieniać tego, co wymagało reformy, ani przeprosić za błędy, jakich przez lata dopuściło się chrześcijaństwo. Myśl o zwołaniu soboru nie była powszechnie akceptowana w Kościele. Biskupi obawiali się zmian, dlatego też dość nieufnie podeszli do pierwszej wzmianki o takim zamierzeniu, która pojawiła się w encyklice Ad Petri Cathedram z 29 VI 1959 roku. Część kardynałów uważała papieża wręcz za szaleńca. Taka postawa nie zniechęciła jednak pomysłodawcy, ani jego następcy - Pawła VI. Sobór Watykański II, mimo że jako jedyny nie był wcześniej dokładnie opracowany, a jego przebieg nie był wszystkim znany na kilka lat przed jego otwarciem, musiał się odbyć. Wysłano 2700 listów do hierarchów Kościoła z całego świata, celem zebrania opinii oraz materiałów koniecznych do przygotowania schematów obrad i dyskusji oraz powołano 10 komisji, mających opracować owe dane dla ojców soboru. Na czele komisji centralnej stał sam papież, natomiast teologicznej przewodniczył kard. Alfredo Ottaviani, prefekt Kongregacji Świętego Oficjum. Po dwóch latach wytężonej pracy wiedziano już, jakie problemy i zagadnienia Kościół Powszechny pragnął poruszyć. Postanowiono zająć się funkcją biskupów, zarządem diecezji, dyscypliną duchowieństwa i wiernych, sakramentami, liturgią, apostolatem świeckich, Akcją Katolicką, misjami, dialogiem z innymi religiami, współczesnymi środkami przekazywania myśli, nauczaniem oraz administracją Kurii Rzymskiej.

Przez wszystkie cztery sesje soborowe wyraźnie zarysował się podział na konserwatystów i reformatorów – w czasie obrad starano znaleźć się najlepszą drogę dla współczesnego Kościoła, toczono długie spory, które, ponieważ dotyczyły spraw najdelikatniejszych, nieraz groziły schizmą lub odejściem części duchownych od Kościoła katolickiego. Jednym z zainteresowań teologów i duszpasterzy była reforma liturgii, która miała umożliwić wiernym świadome przeżywanie tajemnic wiary. Ojcowie soborowi uznali również, że każdy człowiek ma prawo otrzymane od Boga błądzić w sprawach wiary, dlatego też Kościół Katolicki nie powinien potępiać innych wyznań. Symbolem tego było odwołanie roku przez Pawła VI i Atenagorasa wzajemnych ekskomunik, jakimi w 1054 roku obłożyli się dostojnicy Kościoła rzymskiego i konstantynopolitańskiego. Zreformowano również administrację kościelną: zlikwidowano ostatnie pozostałości po dworze papieskim, zwiększono kolegialność biskupów, przenosząc większą odpowiedzialność na episkopaty krajowe. Zdecydowano również rozwinąć apostolat świeckich, dzięki czemu zaczęły rozwijać się ruchy neokatechumenalne i charyzmatyczne, ośrodki odnowy życia duchowego. Święte Oficjum zostało zastąpione przez Kongregację Nauki Wiary, a indeks ksiąg zakazanych – zniesiony. Podkreślono rolę mediów w nauczaniu religii – rozwinęła się prasa, radio i telewizja katolicka. Nakazano rozwój badań nad Biblią – nie tylko teologicznych, ale literackich i historycznych.

Owocem trzyletnich prac biskupów były cztery konstytucje: o liturgii, dogmatyczna o Kościele, dogmatyczna o Objawieniu Bożym i duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym. Dodatkowo opracowano dziewięć dekretów i trzy deklaracje. 8 XII 1965 obrady soborowe zostały oficjalnie zamknięte przez Pawła VI.

 

Sobór niezrozumiany

Mimo że Sobór Watykański II wprowadził w życie katolików wiele pozytywnych zmian, jego konsekwencją lub raczej następstwem niewłaściwego interpretowania jego postanowień był masowy odpływ wiernych z łona Kościoła, nawet w krajach w których katolicyzm był religią dominującą (Ameryka Łacińska, Hiszpania). Apostazja ta zasadzała się na dwóch płaszczyznach. Część wiernych odchodziła, gdyż sobór nie spełnił ich wszystkich reformatorskich oczekiwań. Drugą, nie mniej ważną przyczyną odpływu pewnej grupy wiernych był nadmierny konserwatyzm. Podkreślali oni sprzeczność postanowień Soboru Watykańskiego II z wszystkimi dotychczasowymi poglądami głoszonymi przez Kościół. Na tym właśnie gruncie w latach '70 i '80 wyrosły między innymi dwa schizmatyczne ruchy religijne: lefebrystów i sedewakantystów. Pierwszy, zwany również Bractwem Kapłańskim Piusa X, założony został przez abpa Marcela Lefebvre'a. Mimo że jego przedstawiciele uznają papieża za zwierzchnika Kościoła, ostro krytykują postanowienia soborowe, zwłaszcza zmiany w rycie, dążące ich zdaniem do “protestantyzacji” mszy świętej, a także szeroko pojęty ekumenizm i dialog między religiami. Sedewakantyści z kolei uważają wszystkich papieży, począwszy od Pawła VI za heretyków, którym nie są winni posłuszeństwa. Nie uznają również biskupów i księży posoborowych. Podobnie jak lefebryści za największe błędy postanowień Soboru podają wolność religijną, ekumenizm i zmiany niszczące tradycyjny, rzymski ryt mszy świętej.

Jak pokazała do tej pory historia, każde zmiany po soborach powszechnych wprowadzane były latami. Potrzebny był czas, by Kościół mógł podjąć nowo wytyczoną drogę. Każda próba sprecyzowania kursu wiązała się z powstaniem nowych herezji czy schizm, większość jednak na przestrzeni lat przestawała istnieć. Niewiele dotrwało do naszych czasów. Czy Kościół Katolicki przetrwa kryzys? O to chyba nie należy się trwożyć – Sobór Watykański II nie zmienił dekalogu, dogmaty pozostały te same – wciąż jest to ta sama religia co przed 1962 rokiem. W człowieku natomiast tkwi silna potrzeba wiary w Boga i posiadania zasad jakimi powinien się kierować w swym życiu. Przyjdzie czas, że społeczeństwo dojrzeje do zmian jakie przyniósł Sobór Watykański II.

Katarzyna Kakiet

 

PRZECZYTAJ również: „Summorum Pontificum” o przywróceniu do zwykłego użycia mszy w rycie trydenckim

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W świecie „Aniołów i Demonów”

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2009 12:33
Zaprasza Dorota Truszczak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anglikański arcybiskup atakuje kościół katolicki

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2010 17:50
Przywódca Kościoła Anglikańskiego w zaskakująco ostrych słowach potępił irlandzki Kościół Katolicki za wieloletnie ukrywanie skandali pedofilskich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Cała prawda o inkwizycji

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2009 10:49
Materiał Polskiego Radia Euro.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"W mieście bez Boga" stanęli w obronie krzyża

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2010 07:17
50 lat temu, 27 kwietnia, mieszkańcy Nowej Huty stanęli w obronie krzyża. Władze, które początkowo zgodziły się na budowę kościoła, nakazały usunięcie symbolu wiary z robotniczej dzielnicy.
rozwiń zwiń