Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Wielki Post

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2020 08:30
Pierwsze wzmianki źródłowe o poście poprzedzającym Wielkanoc i o Wielkanocy zawdzięczamy Tertulianowi, rzymskiemu pisarzowi chrześcijańskiemu, żyjącemu w II wieku. 
Audio
  • "Już dobranoc, już dobranoc, ale nie każdemu" - Marian Kulik (Lubelskie) z płyty "Polskie pieśni religijne" z serii "Muzyka Źródeł"
Wielki Post. Procesja jerozolimska
Wielki Post. Procesja jerozolimskaFoto: Jacek Bednarczyk/PAP

Wzmianki te dotyczą liturgii, dwudniowego wówczas postu obowiązującego w Wielką Środę i Wielki Piątek. O tygodniowym już poście wielkanocnym, odprawianym w Galii około 190 roku, pisał również inny autor wczesnochrześcijański – św. Ireneusz.

W VII wieku Sroda Popielcowa wyznaczona została na pierwszy dzień liturgii Wielkiego Postu, którego czas stale zwiększano.

Podczas wielkiego postu wiele osób rezygnowało z picia alkoholu i palenia tytoniu. Fajki i woreczki z tytoniem lub machorką odkładano do schowków i sięgano po nie dopiero w Niedzielę Wielkanocną.

Zgodnie z nauką Kościoła Wielki Post powinien być czasem umartwień, rozmyślań, wzmożonej pobożności i dobrych, miłosiernych uczynków. Ma więc przybliżać wiernym najważniejsze tajemnice wiary i przygotować ich do godnego uczestnictwa w wielkim święcie Zmartwychwstania Pańskiego.

Przodkowie nasi, a zwłaszcza mieszkańcy wsi, przez wieki całe nie tylko bardzo gorliwie wypełniali zalecenia Kościoła na Wielki Post, lecz także dobrowolnie narzucali sobie różne umartwienia. W wielu domach, szczególnie tych uboższych, zwłaszcza na wsi, mięso, tłuszcze zwierzęce, a nawet cukier, miód i nabiał na całe sześć tygodni znikały ze stołów. Żywiono się głównie żurem postnym, kartoflami, gotowaną i surową, kwaszoną kapustą, gotowaną brukwią, śliwkami suszonymi, rozgotowanymi na gęstą zupę pamułę, różnymi postnymi, mącznymi brejkami, śledziami, chlebem i innymi skromnymi potrawami, które skąpo kraszono olejem lnianym. Tylko w niedzielę pozwalano sobie na trochę lepsze i obfitsze jadło.

Podczas Wielkiego Postu wiele osób rezygnowało z picia alkoholu i palenia tytoniu. Fajki i woreczki z tytoniem lub machorką odkładano do schowków i sięgano po nie dopiero w Niedzielę Wielkanocną. Odkładano – i dla pewności zamykano na klucz – instrumenty muzyczne. Niedozwolona była muzyka, ustawały śpiewy, wszelkie zabawy, spotkania i poczęstunki, a młodzież i dzieci karcono za głośniejsze śmiechy i krzyki. Na całe sześć tygodni (z małymi tylko przerwami) ustawało życie towarzyskie. Zastępowały je wspólnie odmawiane modlitwy, czasem – głównie na dworach, wspólna lektura pobożnych książek.

Tę wielkopostną ciszę, spokój i powagę przerywały niegdyś prawie już zapomniane hałaśliwe obchody półpościa. W dniu, w którym przypadała połowa Wielkiego Postu, po ulicach wsi i miast biegali chłopcy, hałasując drewnianymi kołatkami i terkotkami, waląc z hukiem drewnianymi młotami, inaczej szlagami – co zwało się wybijaniem półpościa – i rozbijając gliniane garnki i czerepy wypełnione popiołem o drzwi domów, tych zwłaszcza, w których mieszkały panny na wydaniu. Niekiedy więc półpoście nazywano dniem garkotłuka.

Najczęściej nawet bardzo pobożne osoby tolerowały wszystkie te hałasy i psoty. Oznaczały one bowiem, że zbliża się wesoły i suty czas świąteczny, że pora rozpoczynać wielkie wiosenne porządki oraz inne przygotowania do Świąt Wielkanocnych.

 ***

Tekst pochodzi z książki "Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne" dr Barbary Ogrodowskiej, wyd. Muza, Warszawa 2010.

Opracowała: Hanna Szczęśniak

Zobacz więcej na temat: folklor

Czytaj także

Ostatki

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2020 08:00
Huczne zabawy odbywały się w ostatnie trzy dni karnawału, o których powiadano, że są to zapuśne, szalone, mięsopustne, kuse – diabelskie dni albo po prostu ostatki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Środa Popielcowa

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2020 12:00
Dzień ten jest zapowiedzią nowego, wiosennego cyklu obrzędowego – rozpoczyna wielki post wielkanocny.
rozwiń zwiń