Historia

Romski bunt przeciw Porajmos w Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2020 05:55
76 lat temu, 16 maja 1944, roku Romowie uwięzieni w Auschwitz w desperackim akcie odwagi stawili opór swoim oprawcom. Nie pozwolili na likwidację obozu i śmierć w komorach gazowych.
Audio
  • Wykład Józefa Rozwadowskiego "Dzieje europejskich Cyganów" o przebiegu akcji masowej eksterminacji Cyganów podczas II wojny światowej. (RWE, 18.10.1992)
Romowie w Bełżcu w czasie II wojny światowej
Romowie w Bełżcu w czasie II wojny światowejFoto: Wikipedia/domena publiczna

Niemcy planowali zlikwidować tego dnia cygański obóz w Birkenau. Uprzedzony o tym przez jednego z SS-manów polski więzień przekazał informację współwięźniom. Gdy hitlerowcy przyjechali wypędzać  z baraków Romów i Sinti, ci - uzbrojeni w łopaty, noże, kilofy i kamienie - nie zgodzili się wyjść. Opór okazał się skuteczny, Niemcy zrezygnowali z przeprowadzenia akcji w obawie przed stratami i rozszerzeniem buntu na cały obóz.

AUSCHWITZ - SERWIS SPECJALNY POLSKIEGO RADIA >>>

"Porajmos" znaczy "Zagłada"

Romowie byli prześladowani jako "niższa rasa" od początku istnienia III Rzeszy: poddawano ich przymusowej sterylizacji, odebrano im prawa wyborcze na mocy ustaw norymberskich.

- Cyganów często rozstrzeliwano na miejscu, w przeciwieństwie do Żydów, których deportowano - mówił Józef Rozwadowski na antenie Radia Wolna Europa. - W Buchenwaldzie już w dwóch pierwszych latach wojny wypróbowywano na dzieciach cygańskich działanie cyklonu B.

W 1942 roku zdecydowano, że Romów i Sinti (pokrewna Romom wędrowna grupa etniczna) spotka taki sam los jak Żydów. Początkowo zamykano ich  w gettach żydowskich w Warszawie i Łodzi. W języku romskim słowo Porajmos jest odpowiednikiem żydowskiego określenia Holocaust.

- Już w kwietniu 1942 roku nielicznych Cyganów, którzy przeżyli getto łódzkie skierowano do obozu śmierci w Chełmnie nad Nerem - słyszymy w wykładzie z cyklu "Dzieje europejskich Cyganów".

Romowie trafiali też do innych obozów m.in. do Treblinki i Flossenburgu, zaś romskie kobiety wysyłano do Ravensbrück.


German Death Camps - zobacz serwis edukacyjno-społeczny

Transporty z całej Europy

Najwięcej jednak uwięziono w Auschwitz-Birkenau. Stanowili oni pod względem liczebności trzecią grupę deportowanych do KL Auschwitz, po Żydach i Polakach. Transporty przyjechały do obozu z czternastu krajów. Dla Niemców priorytetem było oczyszczenie z Cyganów ziem III Rzeszy, ale do obozu wysyłali też Romów z krajów podbitych. W akcji eksterminacji tej grupy uczestniczyli też sojusznicy Hitlera: Węgry, Rumunia, Słowacja i Chorwacja ustaszy. Po agresji na ZSRR specjalne niemieckie plutony egzekucyjne rozstrzeliwały tamtejszych Romów podobnie jak Żydów.

Piekielne warunki
W romskim obozie w Auschwitz panowały piekielne warunki: szerzył się tyfus i rak wodny (zapalenie śluzówek, który powoduje martwicę okolic ust i policzków), Romowie cierpieli z niedożywienia i braku wody, nie ominęły ich tortury pseudomedycznych eksperymentów. 1700 Romów z okręgu białostockiego, u których stwierdzono przypadki tyfusu plamistego, nie zarejestrowano nawet jako więźniów obozu. Kilka dni po przybyciu zamordowano ich w komorach gazowych.

Cygański obóz w Birkenau istniał od lutego 1943 roku do sierpnia 1944. Romowie i Sinti zostali zgładzeni w nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 r. na rozkaz Reichsfuehrera SS Heinricha Himmlera. Niemcy zagazowali pozostałych przy życiu 2897 więźniów.

Posłuchaj wykładu Józefa Rozwadowskiego z archiwum Radia Wolna Europa.

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Papusza – wyklęta przez bliskich

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2020 05:40
– Jestem dumna, że oprócz hieromancji mogę pracować umysłowo w poetyźmie – mówiła Bronisława Wajs, cygańska poetka zwana Papuszą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

75. rocznica likwidacji obozu Romów w Auschwitz. Zapomniana Zagłada [WYWIAD]

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2019 07:00
W czasie II wojny światowej Niemcy zgładzili prawdopodobnie pół miliona Romów i Sinti. - W porównaniu z Zagładą Żydów, eksterminacja Romów jest właściwie nieznana - ocenia dr Dagmara Mrozowska, badaczka losów romskich podczas II wojny światowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Świadek zagłady Romów: sprawcy tej zbrodni nie powinni zaznać spokoju

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2019 21:32
- Często wspominam tę straszną noc i czuję, że moim obowiązkiem jest o niej mówić, aby nigdy nie została zapomniana. Mam nadzieję, że ci, którzy jej dokonali, po kres życia słyszeli tamten krzyk – mówiła w piątek była więźniarka Auschwitz Eva Fahidi, świadek zagłady Romów w 1944 r. 
rozwiń zwiń