Historia

Locarno - konferencja naiwności

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2017 06:01
- Francuski minister spraw zagranicznych Aristide Briand zapewniał, że oto świat, a już na pewno Europa, stoją na progu nowej, wspaniałej ery - mówił dr Janusz Osica. Dyplomata nie mógł mylić się bardziej.
Audio
  • "Locarno i polityka zagraniczna Aristide'a Brianda" - audycja Andrzeja Sowy i Agnieszki Steckiej z udziałem prof. Jerzego Eislera. (PR, 5.10.2000)
  • Audycja Andrzeja Sowy z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej - Niemcy" poświęcony układowi w Locarno. (PR, 20.01.1998)
Gustav Stresemann, Austen Chamberlain i Aristrid Briand w Locarno , 1925
Gustav Stresemann, Austen Chamberlain i Aristrid Briand w Locarno , 1925Foto: Bundesarchiv/Wikimedia Commons/CC 3.0

16 października 1925 został zawarty układ w Locarno, który pozwolił Niemcom na powrót do pozycji mocarstwowej i stanowił dla nich ciche przyzwolenie dla przyszłej rewizji granic z Polską i Czechosłowacją.

- W połowie lat 20. XX wieku nawet optymiści byli sceptyczni wobec Wersalu i jego dziecka: Ligii Narodów – wyjaśniał dr Janusz Osica w audycji Andrzeja Sowy z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej - Niemcy".

Posłuchaj audycji poświęconych układowi z Locarno z perspektywy Niemiec i Francji.

W przedwojennej Europie brakowało zaufania dla nowych państw, które odzyskały niepodległość dzięki postanowieniom mocarstw po I wojnie światowej: Polski, Królestwa SHS, czy Czechosłowacji. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch uważali, że o przyszłości Starego Kontynentu powinny decydować stare mocarstwa. W ich skład miały wejść również niedawni wrogowie ententy – Niemcy.

- Pojawiła się we Francji koncepcja, że skoro nie można pokonać Niemców siłą, skoro nie można ich przymusić do płacenia odszkodowań, być może trzeba je pokonać politycznie - wyjaśniał prof. Jerzy Eislner w audycji Andrzeja Sowy i Agnieszki Steckej z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej - Francja".

To przedstawiciele starych mocarstw odgrywali pierwsze skrzypce podczas szwajcarskiego spotkania. W konferencji wziął udział także reprezentant Belgii, ze względu na centralne położenie tego państwa.

- Przedstawiciele Polski i Czech byli na tej scenie jedynie milczącymi halabardnikami - zauważał dr Janusz Osica.

Wskutek konferencji Niemcy, Francja, Belgia, Włochy i Wielka Brytania podpisały tzw. traktat reński. Strony zapewniały w nim nienaruszalność granicy francusko-niemieckiej i belgijsko-niemieckiej. Gwarantami układu były Włochy i Wielka Brytania. Takich gwarancji nie udało się jednocześnie zapewnić dla granic z Polską i Czechosłowacją. Kraje podpisały jedynie układ arbitrażowy z Niemcami oraz układ obustronny z Francją.

- Locarno było niezaprzeczalnym sukcesem Niemiec i ministra spraw zagranicznych Gustava Stresemanna – mówił dr Janusz Osica.

Mimo, iż Republika Weimarska potwierdzała utratę Alzacji i Lotaryngii w wyniku traktatu wersalskiego, to jednocześnie otrzymała zapewnienie o przyznaniu miejsca w Radzie Ligii Narodów i ciche przyzwolenie na rewizję granic wschodnich. Niemcy wracały na pozycję ważnego i silnego gracza na arenie europejskiej.

Naiwna postawa zachodnich mocarstw przyczyniła się do wzrostu potęgi Niemiec i już 14 lat później sprowadzić na Europę tragedię II wojny światowej.

bm


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Układ w Rapallo - Niemcy i Sowieci rozpoczynają współpracę

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2015 06:27
W ramach współpracy wojskowej Sowieci udostępnili poligony nad Wołgą i Kamą. Oficerowie niemieccy szkolili także Armię Czerwoną, a na jej rozwój przeznaczono pieniądze pochodzące z kredytów udzielonych przez Niemców.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polska i Wielka Brytania sojusznikami

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2017 06:06
- Józef Beck uznał ten sojusz za wielki sukces i spełnienie testamentu Piłsudskiego. Było jednak już zbyt późno na zatrzymanie agresji Hitlera papierowymi gwarancjami – mówił dr Janusz Osica na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksander Karadziordziewić, król-dyktator

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2017 06:00
- Kierował się ideą scalenia Jugosławii i utworzenia narodu jugosłowiańskiego, co było mrzonką nie do zrealizowania – mówił o monarsze prof. Adam Koseski. Za to marzenie przyszło królowi zapłacić najwyższą cenę.
rozwiń zwiń