Historia

Przyczyna śmierci Chopina. "Badania genetyczne rozwiałyby wątpliwości"

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2021 05:50
- Badania genetyczne mogłyby w 100 proc. potwierdzić przyczyny śmierci Fryderyka Chopina - mówił PAP prof. Michał Witt z Instytutu Genetyki Człowieka PAN. Dodał, że materiał do badań mógłby pochodzić od pochowanych na warszawskich Powązkach rodziców i siostry kompozytora.
Fryderyk Chopin na łożu śmierci. Litografia Bolesława Podczaszyńskiego według akwareli Teofila Kwiatkowskiego, 1850 r.
Fryderyk Chopin na łożu śmierci. Litografia Bolesława Podczaszyńskiego według akwareli Teofila Kwiatkowskiego, 1850 r. Foto: Muzeum Narodowe w Warszawie/domena publiczna

- Przewlekła jamista gruźlica płuc z towarzyszącą gruźlicą krtani i jelit jest najbardziej prawdopodobną diagnozą u Fryderyka Chopina, a gruźlicze zapalenie osierdzia i gwałtownie postępująca niewydolność krążeniowo-oddechowa bezpośrednią przyczyną śmierci. Natomiast wciąż są pewne wątpliwości i dopiero analiza genetyczna mogłaby dać nam ostateczne i niepodważalne dowody postawionych hipotez - podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową dyrektor Instytutu Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu prof. Michał Witt.

"Tego słoja nie wolno otwierać"

Jak tłumaczył prof. Michał Witt, Fryderyk Chopin to nasz najwybitniejszy kompozytor, wobec tego zrozumiałe jest, że chcemy poznać naukowo udowodnione fakty z jego życia, również w zakresie zdrowia. - Taka ciekawość nie jest zwykłą ciekawością, ale raczej chęcią poznania, zweryfikowania faktów, co jest istotne również z naukowego punktu widzenia - dodał.

Prof. Michał Witt należał do grona ekspertów, którzy w 2014 roku dokonali inspekcji słoja przechowującego serca Chopina. Badacz zaznaczył jednak, że w żadnym wypadku do analiz genetycznych serce kompozytora nie byłoby konieczne. Co więcej - tego słoja nigdy nie wolno otwierać.

- Serce Fryderyka Chopina jest całkowicie niedostępne dla bezpośrednich badań biologicznych, ponieważ znajduje się w szczelnym słoju. I niech ręka boska broni, żeby go otwierać - podkreślał prof. Michał Witt. - Otwarcie słoja spowodowałoby gwałtowną zmianę warunków środowiskowych, a myślę tu zarówno o kwestiach fizycznych, chemicznych, jak i mikrobiologicznych, co mogłoby doprowadzić do rozpadu tkanki. Ona jest, jak wiemy, znakomicie zakonserwowana i zachowana do dziś. I właśnie po to, by tak było, nie wolno nigdy tego naczynia rozszczelnić - zaznaczył.

Rodzinne obciążenia genetyczne?

Materiał do badań, jak mówił prof. Michał Witt, mógłby pochodzić od pochowanych na warszawskich Powązkach rodziców i siostry kompozytora.

- Wtedy moglibyśmy wykluczyć lub potwierdzić obciążenia rodzinne o charakterze genetycznym. Gdyby wpływ na stan zdrowia Chopina, na jego śmierć, miała mieć mukowiscydoza czy niedobór alfa-1-antytrypsyny, a takie hipotezy nadal nie zostały ostatecznie zweryfikowane, bylibyśmy w stanie to stwierdzić dzięki właśnie badaniom genetycznym z materiału pobranego od zmarłych krewnych - tłumaczył ekspert.

Co istotne, badanie materiału genetycznego od zamarłych krewnych kompozytora nie wymagałoby żadnego specjalnego pobrania. Mogłoby zostać dokonane w trakcie i tak koniecznej renowacji nagrobków. - Takie pobranie w żaden sposób nie naruszy ani godności, ani fizycznej całości szczątków pochowanych na Starych Powązkach – podkreślał prof. Michał Witt.

Jak przypomniał, działania w sprawie możliwości pozyskania materiału do badań były czynione wielokrotnie.

- Wraz z prof. Tadeuszem Doboszem z Katedry Genetyki Sądowej Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich z Wrocławia wielokrotnie pisaliśmy do władz kościelnych - do kurii warszawskiej, bezpośrednio do kard. Kazimierza Nycza - oraz do ministerstwa kultury i do dyrekcji Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi – mówił prof. Michał Witt.

***

Czytaj także:

***

"Zmiany patologiczne w obrębie serca"

Z danych historycznych wiadomo, że Fryderyk Chopin był słabego zdrowia i przewlekle chorował, a główne objawy problemów zdrowotnych pochodziły z dróg oddechowych: męczący kaszel, okresowe duszności, odkrztuszanie gęstej i lepkiej wydzieliny oraz krwioplucie, które pojawiło się w późniejszej fazie choroby.

Fryderyk Chopin zmarł w Paryżu w 1849 roku w obecności swej starszej siostry.

Przyczyna śmierci była oparta na hipotezach - mniej lub bardziej zasadnych. Protokół sekcji zwłok Chopina, przeprowadzonej przez paryskiego lekarza i anatoma Jeana Cruveilhiera, spłonął w pożarze paryskiego archiwum policyjnego w 1871 roku. Można się opierać jedynie na przekazach ustnych Jane Stirling, uczennicy Chopina. Wiadomo z nich, że w opinii sekcyjnej pojawiło się stwierdzenie o "zmianach patologicznych silniej wyrażonych w obrębie serca niż w płucach kompozytora".

Jedyny taki preparat 

Zgodnie z wolą Chopina, jego serce zostało usunięte ze zwłok i zabezpieczone, by mogło wrócić do Polski. Tak też się stało. Serce kompozytora przechowywane jest w kościele św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, w rodzinnej parafii Chopinów.

Znajdujące się w kryształowym słoju serce Chopina zanurzone jest w płynie konserwującym barwy bursztynowej. Ze źródeł historycznych wiadomo, że może to być destylat winny (w rozcieńczonej postaci konsumpcyjnej znany jako brandy), co mogłoby potwierdzać kolor płynu. W owych czasach był to stosunkowo łatwo dostępny roztwór alkoholu etylowego o maksymalnym na owe czasy stężeniu ok. 60 proc. Był powszechnie używany do konserwacji tkanek.

W 2014 roku odbyła się inspekcja słoja. Jest ona wymagana ze względów bezpieczeństwa w kolekcjach muzealnych preparatów anatomicznych. W inspekcji brali udział: arcybiskup metropolita warszawski ks. kard. Kazimierz Nycz, minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski, dyrektorzy Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina (NIFC) dr Artur Szklener i dr Wojciech Marchwica, proboszcz parafii św. Krzyża ks. Zygmunt Berdychowski oraz dwaj naukowcy, medycy, prof. dr hab. Tadeusz Dobosz z Katedry Genetyki Sądowej Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich z Wrocławia oraz prof. dr hab. Michał Witt z Instytutu Genetyki Człowieka PAN z Poznania.

Kolejna inspekcja stanu zachowania serca Chopina, zgodnie z rutynowymi zasadami obowiązującymi w muzealnictwie anatomicznym, zalecana jest ok. 2065 roku.

pap/jp

Czytaj także

Delfina Potocka - muza polskich romantyków

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2020 05:35
- Wydaje mi się, że byłaby to świetna heroina smutnego filmu – mówiła o Delfinie Potockiej badaczka jej biografii Bożena Krzywobłocka. Dlaczego zamożna bywalczyni salonów i ulubienica artystów nie była szczęśliwa?
rozwiń zwiń

Czytaj także

191 lat temu Fryderyk Chopin po raz ostatni zagrał w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2021 06:00
Młody kompozytor przed wyjazdem z ojczyzny zdążył zdobyć uznanie i miano cudownego dziecka polskiej muzyki. 11 października 1830 roku zagrał ostatni koncert w Polsce i trzy tygodnie później opuścił kraj, aby już nigdy nie powrócić.
rozwiń zwiń