Redakcja Polska

Radosław Sikorski: Ukraina przystąpi do UE, gdy obie strony będą na to gotowe

15.06.2026 10:56
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w poniedziałek, że przystąpienie Ukrainy do UE będzie wymagało spełnienia wszystkich kryteriów członkostwa. Ukraina przystąpi do Unii, gdy obie strony będą na to gotowe - podkreślił.
Audio
  • Ukraina będzie musiała spełnić wszystkie kryteria członkostwa, by przystąpić do Unii - podkreślił w Luksemburgu wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Ten komentarz potwierdza stanowisko Polski, że do Unii nie ma drogi na skróty. [posłuchaj]
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski fot. PAP

Szef polskiej dyplomacji, który wziął udział w posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu, odniósł się do otwarcia przez UE pierwszego tzw. klastra w negocjacjach akcesyjnych z Ukrainą. Oficjalnie nastąpi to w poniedziałek, ale kraje członkowskie wstępnie zatwierdziły tę decyzję już w piątek. Do przełomu w procesie akcesyjnym Ukrainy, a wraz z nią Mołdawii, doszło po objęciu władzy na Węgrzech przez Petera Magyara; wcześniej postępy w tej sprawie blokował rząd Viktora Orbana, który wykorzystywał fakt, że decyzje dotyczące rozszerzenia UE wymagają jednomyślności.

- Wydaje mi się, że zdjęcie weta węgierskiego to rzecz dobra - powiedział Sikorski dziennikarzom w Luksemburgu.

Zwrócił uwagę, że otwarcie negocjacji to nie to samo, co ich zamknięcie, a w ramach pierwszego klastra negocjacji Ukraina będzie musiała rozmawiać np. o walce z korupcją.

- Ale dobrze, że Ukraina jest nie tylko kandydatem, ale teraz będzie już kandydatem negocjującym, bo to daje i Ukrainie, i nam punkt docelowy relacji między Ukrainą a UE - ocenił. - Ukraińcy teraz już wiedzą na pewno, o co walczą - zaznaczył.

- Z każdą dekadą istnienia Unii Europejskiej przystąpić do niej jest trudniej, a nie łatwiej, bo dorobek prawa europejskiego i integracja są większe i głębsze. Nam samo techniczne negocjowanie zajęło bodajże siedem lat. Musimy być pewni, że Ukraina będzie gotowa, że my będziemy gotowi i że rozszerzenie będzie dla obu stron sukcesem. Wobec tego wszystkie kryteria muszą być w pełni wykonane - podkreślił szef MSZ.

- Ukraina przystąpi do Unii wtedy, gdy i ona, i my będziemy na to gotowi - podsumował.

Sikorski wyraził nadzieję, że ministrom uda się zawrzeć porozumienie w sprawie zaproponowanego przez Komisję Europejską 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Wśród propozycji znalazło się ustanowienie zakazu wjazdu do UE dla każdego, kto służył w armii rosyjskiej od początku wojny w Ukrainie.

Sikorski przypomniał, że była to inicjatywa Estonii, która jako pierwsza zaproponowała zakazanie wjazdu do UE rosyjskim weteranom wojennym. - Chodzi o to, żeby ludzie zdemoralizowani tą wojną i winni zbrodni wojennych nie mogli sobie przyjeżdżać na wakacje, np. na Riwierę - podkreślił.

Zauważył też, że w skład pakietu weszły dodatkowe obostrzenia wobec kolejnych statków należących do rosyjskiej floty cieni. Jak dodał, ponadto KE zaproponowała rozszerzenie sankcji na rosyjskie firmy zbrojeniowe i inne oraz dopisanie do listy sankcyjnej kolejnych osób odpowiedzialnych za wojnę w Ukrainie.

- Putin lekceważył Europę, a teraz widzi, że Europa potrafi być solidarna i skuteczna - powiedział.

IAR/PAP/pż

Media: Zełenski rozmawiał z wysłannikami Donalda Trumpa

09.06.2026 10:48
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiał w poniedziałek przez telefon z wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem - poinformował serwis Axios, powołując się na własne źródło. Rozmowę potwierdził następnie sam Zełenski.

Komisja Europejska zaproponowała zakaz wjazdu do UE dla rosyjskich żołnierzy

09.06.2026 17:15
Komisja Europejska w ramach 21. pakietu sankcji na Rosję zaproponowała ustanowienie zakazu wjazdu do UE dla każdego, kto służył w armii rosyjskiej od początku wojny w Ukrainie. Europa będzie niedostępna dla każdego, kto brał udział w inwazji - ogłosiła w poniedziałek szefowa KE Ursula von der Leyen.

Minister obrony Wielkiej Brytanii podał się do dymisji, jako powód podał brak pieniędzy na obronność

11.06.2026 18:00
Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey podał się do dymisji. W liście rezygnacyjnym, który opublikował w czwartek na platformie X, polityk uzasadnił swoją decyzję brakiem pieniędzy na obronność. Środki te są potrzebne, by „chronić kraj w czasie narastających zagrożeń” - podkreślił.