Ukraiński przemysł zbrojeniowy ma stać się jednym z filarów powojennej gospodarki kraju. Program „Build with Ukraine”, rozwijany przez Kijów wspólnie z partnerami zagranicznymi, ma nie tylko zatrzymać odpływ firm i technologii z Ukrainy, ale również przyciągnąć kapitał oraz stworzyć nowe modele współpracy z państwami Zachodu. O kulisach projektu i jego znaczeniu mówił Krzysztof Nieczypor, analityk OSW zajmujący się Ukrainą i bezpieczeństwem.
Kilka dni temu eksperci OSW opublikowali zbiorowe opracowanie poświęcone współpracy zbrojeniowej Ukrainy z państwami europejskimi. Jak tłumaczy Nieczypor, projekt „Build with Ukraine” został zapoczątkowany w czerwcu 2025 roku, jednak w ostatnich tygodniach wyraźnie przyspieszył. Dowodem mają być kolejne porozumienia międzyrządowe zawierane przez Kijów z państwami Europy Zachodniej, ale także zainteresowanie ze strony krajów Bliskiego Wschodu.
– Widzimy, że ukraiński przemysł zbrojeniowy stał się atrakcyjnym partnerem dla wielu państw. Dotyczy to zarówno Europy, jak i krajów Zatoki Perskiej – podkreśla analityk.
Według niego źródła tego zainteresowania są dwojakie. Z jednej strony Ukraina dysponuje unikalnym doświadczeniem zdobytym podczas wojny, z drugiej – sama potrzebuje finansowania oraz możliwości utrzymania krajowego przemysłu.
Na Ukrainie działa dziś od około 800 do nawet 1200 firm związanych z sektorem zbrojeniowym. Jak zaznacza Nieczypor, od dłuższego czasu przedsiębiorstwa alarmowały o problemie niewystarczających zamówień krajowych. Na początku 2025 roku aż 85 proc. przedstawicieli branży deklarowało chęć przeniesienia produkcji za granicę. Po zapowiedzi liberalizacji eksportu broni wskaźnik ten spadł do 52 proc., jednak nadal pozostawał bardzo wysoki.
– Ponad połowa firm zainteresowanych relokacją wskazywała Polskę jako potencjalny kierunek przeniesienia działalności – zaznacza ekspert.
To właśnie ryzyko odpływu technologii, inżynierów i całych zakładów miało skłonić władze w Kijowie do stworzenia programu współpracy z zagranicznymi partnerami. Model zakłada wspólną produkcję uzbrojenia z zachodnimi koncernami, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli politycznej nad eksportem i współpracą.
Licencje na sprzedaż broni za granicę oraz udział w projektach międzynarodowych mogą otrzymać wyłącznie firmy zaakceptowane przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Jak podkreśla Nieczypor, oznacza to, że decyzje w tej sprawie mają charakter stricte polityczny.
Zainteresowanie państw Zachodu wynika przede wszystkim z doświadczeń ukraińskiej armii i przemysłu zdobytych bezpośrednio na froncie. Chodzi między innymi o systemy dronowe, środki walki radioelektronicznej, oprogramowanie do identyfikacji celów czy systemy koordynacji działań bojowych.
– Ukraińskie firmy mają bardzo krótki łańcuch produkcyjny. Od pomysłu do wdrożenia droga jest znacznie szybsza niż w wielu krajach Zachodu, bo rozwiązania są tworzone we współpracy z jednostkami walczącymi na froncie – tłumaczy ekspert OSW.
Dodatkowym atutem dla zagranicznych koncernów ma być możliwość testowania nowego sprzętu bezpośrednio na polu walki. Jak zaznacza Nieczypor, właśnie ten aspekt jest dziś szczególnie atrakcyjny dla zachodnich producentów uzbrojenia.
Korzyści dla Ukrainy mają być przede wszystkim finansowe. Według danych ukraińskiego resortu obrony potencjał krajowego przemysłu zbrojeniowego szacowany jest na około 50 miliardów dolarów, jednak możliwości krajowych zamówień wynoszą jedynie 12–15 miliardów dolarów rocznie. Oznacza to, że znaczna część potencjału pozostaje niewykorzystana.
– Ukraina ma możliwości produkcyjne, ale brakuje jej środków finansowych na pełne wykorzystanie tego potencjału – ocenia Nieczypor.
Władze w Kijowie coraz wyraźniej podkreślają, że sektor zbrojeniowy ma być strategicznym elementem przyszłej gospodarki kraju. Prezydent Wołodymyr Zełenski określał przemysł obronny jako jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki obok rolnictwa. Podobne stanowisko prezentował również Kyryło Budanow, który wskazywał zbrojeniówkę jako potencjalny motor napędowy powojennej odbudowy Ukrainy.
– Plany są bardzo ambitne. Ukraina wiąże ogromne nadzieje z rozwojem własnego przemysłu zbrojeniowego, ale dopiero przyszłość pokaże, na ile uda się je zrealizować – podsumowuje Krzysztof Nieczypor.
pż