Redakcja Polska

Alicja Zell z Austrii laureatką konkursu „Polak Roku”

27.01.2026 15:40
Gdy mówi o tańcu, jej głos natychmiast zyskuje energię, jakby rytm poloneza, oberka czy kujawiaka pulsował gdzieś w tle. Alicja Zell to instruktorka tańca ludowego, założycielka i liderka wiedeńskiego zespołu folklorystycznego „Mazurki”. Od lat dokłada swoją cegiełkę do tego, by Polska była w Austrii nie tylko obecna, ale i widoczna, żywa, autentyczna.
Alicja Zell
Alicja Zellarchiwum prywatne

Droga Alicji Zell do Wiednia zaczęła się dość niepozornie, czyli od programu Erasmus. To w czasie rocznej wymiany studenckiej, zaczęła budować swoje dorosłe życie: pracować, studiować, poznawać ludzi i mierzyć się z nowymi językami oraz kulturą. „To nie była podróż. To było prawdziwe życie” – wspomina. 

A jednocześnie było w tym austriackim życiu to coś, co przeniosła ze sobą z Polski – folklor. Pasja, która towarzyszyła jej od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Od młodzieńczych lat tańczyła wszystkie możliwe style. Jednak, gdy musiała wybierać, to zawsze wracała do tańca ludowego. To on zwyciężał nawet z jej drugą miłością, czyli szkołą muzyczną. 

Przełomowym momentem w życiu Alicji Zell było wdrożenie w życie pomysłu jej koleżanki, Hani Gąsiorek, a więc założenie zespołu folklorystycznego w Wiedniu. Pani Alicja podjęła to wyzwanie i tak narodziły się „Mazurki”, a ona sama zdecydowała, że zostaje w Austrii na stałe.

Dziś śmiało można powiedzieć, że decyzja ta odmieniła polonijną scenę kulturalną w stolicy Austrii.

Zespół Mazurki działa już siedem lat i nie jest typowym zespołem folklorystycznym. To prawdziwa wspólnota – od dzieci, przez młodzież, dorosłych aż po seniorów.

„Zespół ludowy to współpraca i odpowiedzialność za siebie nawzajem” – podkreśla Pani Alicja Zell. Zajęcia, próby, świętowanie Andrzejek, Wigilii, udział w WOŚP, pikniki, wspólne tradycje – wszystko to tworzy środowisko, którego Polacy w Wiedniu wyraźnie potrzebują. 

Dzieciom, szczególnie dwujęzycznym, taniec pomaga w naturalny sposób rozwijać język polski. Bywa, że instruktorka musi tłumaczyć niektóre (wydawałoby się dorosłym, że podstawowe) słowa, czasem nawet przechodzi na język niemiecki…, ale efekty są imponujące. „To bardzo zdolne, wszechstronne dzieci, które mają niesamowity potencjał” – mówi.

Choć „Mazurki” występują głównie dla Polonii, ich działalność sięga znacznie dalej. Występy na festiwalach w Wiedniu – od dzielnicowego Bezirksfest po międzynarodowe wydarzenia – przyciągają zarówno Austriaków, jak i przedstawicieli innych nacji.

Reakcje? „Zawsze pozytywne” – mówi Zell. „Austriacy są ciekawi, chętnie uczą się kroków, pytają o stroje, o Polskę. Publiczność często sama podchodzi do nas po występie i zaczyna opowiadać o swoich polskich znajomych, korzeniach czy wspomnieniach”.  To właśnie w tych momentach folklor staje się czymś więcej niż tylko tańcem. Staje się językiem porozumienia.

Alicja Zell zachwyca nie tylko profesjonalizmem, ale również wizją. Jest jedną z tych instruktorek folkloru, które odważnie mówią „folklor musi iść z duchem czasu”. Podkreśla ona, że: „Jeśli będziemy powtarzać wszystko dokładnie tak, jak zapisano 200 lat temu, to trafi to do muzeum. A ja chcę, żeby trafiało do serc współczesnych ludzi”.

Niemniej ta tradycja jest ważna, dlatego Pani Alicja tworząc choreografie, zawsze szuka historii, emocji, czegoś uniwersalnego, czyli tego, co pozwala widzowi poczuć, że folklor to również jego opowieść.

Inspirują ją także współczesne fuzje. Określa to mianem „połączenia tradycji i przyszłości”. Na wzór światowych projektów, które reinterpretują tradycję, marzy o tym, by polski folklor „wyszedł ze swoich czterech ścian” i stał się bliższy odbiorcom innych kultur. 

Niejednokrotnie jej aktywność przekracza granice Austrii. Prowadzi warsztaty w wiedeńskim Mozarthaus, współorganizuje międzynarodowe wydarzenia oraz współpracuje z artystami z różnych krajów.

W jej dorobku jest nawet udział w programie America’s Got Talent, gdzie dzięki życzliwości tamtejszych Polonusów udało jej się wystąpić w stroju ludowym. „W Ameryce Polonia jest skumulowana, inaczej zorganizowana niż w Austrii. To była inspirująca lekcja” – wspomina. 

Gala konkursu Polak Roku w Neapolu była dla niej ogromnym zaskoczeniem. „Nie spodziewałam się nagrody, może jakiejś drobnej, ale nie wygranej” – mówi. „Kiedy zobaczyłam, jakie osoby przyjechały na galę, nie sądziłam, że to będzie mój wieczór”.

Nagroda sprawiła, że Pani Alicja inaczej spojrzała na swoją działalność. „Myślałam, że moje działania są lokalne. A one wyszły dalej. Dotarły dalej. To realne działanie. Ono ma sens”.

Szczególne miejsce w jej wspomnieniach zajmuje przyjaciółka, Małgorzata Wójcik, która zgłosiła jej kandydaturę. 

Zapytana o przesłanie, jakie chce nieść swoją działalnością, odpowiada bez wahania: „Chciałabym, aby polski folklor był bardziej dostępny. Aby wyszedł dalej, niósł emocje, wartości i łączył ludzi. Bo ludzie potrzebują emocji i potrzebują drugiego człowieka”. 

Dodaje też, że dzięki folklorowi, poznała samą siebie. „To poznawanie siebie, swoich korzeni, swojej rodziny. To przekłada się na współczesność. Wiem, że to jest moja droga”. 

Najbliższe miesiące dla Mazurków zapowiadają się intensywnie: warsztaty z artystami z Orawy, przygotowania do występu przed koncertem kolęd zespołu „Śląsk”, kolejne projekty edukacyjne i artystyczne. A to jeszcze nie koniec…

Alicja Zell podkreśla, że ogromnie ceni swoje korzenie – Gorzów Wielkopolski, Kraków i wszystko, czego nauczyła ją polska szkoła folkloru. Dziś to wszystko przenosi do Wiednia, budując tu przestrzeń, w której polska tradycja jest nie tylko widoczna, ale wręcz idzie z duchem czasu.

Ponad Granicami/pż

Polacy w Wiedniu wspierają potrzebujących przez cały rok

11.12.2025 10:00
Od spontanicznej inicjatywy na Facebooku po rozbudowaną, polonijną akcję charytatywną w stolicy Austrii – tak w skrócie można opisać działalność grupy „Wigilijne dziewczyny i chłopcy”. Od dekady organizuje ona Wigilię i spotkania wielkanocne dla osób samotnych i bezdomnych, a przez cały rok prowadzi różnorodne działania pomocowe – od zbiórek po wsparcie domów dziecka.

Ogólnopolski koncert charytatywny na rzecz pomocy Rodakom na Wschodzie wkrótce w Sycowie

12.01.2026 09:30
Już 24 stycznia w Sycowie odbędzie się XXIII Ogólnopolski Koncert Charytatywny, którego celem jest wsparcie Polaków mieszkających poza granicami kraju, ze szczególnym uwzględnieniem społeczności na Wschodzie. Wydarzenie zgromadzi artystów polonijnych z Ukrainy i Kazachstanu, a wieczór zwieńczy koncert kolęd w wykonaniu Justyny Steczkowskiej.

Polish‑Scottish Mini Festival 2026 – dziewięć lat dialogu kultur w Aberdeen

13.01.2026 20:10
Polish-Scottish Mini Festival to cykl wydarzeń prezentujących spotkanie kultur polskiej i szkockiej. Dziewiąta edycja, organizowana przez Polish Association Aberdeen, ma potrwać od stycznia do marca 2026 roku i obejmie m.in. sztuki wizualne, muzykę, taniec, film oraz jazz.