Redakcja Polska

Świat Leona Barszczewskiego. Wspólne dziedzictwo Polski i Uzbekistanu

08.05.2026 12:40
Postać Leona Barszczewskiego coraz częściej wraca do zbiorowej pamięci – zarówno w Polsce, jak i w Uzbekistanie. Badacz Azji Środkowej, fotograf, podróżnik i oficer Imperium Rosyjskiego przez dwadzieścia lat dokumentował życie, kulturę i architekturę terenów dzisiejszego Uzbekistanu, Tadżykistanu i Kirgistanu. Dziś jego fotografie uznawane są za jedno z najcenniejszych świadectw XIX-wiecznej Azji Środkowej. O niezwykłym dziedzictwie Leona Barszczewskiego, jego relacjach z mieszkańcami regionu oraz osobistych podróżach śladami pradziadka opowiadał w Polskim Radiu dla Zagranicy Igor Strojecki – genealog, publicysta i badacz rodzinnej historii.
Audio
  • Z Igorem Strojeckim, genealogiem, publicystą i badaczem rodzinnej historii Leona Barszczewskiego, rozmawiały Halina Ostas i Irina Zawisza [posłuchaj]
Samarkanda
SamarkandaFoto: Halina Ostas/PRdZ

„Fotograf z Samarkandy”

Jak podkreśla Igor Strojecki, przez wiele lat postać Leona Barszczewskiego funkcjonowała przede wszystkim jako „fotografa z Samarkandy” lub badacza dawnego Emiratu Buchary.

Barszczewski przybył do Samarkanda w 1876 roku i pozostał tam aż do początku 1897 roku. W mieście założył rodzinę, tam urodziły się jego dzieci, w tym babcia Igora Strojeckiego. To właśnie ten rodzinny związek sprawił, że współcześni Uzbecy traktują potomka podróżnika niemal jak „swojego”.

– Skoro twoja babcia urodziła się w Samarkandzie, to ty też jesteś trochę Uzbekiem – żartobliwie słyszy od swoich uzbeckich przyjaciół Igor Strojecki.

Badacz przyznaje, że jego relacja z Uzbekistanem dojrzewała stopniowo. Punktem zwrotnym stała się współpraca z Ambasadą Uzbekistanu w Polsce oraz organizacja licznych wystaw poświęconych fotografiom Barszczewskiego.

Człowiek, który dokumentował świat z szacunkiem

Największą wartością spuścizny Barszczewskiego są fotografie. Zachowało się ich około 700. Przedstawiają mieszkańców Azji Środkowej, miasta, medresy, meczety, krajobrazy i sceny codziennego życia.

Jak podkreśla Igor Strojecki, na zdjęciach szczególnie widoczne jest zaufanie miejscowej ludności do fotografa.

W XIX wieku wykonanie fotografii było procesem skomplikowanym i czasochłonnym. Naświetlanie szklanych negatywów trwało kilka sekund, wymagało odpowiedniego ustawienia modeli i dużej cierpliwości. Tymczasem portrety wykonane przez Barszczewskiego są naturalne, spokojne i niezwykle wyraziste.

Fotografował przede wszystkim mieszkańców regionu – Uzbeków, Tadżyków i przedstawicieli innych grup etnicznych zamieszkujących dawny Emirat Buchary. Dokumentował również architekturę takich miast jak Samarkanda, Buchara czy Termez.

Szczególne miejsce w jego twórczości zajmują fotografie samarkandzkich medres, meczetów i minaretów. Dziś wiele z tych obiektów wygląda zupełnie inaczej niż pod koniec XIX wieku, dlatego zdjęcia Barszczewskiego mają ogromną wartość historyczną i dokumentacyjną.

Leon Barszczewski wśród mieszkańców Samarkandy Leon Barszczewski wśród mieszkańców Samarkandy

Badacz, podróżnik… i uczestnik „Wielkiej Gry”

Leon Barszczewski był jednak nie tylko fotografem. Jako oficer carski uczestniczył pośrednio w tzw. „Wielkiej Grze” – rywalizacji politycznej pomiędzy Imperium Brytyjskim a Rosją o wpływy w Azji Środkowej.

Jak przypomina Igor Strojecki, Barszczewski wysyłał raporty ze swoich podróży do władz rosyjskich. Niektórzy określają go wręcz mianem szpiega, choć – jak zaznacza jego prawnuk – w realiach XIX wieku działalność podróżników, geografów czy dyplomatów często miała również wymiar polityczny i strategiczny.

Nie zmienia to jednak faktu, że Leon Barszczewski pozostawił po sobie przede wszystkim bezcenne świadectwo kultury i życia mieszkańców regionu.

Ślady Barszczewskiego na mapie Azji Środkowej

Wpływ polskiego podróżnika widoczny jest do dziś także w geografii i botanice regionu.

Jednym z najbardziej niezwykłych przykładów jest tzw. „czosnek Barszczewskiego” – roślina nazwana na jego cześć przez rosyjskiego botanika Władimira Lipskiego podczas wspólnej wyprawy badawczej w 1896 roku.

Nazwisko Barszczewskiego otrzymał również jeden z lodowców w paśmie Gissarskim. Sam podróżnik także nadawał nazwy odkrywanym miejscom. Jeden z wodospadów nazwał imieniem swojej zmarłej żony Ireny, inny – imieniem Julii, żony profesora Lipskiego.

Samarkanda Samarkanda

Samarkanda, która wciąż pamięta

Dziś fotografie Leona Barszczewskiego prezentowane są w muzeach Uzbekistanu. Szczególne miejsce zajmują w Twierdzy Ark w Bucharze, gdzie część ekspozycji poświęcono właśnie polskiemu podróżnikowi.

Na wystawie znajdują się również materiały przygotowane przez Igora Strojeckiego – książki, katalogi, pocztówki i reprodukcje fotografii.

Sam Strojecki przyznaje, że podczas wizyt w Uzbekistanie towarzyszy mu poczucie niezwykłej bliskości z miejscem, które znał wcześniej jedynie z rodzinnych archiwów i zdjęć.

– Spacerując ulicami Samarkandy miałem wrażenie déjà vu. Znałem te miejsca od lat z fotografii mojego pradziadka – opowiada.

Polskie dziedzictwo wpisane w historię Uzbekistanu

Historia Leona Barszczewskiego pokazuje, jak głęboko splatały się losy Polaków i mieszkańców Azji Środkowej. Dzięki jego pracy współczesny Uzbekistan posiada dziś unikalne archiwum dokumentujące życie regionu sprzed ponad stu lat.

Fotografie Barszczewskiego nie są jedynie zapisem egzotycznej podróży. To świadectwo spotkania kultur, ciekawości drugiego człowieka i szacunku wobec świata, który dla Europejczyków końca XIX wieku pozostawał niemal nieznany.

Dziś, gdy Uzbekistan coraz mocniej otwiera się na świat i rozwija współpracę z Polską, postać polskiego badacza staje się ważnym symbolem wspólnej historii i dialogu między narodami.

Z Igorem Strojeckim, genealogiem, publicystą i badaczem rodzinnej historii Leona Barszczewskiego, rozmawiały Halina Ostas i Irina Zawisza.

Polska i Uzbekistan: partnerstwo bez obciążeń, z rosnącym potencjałem

06.05.2026 08:00
Relacje między Polską a Uzbekistanem należą do rzadkich przykładów stosunków międzynarodowych, które od początku rozwijały się stabilnie, bez poważniejszych napięć politycznych. Jak podkreśla Marian Przeździecki, były ambasador RP w Taszkencie i obecnie chargé d’affaires a.i., fundamentem tej współpracy jest wzajemna komplementarność gospodarek, rosnące kontakty biznesowe oraz coraz intensywniejsze relacje społeczne, edukacyjne i kulturalne.

Kościół katolicki w Uzbekistanie: mała wspólnota, wielka historia i żywa nadzieja

06.05.2026 09:30
Katolicy w Uzbekistanie stanowią niewielką, ale niezwykle interesującą wspólnotę religijną, zakorzenioną w złożonej historii regionu i współtworzoną przez różne narody. Na jej czele od ponad dwóch dekad stoi biskup Jerzy Maculewicz – administrator apostolski dla katolików w Uzbekistanie, którego nominacja zapisała się w historii Kościoła jako jedna z ostatnich decyzji papieża Jan Paweł II.

Stowarzyszenie „Polska Klasa” w Taszkencie. Jak Polonia buduje mosty między Polską a Uzbekistanem

08.05.2026 07:45
Wielokulturowy Uzbekistan od lat pozostaje miejscem spotkania różnych narodów, tradycji i religii. W tej mozaice swoje miejsce odnajduje także polska diaspora, która – choć nieliczna – aktywnie działa na rzecz zachowania języka, kultury i historycznej pamięci. Jedną z najważniejszych organizacji polonijnych w kraju jest kierowane przez Elenę Kondratenko Stowarzyszenie "Polska Klasa" w Taszkencie. Dziś organizacja nie tylko uczy języka polskiego, ale także staje się przestrzenią dialogu polsko-uzbeckiego, współpracy międzynarodowej i budowania relacji między społeczeństwami obu państw.