Raport Białoruś

Karta 97: trojany KGB w komputerach dziennikarzy i opozycji

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2012 16:30
Śledztwo w sprawie cyberataku na Kartę 97 pozwoliło ustalić, że komputery niektórych białoruskich aktywistów szpiegowano od lipca, za pomocą trojanów wartych 20 dolarów.

Dochodzenie dziennikarskie portale Karta 97 i electroname.by przeprowadziły w związku z ostatnim atakiem hakerów. W grudniu przejęli oni hasła Karty 97 za pomocą trojana  i wykasowali część artykułów.

Jak się okazało: zawartość komputerów,korespondencja na Skypie, e-maile, wiadomości na portalach społecznościowych były kontrolowane przez służby specjalne KGB dzięki wirusom.

Sieć trojanów była kontrolowana za pomocą kilku skrzynek mailowych. Dziennikarz zdobyli dostęp do niektórych: są to np. boss.bigben@mail.ru i 123asqedws@mail.ru.  Wykryto też powtarzający się stale adres IP jednego z właścicieli wirusów: 178.124.157.86. Szpiedzy działali przynajmniej od lipca 2011 roku, na ten okres datowany jest pierwszy ujawniony atak.

Wirusy przechwytywały hasła do Skype’a (pozwalają czytać konwersacje), do portali społecznościowych, do e-maili, a także hasła dostępu do dostawcy Internetu. Monitorowany był też obraz ekranu, ruchy na monitorze, kopiowanie, teksty wpisywane w edytorach i komunikatory.

Używano trzech typów wirusów:
- znanego już opozycji z akcji KGB wirusa RMS (TeknotIT)
- wirusa UFR Stealer infekującego komputery przez port USB
- wirusa Keylogger Detective


Karta 97 przypomina w tym kontekście historię młodego Białorusina Maksima Czerniawskeigo, którego do KGB próbował zwerbować "agent Dima". Powierzył mu misję: wyjazd do Polski i zainfekowanie komputera działającego w Polsce opozycjonisty Wiaczesława Dzianaua wirusem RMS. Maksim Czerniawski uciekł z Białorusi, po czym opowiedział ze szczegółami, w jaki sposób był werbowany do współpracy i jakie zadania mu powierzono.

Wiążąc te wszystkie wydarzenia Karta 97 uznała, że ostatnich ataków dokonała prawdopodobnie ta sama grupa „szpiegowska” z KGB.

Karta 97 zauważa, że inwigilowano komputery redaktorów portalu,  poza tym komputer Iriny Chalip (żony Andreja Sannikaua), Maryny Koktysz, Siarhieja Woźniaka, Pawła Marynicza, Aleny Nowikowej i Wiktara Radzkaua. Próbowano też zainfekować komputer Dzmitryja Lojewskiego, adwokata Alesia Bialackiego.

agkm, charter97.org

Tak
Tak wyglądała strona Karty 97 po ataku hakerskim pod koniec 2011 roku

 

 

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukaszenka walczy o rząd dusz z Biełsatem: tworzy Biełaruś24

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2011 09:29
W białoruskiej telewizji szykowane są „wielkie zmiany”. Szef telewizji Hiennadzij Dawidźka przekonuje: "trzecia wojna światowa toczy się na polach naszych dusz".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karta 97: białoruskie KGB czyści archiwum niezależnego portalu

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2011 16:34
Z niezależnego białoruskiego portalu Karta 97 hakerzy usuwają obecnie materiały dziennikarskie - redaktor naczelna Natalia Radzina nie ma wątpliwości, że to białoruskie KGB.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukaszenka cenzuruje Internet Białorusinom

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2012 18:00
Zgodnie z nowym prawem na czarną listę ok. 60 stron trafiły portale opozycyjne. Będą blokowane w kafejkach i urzędach. Na szczęście nie sprawdziły się prognozy części ekspertów i Białorusini mają dostęp do stron zagranicznych. Przeczytaj, co się zmienia.
rozwiń zwiń