REKLAMA

Jan Duszyński: komponowanie zaczynam od słuchania głosów aktorów

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2014 23:59
- Dlatego nad spektaklem pracuję już podczas prób stolikowych. Wsłuchuję się, a w mojej głowie nieświadomie kształtuje się tkanka dźwiękowa spektaklu - mówił w Dwójce kompozytor muzyki teatralnej i filmowej, któremu największy rozgłos przyniosły kompozycje do "Pokłosia" i "Jacka Stronga" Władysława Pasikowskiego.
Audio
  • Jan Duszyński: komponowanie zaczynam od słuchania głosów aktorów (Notatnik Dwójki)
Kompozytor Jan Duszyński podczas prezentacji muzyki do filmu Jack Strong w Krakowie.
Kompozytor Jan Duszyński podczas prezentacji muzyki do filmu Jack Strong w Krakowie.Foto: PAP/Andrzej Grygiel

Jan Duszyński jest absolwentem kompozycji Akademii Muzycznej w Warszawie (pod kierunkiem Stanisława Moryty) i Juilliard School of Music w Nowym Jorku (w klasie Christophera Rouse'a). Dziś komponuje głównie muzykę teatralną i filmową. Współpracuje z takimi reżyserami, jak Agnieszka Glińska, Piotr Cieplak, Anna Smolar czy Krzysztof Zadara.

- To wielkie szczęście pracować z Władysław Pasikowskim nad obrazami, które ogląda ponad milion osób, jak było w przypadku "Jacka Stronga". Ale nigdy nie wiązałem swojej przyszłości z filmem. Za to od 10 lat pracuję w salach różnych teatrów. To ważny kawałek mojego życiorysu. Wybrałem ten kierunek tuż po studiach, aby zdystansować się od specyficznego świata muzyki koncertowej, a jednocześnie pozostać kompozytorem - wyjaśniał Jan Duszyński Beacie Stylińskiej.

- Lubię pracować z reżyserami, z którymi mam już wspólny język. Zwykle wiedzą, co potrafię i dają mi dużą swobodę twórczą - opowiadał kompozytor. - Z drugiej strony warto czasami podjąć zupełnie nowe wyzwanie, nawet jeśli komunikacja nie jest tak łatwa i pojawia się poczucie pustki, a nawet frustracja. Bardzo ważnym doświadczeniem była na przykład praca przy czysto tanecznym spektaklu "Whatever" Tomasza Bazana. Zwłaszcza, że muzyka w kontekście ruchu stosowana jest zwykle tautologicznie. Glass, Reich albo techno wypadają bardzo efektownie, natomiast równie dobrze tych dźwięków mogłoby nie być - mówił o swoich doświadczeniach.

A za co cenią Duszyńskiego reżyserzy? - Poza warsztatem i wyobraźnią za umiejętność błyskotliwego, dowcipnego myślenia o strukturze spektaklu. I za stylistyczną wszechstronność, która pozwala mu grać w teatrze zarówno klasyką i muzyką współczesną, jak też rockiem i popem czy ludowością - uważa Agnieszka Glińska.

Beata Stylińska rozmawiała także z Anną Smolar, a Jan Duszyński opowiedział m.in. o nieukończonej operze pewnego zapomnianego żydowskiego kompozytora, którą właśnie dopełnia własną muzyką... Zachęcamy do słuchania "Notatnika Dwójki".

mm/mc

Czytaj także

"Pokłosie" – polska prawda czy Polaków oczernianie?

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2012 11:20
– Ten film jest o tym, że dokonana została jakaś straszna zbrodnia. O tym, jak sobie z tym poradzić. Na ile jesteśmy odpowiedzialni za naszych przodków – mówiła o najnowszym obrazie Pasikowskiego Anna Bikont.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzesimir Dębski: muzyka niepoważna zszargała mi opinię

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2014 19:00
- Czasem pisałem jakąś piosenkę w ciągu kilku minut. I niestety to ona stawała się bardzo popularna, przykrywając tę twórczość, która jest dla mnie naprawdę ważna - mówił w Dwójce Krzesimir Dębski, kompozytor, skrzypek jazzowy i dyrygent.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piotr Zaremba: "Jack Strong" pozwolił mi zrozumieć Kuklińskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 20:00
– Zawsze broniłem postaci Ryszarda Kuklińskiego, ale po tym filmie zacząłem o nim myśleć nie tylko z respektem, lecz także z sympatią – mówił w Dwójce publicysta Piotr Zaremba w rozmowie o bohaterze najnowszego filmu Władysława Pasikowskiego.
rozwiń zwiń