"Bracia". Kazachsko-polska epopeja Staronia

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2015 10:00
- Realizacja tego dokumentu trwała 9 lat, a to ze względu na niezwykle szerokie życie braci Kułakowskich - mówił o bohaterach swojego filmu Wojciech Staroń.
Audio
  • Wojciech Staroń o filmie "Bracia" (Poranek Dwójki)
Jeden to marzyciel, artysta malarz. Drugi  pragmatyk naukowiec. Na zdj. tytułowi bohaterowie filmu Wojciecha Staronia Bracia
Jeden to marzyciel, artysta malarz. Drugi – pragmatyk naukowiec. Na zdj. tytułowi bohaterowie filmu Wojciecha Staronia "Bracia"Foto: mat. prom./www.staronfilm.pl

Najnowszy film Wojciecha Staronia "Bracia" będzie miał swoją premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno w prestiżowej sekcji Tydzień Krytyki Filmowej (La Semaine de la Critique).

Tytułowi bracia Mieczysław i Alfons Kułakowscy przez całe życie byli razem. Na początku zesłani do łagrów, później w sowieckim Kazachstanie. W wieku ponad 70. lat wrócili do Polski i zamieszkali w Witoszewie na Warmii. - Mimo że przez dziesięciolecia mówili po rosyjsku, teraz mówią przepiękną staropolszczyzną - opowiadał reżyser. Gość "Poranka Dwójki" wspominał, że choć braci spotkał już w 1994 roku w Kazachstanie, to sfilmowania ich historii podjął się pod wpływem jednej z pierwszych wizyt w Witoszewie.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki 

Prowadzi: Marcin Pesta

Gość: Wojciech Staroń (dokumentalista, operator)

Data emisji: 3.08.2015

Godzina emisji: 8.35

bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Urszula Antoniak: film nie ma narodowości

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2015 14:00
– Niekiedy moja ekipa składała się z 12 nacji. Uważam to za naturalny sposób robienia filmów – mówiła reżyserka "Strefy nagości", która miała polską premierę 12 czerwca.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Imigrantki w Polsce. "Macie piękny, spokojny kraj"

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2015 10:00
- Ludzie w Polsce nie doceniają swojego bezpieczeństwa. Dla mnie ważne jest to, że gdy wyjdę z domu, to nikt mnie nie zastrzeli - mówi jedna z bohaterek reportażu Moniki Pilch.
rozwiń zwiń