Tłumacz i pisarz, który był punkiem. Piotr Siemion o sobie samym

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2026 13:00
- W moich licealnych czasach dominująca była kultura disco. Chodziliśmy na dyskoteki, w telewizji na okrągło leciała ABBA i Bonny M. Pewnego razu na popołudniowej dyskotece w kawiarni Hanka stała się rzecz niesamowita. Jeden z moich przyjaciół wręczył DJ-owi dwa single, mówiąc, że ma je prosto z Londynu. To była grupa Sex Pistols. Uznając, że to kolejny przebój dyskotekowy, DJ to puścił - mówił w Dwójce Piotr Siemion.
Piotr Siemion jest autorem powieści jak Niskie Łąki, Finimondo i Bella, ciao, a także Dziennika roku Węża
Piotr Siemion jest autorem powieści jak "Niskie Łąki", "Finimondo" i "Bella, ciao", a także "Dziennika roku Węża"Foto: Michal WARGIN/East News

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Columbia, stypendysta Fulbrighta. Z wykształcenia prawnik. Znany z takich powieści jak "Niskie Łąki", "Finimondo" i "Bella, ciao", a także z "Dziennika roku Węża". Za przekład Thomasa Pynchona "49 idzie pod młotek" otrzymał w 1990 roku nagrodę "Literatury na Świecie". Tłumaczył także prozę m.in. Mike'a McCormacka, Russela Hobana i Toma Clancy'ego.

Odróżnić się od szarego tła

Od jesieni Piotr Siemion jest członkiem zarządu Unii Literackiej. Współpracuje z młodymi pisarzami. W Dwójkowym cyklu "Zapiski ze współczesności" opowiadał przekrojowo o swoim życiu, którego pierwszy okres spędził we Wrocławiu. W czasach szkolnych przeszedł drogę od słuchania disco do punk rocka.

Czytaj także:

- Całą IV klasę liceum chodziłem z odpowiednią fryzurą, w skórzanej kurtce i w wysokich butach oficerkach przehandlowanych od ruskich z garnizonów w Legnicy. My byliśmy anarchistami, punkami, tylko o ile w Londynie punkowcy odróżniali się od klasy średniej, od statecznych burżujów, jak mówiło się wtedy na Zachodzie, tak my próbowaliśmy po prostu odróżnić się od bardzo szarego, myszatego tła - wspominał gość Dwójki.

Klub znanego absolwenta: SiemionKrajewski, Morawiecki

Dziś IX Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego we Wrocławiu chwali się tym, że jego mury ukończył Piotr Siemion. - Na stronie internetowej szkoły figuruje trzech słynnych absolwentów. Marek Krajewski, autor kryminałów, były student mojej mamy i mój przyjaciel. Mateusz Morawiecki, polityk. No i ja, pisarz, prawnik, nie bardzo wiadomo kto, ale cieszę się, że szkoła się do mnie przyznaje, bo wojowałem z tą szkołą. To było wtedy bardzo paskudne miejsce, miejsce indoktrynacji i właściwie takiej pruskiej dyscypliny - ocenił pisarz i tłumacz.

Istniało nawet niebezpieczeństwo, że Piotr Siemion nie skończy liceum w terminie. - Byłem zagrożony ze sprawowania i przede wszystkim z matematyki. Nie zdałem matury z matematyki, nie zdałem poprawki, natomiast byłem ścisłym finalistą dwóch olimpiad krajowych, polonistycznej i anglistycznej. Szkoła, mając w perspektywie zostawienie mnie na drugi rok, po pierwsze laureata dwóch olimpiad, a po drugie człowieka trudnego, podwyższyła mi tę ocenę na tróję i wysłała mnie w świat, na wrocławską anglistykę - opowiadał.

Z Wrocławia Piotr Siemion przeniósł się aż za ocean - do Nowego Jorku, gdzie spędził 12 lat. Od 25 lat mieszka z kolei w Warszawie. O jego życiu w obu tych miastach, o fascynacji twórczością Thomasa Pynchona i o tym, jak pracując w wielkiej korporacji znaleźć czas na napisanie powieści można się było dowiedzieć z kolejnych odcinków cyklu.

POSŁUCHAJ:

Piotr Siemion #1. Dzieciństwo <<<

Piotr Siemion #2. Wrocław <<<

Piotr Siemion #3. Stany Zjednoczone <<<

Piotr Siemion #4. Poczucie obcości <<<

Piotr Siemion #5. Dojrzałość <<<

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności

Przygotowała: Monika Zając

Gość: Piotr Siemion (pisarz, tłumacz, prawnik)

Data emisji: 16-20.03.2026

Godz. emisji: 12.45

pg


Czytaj także

"49 idzie pod młotek". Powieść Pynchona w odświeżonym wydaniu

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2024 21:00
Gościem audycji z cyklu "Rozmowy po zmroku" (20.08) był Piotr Siemion, autor przekładu i posłowia do nowego wydania powieści Thomasa Pynchona pt."49 idzie pod młotek".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Żyjnia: galeria jak sanatorium. We Wrocławiu powstaje nowa przestrzeń dla sztuki

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2026 17:37
- Żyjnia zrodziła się jako przestrzeń do spędzania czasu w sposób, który dziś jest coraz trudniejszy w miastach. Inspirowaliśmy się pałacami zdrojowymi, gdzie ludzie leżeli, siedzieli i czerpali radość z użytkowania przestrzeni. To zupełnie inne doświadczenie niż w tradycyjnej galerii sztuki - mówiła na antenie Dwójki Katarzyna Roj, autorka koncepcji Żyjni, dyrektorka programowa BWA Wrocław Galerii Sztuki Współczesnej.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ikona na skraju upadku, czyli losy wrocławskiego ZETO

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2026 12:30
Przez wielkie tafle szkła na parterze przechodnie mogli podziwiać pierwsze polskie maszyny cyfrowe, a wejście główne przyciągało uwagę nietypową dekoracją z okrągłych, ceramicznych izolatorów. Budynek ZETO, czyli Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej zbudowany pod koniec lat 60. w centrum Wrocławia zadziwiał.
rozwiń zwiń