Mateusz Pacewicz: "Sala samobójców. Hejter" to film o manipulacji

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2020 13:00
- Ten film pokazuje kogoś, kto z ogromną łatwością może nami wszystkimi manipulować. Tym samym "Hejter" każe się zastanowić, dlaczego tak łatwo jest zarządzać naszymi emocjami - mówił w Dwójce scenarzysta Mateusz Pacewicz o nowym filmie Jana Komasy "Sala samobójców. Hejter". 
Audio
  • Rozmowa ze scenarzystą Mateuszem Pacewiczem o filmie "Sala samobójców. Hejter" (Poranek Dwójki)
Audio
  • Rozmowa ze scenarzystą Mateuszem Pacewiczem o filmie "Sala samobójców. Hejter" (Poranek Dwójki)

debska1200.jpg
Kinga Dębska: mój nowy film będzie o dzieciństwie w PRL-u

Jak przyznał Mateusz Pacewicz, najistotniejsze dla niego było stworzenie bohatera, który "jest wiarygodny, ale urasta też do rangi pewnego symbolu". - Z jednej strony chcę osiągnąć jakąś prawdę psychologiczną, a z drugiej: chcę, żeby ten bohater metaforyzował różne zjawiska, z którymi mamy do czynienia we współczesnym świecie - podkreślał gość "Poranka Dwójki".

- Tomek jako manipulator rodzi się na dobre w momencie, kiedy odnajduje w tym pasję - opowiadał o głównym bohaterze filmu "Sala samobójców. Hejter" Mateusz Pacewicz. Jak przyznał, imię dla postaci zapożyczył z "Utalentowanego Pana Ripleya". - Ten bohater jest bardzo ripleyowski także w tym sensie, że trochę remiksuje innych. Zapożycza od innych postaci różne sformułowania, zachowanie i de facto później je odtwarza w sposób bardzo cyniczny.


Piotr Adamczyk PAP 1200.jpg
Piotr Adamczyk: jazz ma wiele wspólnego z aktorstwem

W rozmowie nie zabrakło również odwołań do wcześniejszego filmu, przy którym Mateusz Pacewicz współpracował z Janem Komasą. - W jakimś sensie myśleliśmy o "Bożym Ciele" i o "Hejterze" jako o dwóch, jasnym i ciemnym, filmach o powołaniu. Jak Daniel odnajduje w sobie, w wyniku też swoich win i traum, powołanie do niesienia pomocy dla tej podzielonej społeczności w "Bożym Ciele", powołanie do pogodzenia ludzi ze sobą, tak Tomek zaczyna odczuwać jakieś powołanie do nakręcania tej spirali, tworzenia coraz większego konfliktu - tłumaczył Mateusz Pacewicz.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzi: Paweł Siwek

Gość: Mateusz Pacewicz (scenarzysta)

Data emisji: 10.03.2020

Godzina emisji: 8.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Ballada o dziewczynie". Historia ilustracji Ewy Frysztak

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2020 12:00
- Nie uważam się za prekursora, jeśli chodzi o film, okładka jest plakatem książki. Uważam, że nie należy wywyższać się nad autora - mówiła w "Poranku Dwójki" ilustratorka i graficzka Ewa Frysztak.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Jakowicz: żeby człowiek robił postępy, musi być niezadowolony

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2020 09:44
- Na ogół nie lubię słuchać swoich nagrań, ale jest parę w Polskim Radiu, które chętnie bym widział na płycie. Na przykład "Sonata" Debussy'ego czy "Sonata z trylem diabelskim" George'a Enescu. To są utwory, których lubię słuchać i jestem zdumiony, że są na niezłym poziomie - opowiadał polski skrzypek, tegoroczny zwycięzca Złotego Fryderyka 2020 w kategorii muzyki poważnej.
rozwiń zwiń