Świat się zmienił. Kolęda została.

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2022 12:00
Wierni kościołów wschodnich w  2. Dzień Świąt wspominają Bogurodzicę i św. Józefa. To także czas kolędowania i odwiedzania bliskich. Na Nadsaniu i Łemkowszczyźnie wciąż żywa jest tradycja kolędnicza i właśnie tego dnia oczekuje się ich przyjścia! Właśnie o tradycjach kolędniczych w okolicach Przemyśla i na łemkowskich wsiach opowiedzieli Marianie Kril: Maria Tucka, Grzegorz Suchanicz, Michał Prytuła.
Audio
  • O tradycjach kolędniczych w Przemyślu wśród ukraińskiej społeczności i na Łemkowszczyźnie (Dwójka/Poranek Dwójki)
Łemkowie w strojach ludowych na śniegu
Łemkowie w strojach ludowych na śnieguFoto: polona

- Moja pamięć sięga lat 60., w Przemyślu. Oczywiście były też opowieści moich rodziców o ich rodzinnych stronach, powiecie brzozowskim i wsi Huta Poręby – mówiła Maria Tucka. – Dzieci chodziły kolędować do rodziców chrzestnych i znajomych. Ale najważniejsze było to, by wieczór wigilijny do domu jako pierwszy wszedł mężczyzna. Tak zwany Pałaznyk. To wróżyło szczęśliwy i zdrowy rok. Również w Nowy Rok ten Pałaznyk szedł przywitać gospodarzy.

Pani Maria Tucka pamięta również, że w Domu Ukraińskim (Naridnyj Dom) Włodzimierz Pajtarz namawiał miejscowych stolarzy do zrobienia gwiazdy kolędniczej. Ostatnio odnalazła jej drewniany szkielet na strychu Domu Ukraińskiego. W czasach, gdy jeszcze nie można było otwarcie kolędować od domu do domu, w przemyskiej dzielnicy Wilcze, zamieszkałej w dużej mierze przez Ukraińców, można było spotkać radośnie kolędujące dzieci.

Kolędowanie na Łemkowszczyźnie przybiera często starą przedwojenną formę. Grzegorz Suchanicz wyjaśniał, że – jak dawniej – kolędnicy chodzą od domu do domu. Najczęściej osoby pochodzące z danej wsi, chodzą po danej wsi. Jednak na Ziemiach Odzyskanych (na zachodzie i północy Polski) znajdują się grupy kolędnicze kolędujące po kilku wsiach.

Ci ludzie często czekali nie rok, nie dwa, ale i 50 lat! To czas odległy, nierealny. Świat naokoło się zmienił. Kolęda została. Michał Prytuła

- Dalej są obecne te postaci, które znamy z przedwojennych wertepów: oczywiście pasterze, muszą być Trije Cary czyli Trzej Królowie. Często występował też Żyd a towarzyszyła mu Żydówka. Zdarzały się w wertepie postacie Cyganów, Car Irod czyli Król Herod, często był Diabeł: Czort albo Fraz. Nierzadko z kolędnikami prowadzony był Turoń i postać Śmierci, która dziś raczej się nie pojawia. Za to, czytałem, przed wojną niektórzy tak wczuwali się w postać Śmierci, że chodzili boso. Przez co, kolędując od domu do domu, Śmierć często trzeba było nosić na plecach – śmiał się Grzegorz Suchanicz. – Ta tradycja przez mieszkańców Łemkowszczyzny jest bardzo ceniona i co roku bardzo wyczekiwana.

- Chciałbym wspomnieć rok 2019 i 2020, kiedy kolędowaliśmy w Bielance, w Łosiu, rok później zaś na Słowacji. To kolędowanie zapadło mi szczególnie w pamięć ze względu na specyfikę Łemkowszczyzny – mówił Michał Prytuła, porównując kolędowanie łemkowskie do tego z okolic Nadsania czy Roztocza. – To kolędowanie połączone nie tylko z gwarą łemkowską, ale i tradycjami, innymi przyśpiewkami, winszowaniami, było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem.

Michał Prytuła pamięta kolędowanie we wsi Łoś. Po wejściu do niekiedy bardzo oddalonych chat, widział krzątaninę gospodarzy, przygotowujących naprędce drobny poczęstunek dla kolędników.

- Ci ludzie często czekali nie rok, nie dwa, ale i 50 lat! Taką sytuację mieliśmy w Zydranovej (Słowacja), kiedy usłyszeliśmy, że ostatni wertep-kolęda chodziła po wsi jakieś 50 lat wcześniej. Szybko obliczyliśmy, że był to 1954 rok! Czas odległy, nierealny. Świat naokoło się zmienił. Kolęda została.

***

Tytuł audycji: folkowy Poranek Dwójki

Prowadził: Piotr Kędziorek

Materiał: Mariana Kril

Data emisji: 8.01.2022

Godzina emisji: 9.10

Czytaj także

Kolędowanie na Huculszczyźnie

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2018 19:00
Rysem charakterystycznym huculskiego kolędowania, trwającego aż do 19 stycznia, jest powiązanie z kultem przodków. Wyrazem tego są kolędy dedykowane zmarłym i śpiewane przy ich grobach. Mimo wielu elementów świeckich, a także reliktów przedchrześcijańskich, w centrum huculskiego kolędowania pozostają krzyże, niesione przez kolędników w procesyjnych orszakach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julia Doszna, "Tam na Łemkowynie"

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2019 13:20
Trzecia nagroda w konkursie na Folkowy Fonogram Roku 2000.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łemko czyli "swój"

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2021 09:00
„W rodzinie zawsze mówiło się o «naszych świętach», «naszym języku», «naszej wsi». Nie nazywało się tego: «ukraińskie», «łemkowskie». Stosowało się pojęcie «nasze»”. W kolejnym odcinku cyklu "Mikrozbliżenia" spotkaliśmy się ze światem Łemków. Jest to grupa etniczna górali karpackich, zamieszkujących obszary wzdłuż głównej linii Karpat Wschodnich. Po stronie polskiej to Beskid Niski, częściowo Beskid Sądecki i Bieszczady, a po stronie słowackiej tereny aż do Tatr.
rozwiń zwiń