"Consonance" Janusza Wawrowskiego. "Ta płyta jest spełnieniem wielu moich marzeń"

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2024 18:29
"Consonance" – najnowszy album Janusza Wawrowskiego – to dźwiękowy pejzaż trzech bliskich sobie kultur: polskiej, litewskiej i ukraińskiej. - Jest to muzyka bardzo łagodna, kontemplacyjna, którą bym porównał do stylu minimal, a może nawet filmowej - mówił w Dwójce znakomity skrzypek.
Janusz Wawrowski jest uważany za jednego z najwybitniejszych i najbardziej doświadczonych skrzypków swojego pokolenia
Janusz Wawrowski jest uważany za jednego z najwybitniejszych i najbardziej doświadczonych skrzypków swojego pokoleniaFoto: Fabrizio Maltese

Polski wirtuoz skrzypiec Janusz Wawrowski do współpracy nad albumem "Consonance" zaprosił dwoje znakomitych artystów: jednego z najbardziej rozpoznawalnych litewskich kompozytorów Gediminasa Gelgotasa oraz znakomitą sopranistkę Bogumiłę Dziel-Wawrowską.

Posłuchaj
11:38 Wybieram Dwójkę Wawrowski 2024_10_16-16-31-17.mp3 Janusz Wawrowski o płycie "Consonance" (Wybieram Dwójkę)

 

Muzyczne współbrzmienie kultur

Zapowiadając płytę, muzyk podkreślił, że zależało mu na pokazaniu symboliki współbrzmień między bliskimi sobie kulturami. - Ten album jest w pewnym sensie odzwierciedleniem kulturowych więzi Polski, Litwy i Ukrainy - wyjaśnił gość audycji. 

Czytaj też:


Płyta początkowo miała zawierać jedynie dzieła Mikołaja Góreckiego oraz Gediminasa Gelgotasa. Jednak gdy wybuchła wojna w Ukrainie, twórcy zrozumieli, że nie może zabraknąć na niej dzieł, które powstały w tym sąsiednim kraju.

- Wojna nakierowała nas na muzykę Silvestrova, o którym wiedzieliśmy, ale nie znaliśmy aż tak jego twórczości. Zakochaliśmy się w jego muzyce na skrzypce i fortepian i wiedzieliśmy, że to musi się znaleźć na tej płycie - opowiadał Janusz Wawrowski.

Dźwięki łagodne i kontemplacyjne

Płyta "Consonance" jest pewnym wyjątkiem w dyskografii Janusza Wawrowskiego. Skrzypek nierzadko sięgał do muzyki nowej, jednak ten album ma znacznie subtelniejsze oblicze niż poprzednie krążki. Muzyk przyznał, że najnowszy projekt jest dość minimalistyczny. - Jest to muzyka współczesna, jednak nie brzmiąca awangardowo. Ta jest łagodna, bardzo kontemplacyjna, idąca w stronę nawet lekkiego popu. To jest zupełnie inne oblicze muzyki współczesnej.

Skład artystów na płycie również jest niecodzienny. Są nie tylko utwory na skrzypce i fortepian, ale również w towarzystwie solistki, a także orkiestry smyczkowej. - Ta płyta jest spełnieniem wielu moich marzeń. Kiedy zagrałem Jasności Promieniste jako koncertmistrz zespołu smyczkowego, wiedziałem, że chciałbym zagrać tamte solówki jeszcze bardziej solo. Na szczęście Mikołaj Górecki zgodził się opracować to dla nas i wyłuskać troszkę więcej tego solo skrzypiec. Ten eksperyment fajnie wyszedł - podkreślił muzyk.

"Consonance" na teledysku

Uzupełnieniem płyty "Consonance" są również teledyski. Ta forma do niedawna była rzadko spotykana w świecie muzyki poważnej, jednak od pewnego czasu jest dość powszechnym zabiegiem promującym twórczość artystów.

- Twórcą zdjęć i filmów jest Bartek Barczyk, z którym mieliśmy gorące dyskusje artystyczne o tym moście, na którym spotyka się muzyka z obrazem. To było bardzo twórcze i muszę przyznać, że to fantastyczne dzieło wizualne. Kiedy słucham tej muzyki razem z obrazem, to wnosi coś zupełnie nowego. To pewna wizja artystyczna, która wzbogaca odbiór muzyki.

Płyta "Consonance" trafi na półki sklepowe już 25 października. Album można było wygrać w radiowej Dwójce w konkursie "Płyta Tygodnia".

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadziła: Monika Zając

Gość: Janusz Wawrowski (skrzypek)

Data emisji: 16.10.2024

Godz. emisji: 16.30

am/wmkor

Czytaj także

Kurt Atterberg. Kompozytor-inżynier pisze na skrzypce

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2023 22:00
Czy istnieje patent gwarantujący napisanie znakomitego koncertu skrzypcowego? Być może posiadł go szwedzki kompozytor Kurt Atterberg - twórca, który przez większość swojego życia pracował w urzędzie patentowym jako inżynier...
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Never Twice the Same". Cuore Piano Trio - połączeni wskutek obowiązków na uczelni

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2024 12:14
- Przez pierwsze pół roku to był duet. Potem Szymon zapytał mnie, czy nie chciałabym z nim zagrać trio. Miał to być tylko jeden semestr, żeby zaliczyć przedmiot, jakim jest kameralistyka. Z jednego semestru i jednego koncertu wyszły kolejne propozycje, różne trasy koncertowe i w ten sposób gramy już od siedmiu lat - mówiła w Dwójce Zuzanna Małgorzata Budzyńska z Cuore Piano Trio. We wtorek (23.01) ukazał się debiutancki krążek grupy - "Never Twice the Same".
rozwiń zwiń