"Był niesłychanie ironiczny". W 105. rocznicę urodzin Andrzeja Munka

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2026 11:11
- Dziś patrzę na to inaczej niż jeszcze 20-30 lat temu. Andrzej był niesłychanie ironiczny. On potrafił z uśmiechem na ustach tak przyciąć drugiej osobie, że nie było wiadomo, czy to komplement, czy krytyka. Nie znosił głupoty, tępoty. Myśmy wszyscy, zwłaszcza w rodzinach żydowskich, byli wychowani na żydowskim humorze, a żydowski humor jest właśnie taką autoironią - mówił w Dwójce producent filmowy Andrzej Krakowski, dla którego Andrzej Munk był drugim ojcem.
Andrzej Munk, jedna z legend polskiego kina
Andrzej Munk, jedna z legend polskiego kinaFoto: Tadeusz Kubiak/PAP

>>> Posłuchaj audycji "Dwójka na miejscu"

Był jednym z przedstawicieli Polskiej Szkoły Filmowej, operatorem, reżyserem. Jako twórca nie lubił prostych odpowiedzi. W "Eroice" pytał, czym naprawdę jest bohaterstwo. W "Zezowatym szczęściu" przyglądał się człowiekowi, który za wszelką cenę próbuje dopasować się do historii. Bohaterem audycji "Dwójka na miejscu", z okazji 105. rocznicy jego urodzin, był Andrzej Munk (1921-1961).

Jaki Andrzej Munk był prywatnie?

Bliskie, niemal rodzinne związki miał z reżyserem Andrzej Krakowski, producent, scenarzysta i reżyser od lat związany zarówno z polskim, jak i amerykańskim kinem. - Był dla mnie jak drugi ojciec. Jak rodzice nie wiedzieli, co ze mną zrobić, to podrzucali mnie właśnie do Munków. Na początku to jeszcze było na Żoliborzu, a potem już na Starym Mieście. Z kolei Andrzej z Joanną (żona reżysera - przy. red.) bardzo często przyjeżdżali po mnie i na przykład zabierali mnie do Lasek, do zakonnic, gdzie były niewidome dzieci. Wynajmowali tam sobie pokój, to była taka oaza spokoju - wspominał w studiu Dwójki.

Czytaj także:

Jak na "przyszywanego" ojca przystało, Andrzej Munk nie tylko opiekował się swym podopiecznym, ale był również jego wychowawcą. - Jak za dużo gadałem, to kładł mi palec na usta i mówił, powiedz to jednym słowem albo jednym zdaniem, co zresztą potem bardzo wpłynęło na moją twórczość poetycką. Od dziecka uczył mnie ascezy. "Nie zagaduj!". Andrzej miewał momenty melancholii, ale albo ją świetnie ukrywał przed małym dzieciakiem, jaki wtedy byłem, albo po prostu jej rzeczywiście nie miał w tym momencie. Zawsze w Laskach robił się bardziej spokojny, zamyślony, wręcz podglądający - opisywał Krakowski.

Scena na cmentarzu w Laskach jak z filmu

W pamięci zapadła mu zwłaszcza wizyta na cmentarzu w Laskach, gdzie pochowane były zakonnice z tamtejszego klasztoru. - To był okres, kiedy w szkole bardzo mi dokuczano, bo do III klasy, czyli do 1956 roku nie było żadnych problemów. Po prostu nie było religii w szkole, w związku z tym to była prywatna sprawa. Myśmy byli zupełnie rodziną ateistyczną, wręcz areligijną. I wtedy, w III klasie, gdy zaczęły się bijatyki, wyzwiska, to właśnie Andrzej był w pewnym sensie moim spowiednikiem. Ja mu się żaliłem, a on mówił: "no widzisz, popatrz, możesz być i tym, i tym. Tu masz groby sióstr, a one wszystkie były Żydówkami, które ukrywały się tu w czasie wojny" - relacjonował nasz gość.

O życiu i miejscu Andrzeja Munka w polskiej kinematografii opowiadali również:

  • Tomasz Kolankiewicz, dyrektor Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego,
  • Michał Bielawski, reżyser dokumentu "Pasażer Andrzej Munk",
  • Jerzy Kapuściński, dyrektor artystyczny Studia Munka,
  • Michał Toczek, reżyser młodego pokolenia realizujący swoje filmy w Studiu Munka,
  • Waldemar Dąbrowski, wieloletni dyrektor Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, który opowiedział o realizacji opery "Pasażerka" Mieczysława Weinberga, opartej - podobnie jak niedokończony film Andrzeja Munka - na słuchowisku "Pasażerka z kabiny 45" Zofii Posmysz.

W audycji pojawiły się ponadto archiwalne wypowiedzi Andrzeja Munka, a także jego przyjaciół i współpracowników.

***

Tytuł audycji: Dwójka na miejscu

Prowadzenie: Aldona Łaniewska-Wołłk i Marcin Pesta

Data emisji: 17.10.2026

Godz. emisji: 15.00

opracowanie: Piotr Grabka/oł

Czytaj także

Twórczość Andrzeja Munka. "Należy się jej więcej uwagi"

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2025 11:00
Filmy dokumentalne, trzy konkursy, spotkania z twórcami debaty, warsztaty oraz wystawa, a to wszystko w Gdyńskim Centrum Filmowym. Trwa 22. edycja Millennium Docs Against Gravity. Jedynym z pokazywanych na festiwalu filmów jest "Pasażer. Andrzej Munk" w reżyserii Michała Bielawskiego. W Dwójce zaprosiliśmy na rozmowę z twórcą. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Andrzej Żuławski. Od asystenta Wajdy do łatki "enfant terrible" światowego kina

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2026 17:00
- Współpraca między Andrzejem Żuławskim a Andrzejem Wajdą rozpoczęła się przy "Popiołach" i układała się bardzo dobrze aż do czasu, gdy Żuławski postanowił zadebiutować filmem fabularnym. Przystąpił do realizacji "Trzeciej części nocy". Gdy Wajda zobaczył roboczą wersję filmu, był krytyczny i powiedział, że Żuławski powinien go przemontować. Ten się nie zgodził i pozostawił film w jego pierwotnym kształcie - mówiła w Dwójce Aleksandra Szarłat, autorka książki "Żuławski. Szaman".
rozwiń zwiń