"Jako tenor lubię myśleć o barytonie, jak o słudze"

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2017 14:04
- Tym razem George ma okazję naprawdę nim zostać. Bardzo mi się to podoba - śmiał się w Dwójce Erik Barry. Śpiewak razem Georgem Mosleyem wystąpił w operze "Djamileh" na Festiwalu Beethovenowskim.
Audio
  • Jennifer Feinstein, Erik Barry i George Mosley o operze "Djamileh". Rozmawia Hanna Szczęśniak (Filharmonia Dwójki)
Erick Barry
Erick BarryFoto: materiały promocyjne

Łukasz Borowicz 1200.jpg
Borowicz: operze "Djamileh" Bizeta zabrakło szczęścia

Erik Barry zagrał w operze Georgesa Bizeta pana niewolników Haruna, w którym kocha się tytułowa niewolnica Djamileh. W niej z kolei zakochany jest sługa Haruna Splendiano (w tej roli George Mosley). Eric Barry wyznawał w rozmowie z Hanną Szczęśniak, że libretto tej opery ustępuje muzyce Bizeta. - To ona przemawia do nas tysiącem słów, lepiej niż ta dość zwykła historia o miłości.

"Djamileh" jest jednoaktową operą komiczną. Akcenty humorystyczne zapewnia w niej postać Splendiano. - Mezzosopran i tenor mają bardzo poważne partie. Ja zapewniam lekką rozrywkę, jak błazen na dworze królewskim - oceniał George Mosley. - To przepiękna opera. Sama opowieść nie jest może najwyższych lotów, ale muzyka zaskakuje i sprawia, że jest to niezwykłe doświadczenie

W audycji głos zabrała także Djamileh, czyli Jennifer Feinstein, która porównywała swoją postać z bohaterką najsłynniejszej opery Bizeta. - Carmen i Djamileh to podobne postaci. Bizet chciał chyba, żeby kobieta wreszcie mogła wyrazić swoje zdanie.

***

Rozmawiały: Hanna Szczęśniak

Data emisji:  7.04.2017

Godzina emisji: 20.30

Materiał został wyemitowany w audycji Filharmonia Dwójki.

bch/kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Perianes: słuchanie cudzych interpretacji jest groźne

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2017 13:00
- Lubię po prostu otworzyć partyturę i zbliżyć się do utworu w jak najczystszy sposób, bez żadnych uprzedzeń, bez grającej mi w uszach wersji, którą kiedyś gdzieś usłyszałem - mówił w Dwójce znakomity hiszpański pianista, który wystąpił na inauguracji 21. Festiwalu Beethovenowskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pons: "Wyspa umarłych" to przede wszystkim nastrój

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2017 15:00
- Jedyna melodia, która nam zostaje w głowie po wysłuchaniu tego utworu to sekwencja "Dies Irae". Nic więcej, tu chodzi tylko o barwę - mówił o poemacie Sergiusza Rachmaninowa hiszpański dyrygent, który wystąpił na inauguracji 21. Festiwalu Beethovenowskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ewa Vesin: Puccini maluje dźwiękiem

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2017 10:30
- Muzyka włoskiego kompozytora nie ma sobie równych: jest niesamowicie wokalna i świetnie napisana. Jedynem, co kreuje problemy, to trudność interpretacji nakreślonych przez artystę postaci - powiedziała polska sopranistka.
rozwiń zwiń