Piotr Beczała: byłem nieodłącznym elementem tej wersji "Halki"

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2020 07:00
- Z szefem Theater an der Wien rozmawialiśmy o moim powrocie na tę scenę. Po dwóch godzinach nie mogliśmy znaleźć ani terminu, ani tytułu. Już na odchodne odparłem, że jak wystawi Moniuszkę, to mogę pójść na większe ustępstwa - mówił w Dwójce światowej sławy tenor.
Audio
  • Tenor Piotr Beczała o inscenizacji "Halki" w reżyserii Mariusza Trelińskiego (Cafe "Muza"/Dwójka)
Audio
  • Tenor Piotr Beczała o inscenizacji "Halki" w reżyserii Mariusza Trelińskiego (Cafe "Muza"/Dwójka)

W sezonie 2019/2020 Piotr Beczała zadebiutował w partii Jontka w nowej inscenizacji "Halki" Stanisława Moniuszki, której reżyserem jest Mariusz Treliński. Za oprawę muzyczną spektaklu odpowiada z kolei dyrygent Łukasz BorowiczPo grudniowej premierze w Theater an der Wien doczekaliśmy się również jej wystawienia w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie.

- To był pewien proces. Ja już wcześniej rozdawałem partytury i rozmawiałem na temat wystawienia muzyki Moniuszki gdzieś na Zachodzie. Niekoniecznie "Halki", myślałem również o "Strasznym dworze". W końcu uznałem jednak, że to "Halka" jest bardziej uniwersalna, że da się ja trochę uwspółcześnić. Po włączeniu się w tą całą sprawę Mariusza Trelińskiego i Łukasza Borowicza zaczęliśmy rozmawiać o konkretach. Dyrektor Theater an der Wien też jest reżyserem i podobnie jak my nie wyobrażał sobie, żeby to wystawić w konwencji folklorystyczno-cepeliowskiej. Byłoby to mało zrozumiałe dla wiedeńskiej publiczności, Theater an der Wien jest znany z tego, że wystawia opery mało znane, a jeśli znane, to w sposób kontrowersyjny. Akurat "Halka" spełniała oba te kryteria - uśmiechał się śpiewak.

Moniuszko_Serwis_1200x660.jpg
Rok Moniuszki w Polskim Radiu

Wiedeń był pod wrażeniem

Odbiór opery Stanisława Moniuszki podczas wiedeńskiej premiery był, jak podkreślał Piotr Beczała, bardzo pozytywny. - Spektakl jest tak skonstruowany, że się dzieje, jak to się mówi ładnie po polsku. Nie ma momentu, żeby wiało nudą. Jest bardzo mało przeróbek, czyli przerw, podczas których przebudowywana jest scenografia. U nas wszystko odbywa się płynnie. Jest ta kręcąca się scena, która daje naprawdę potężnej motoryki temu wszystkiemu. Jest to też głęboki spektakl. Według mnie postaci Jontka, Halki, przede wszystkim Janusza są zarysowane bardzo ciekawie. Jest to taki dramat - tłumaczył gość Dwójki.

Piotr Beczała mówił też w audycji m.in. o tym, co z partią Jontka w najnowszej wersji "Halki" ma wspólnego... Clint Eastwood.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza"

Prowadził: Jacek Hawryluk

Gość: Piotr Beczała (tenor)

Data emisji: 16.02.2020

Godzina emisji: 10.00

pg/kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Piotr Beczała: występ Metropolitan Opera to nowa odsłona

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2019 12:36
- Maurizio należy do novum w moim repertuarze. Pierwsza moja przymiarka do tej roli miała miejsce w zeszłym roku, w Wiedniu. Występ w Metropolitan Opera to druga odsłona i kolejny krok w rozwoju głosu. To wstęp do śpiewania repertuaru werystycznego - mówił w Dwójce wybitny polski tenor o międzynarodowej sławie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Halka" wg Trelińskiego w Warszawie. Piotr Beczała o swojej roli

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2020 13:37
Po wielkim sukcesie w Theater an der Wien "Halka" Stanisława Moniuszki w reż. Mariusza Trelińskiego zawita do Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. - Jontek to nie jest wspierający się na ciupadze, biedny góral - opowiadał w Dwójce o swojej roli Piotr Beczała.
rozwiń zwiń