Martyna Pastuszka: wspólne granie jest kluczem do ludzkich emocji

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2020 12:00
- Wyniosłam pewne rzeczy z domu. Mam 5 lat starszą siostrę, która śpiewała muzykę dawną. Ja byłam nastoletnią dziewczyną i to ona wprowadzała mnie w te fantastyczne nagrania zdobyte razem z (pianistą) Kubą Burzyńskim, gdzieś na Zachodzie - mówiła o początkach fascynacji muzyką dawną znakomita skrzypaczka barokowa, liderka i założycielka {oh!} Orkiestry Historycznej.
Audio
  • Rozmowa z Martyną Pastuszką (Cafe "Muza"/Dwójka)
Martyna Pastuszka
Martyna PastuszkaFoto: Magdalena Halas

W roku 2019 otrzymała nominację do nagrody: "Koryfeusz Muzyki Polskiej" w kategorii Osobowość roku oraz "Paszportów Polityki" w kategorii "Muzyka poważna". Jej mentorami są Barthold Kuijken, Andreas Staier i Stanisław Leszczyński, a wielką pasją muzyka dawna, zwłaszcza barokowa, francuska, ale nie tylko. Ostatnie lata przyniosły artystce wiele niespodzianek i sukcesów, nowe wyzwania repertuarowe, koncerty na międzynarodowych festiwalach i kolejne nagrania płytowe.

Teraz, kiedy próby zespołowe nie są możliwe, kontakty na polu muzycznym wydają się wielkim przywilejem. - To jest czas, kiedy uświadamiamy sobie, że spotkania na próbach i wspólne muzykowanie, to jest nieprawdopodobny dar, którym możemy się cieszyć - oceniła skrzypaczka. - To, czego nam teraz brakuje, to możliwości "wyprodukowania razem dźwięku". Bycia razem w interpretacji, w kreacji.

Członkowie zespołu różnią się od siebie temperamentami i ekspresją. Od ekstrawertyków po skrajnych introwertyków. Jednak łączy ich umiejętność wyrażania się w dźwięku. - To, co jest nieprawdopodobne we wspólnym muzykowaniu, to, że jest dość pokaźna grupa osób introwertycznych lub z innych powodów nieutrzymujących sprawnych kontaktów z ludźmi, i w muzyce, na przestrzeni tworzenia, o tych osobach możemy dowiedzieć się co maja w środku - tłumaczyła koncertmistrzyni. - Jakie zapasy, jakie przestrzenie emocjonalne, jakie mają wyobrażenia.

Pierwszy barokowy instrument pożyczyła Martynie skrzypaczka Anna Śliwa. - Ukształtowała w ten sposób mój stosunek do ludzi, którzy zaczynają i są zainteresowani muzyką dawną - stwierdziła artystka. - Uważam, za ważne przekazywanie osobom zainteresowanym skrzypiec i udostępnianie smyczków, bo to nie jest proste wejść w posiadanie barokowego instrumentu. Ania Śliwa wprowadziła mnie jak mały potok w rzekę, w świat muzyki dawnej - dodała.

W audycji Martyna pastuszka opowiadała także o czasie izolacji, który wcale nie okazał się leniwym "siedzeniem w domu". - Można by pomyśleć, że to wieczny weekend, ale ja wciąż się nie wyrabiam w ciągu dnia - mówiła skrzypaczka, która postanowiła nadrobić lektury. - Pasjonuję się rosyjską i francuską literaturą. Mnie to wzrusza z jakim dystansem i zaangażowaniem jednocześnie ta literatura zajmuje się ludzkim życiem.

Martyna Pastuszka jest gospodynią audycji "Znacie, to posłuchajcie" od poniedziałku do piątku (11.-15.05) w godz. 10.00-11.00.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza" 

Prowadzi: Klaudia Baranowska

Gość: Martyna Pastuszka

Data emisji: 10.05.2020

Godzina emisji: 10.00


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Franz Biber był wielkim ekscentrykiem"

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2018 13:33
- Szczególnie w przypadku Heinricha Ignaza Franza von Bibera powinniśmy przypominać sobie na nowo, że barok to nie była spójna epoka, ale czas pełen wybitnych indywidualności - podkreślał w Dwójce wiolonczelista Tomasz Pokrzywiński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Martyna Pastuszka: przejść od pruskiego do francuskiego grania nie jest łatwo

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2020 08:07
- Pamiętam oczy i uszy muzyków. To jego prowadzenie było jakby innym doborem wyobrażeń. On ma w sobie zwinność - mówiła w Programie 2 Polskiego Radia o grze Juliana Chovina Martyna Pastuszka, która od roku 2012 jest pierwszym skrzypkiem i dyrektorem artystycznym założonej wraz z menedżerem Arturem Malke {oh!} Orkiestry Historycznej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Martyna Pastuszka o muzyce baroku przed J.S. Bachem

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2020 22:00
- Obecnie nie odczuwamy odległości aż tak silnie, ale w XVII wieku odległość 500 km były jak inna galaktyka - mówiła w audycji "Filharmonia Dwójki" Martyna Pastuszka, dyrektor artystyczna {oh!} Orkiestry Historycznej.
rozwiń zwiń