Stanisław Łubieński: przyroda to wielka otucha

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2021 14:32
- Fascynujące jest jak pisze Heinrich o lesie, jak pokazuje związki między wszystkim organizmami, które go zamieszkują: drzewami, grzybami, ptakami, owadami - opowiadał w "Literackich witaminach" pisarz, publicysta i kulturoznawca Stanisław Łubieński. 
Oskomik pstrogłowy
Oskomik pstrogłowyFoto: shutterstock/James.Pintar

Posłuchaj
09:15 Dwójka Literackie witaminy 15 styczeń 2021 16_45_25.mp3 Stanisław Łubieński literackich podróżach w głąb lasu (Literackie witaminy/Dwójka)

 

Fascynuje się przyrodą, podgląda życie drzew, a ostatnio stał się nawet "archeologiem śmietników". - Śmietniki bardzo dużo mówią o nas samych - ocenił Stanisław Łubieński. - "Śmietnik" Różewicza (Różewicz wyrzuca śmieci, a Adam Hawałej to fotografuje) był dla mnie ciekawy dlatego, że mało kto potrafił mi opisać śmieci sprzed dwudziestu lat. Wtedy mniej więcej ta sesja fotograficzna się odbyła - opowiadał. - Dzięki tym zdjęciom, nie tyle skupiałem się na historii, którą opowiadał fotograf i poeta, ale mogłem zobaczyć, jakie były śmieci w śmietnikach, co było dosyć ciekawe porównawczo. Nie było tam prawie żadnych tworzyw sztucznych, co jest uderzające, biorąc pod uwagę, co widzimy teraz.

Czytaj także:


W czasie ostatnich miesięcy gość "Literackich witamin" uzupełniał książkowe zaległości. Wśród nich znalazły się publikacje amerykańskiego przyrodnika i pisarz Bernda Heinricha. - Zrobiły na mnie ogromne wrażenie jego wiedza i swada opowiadania. To jest imponujące, jak ktoś ma takie interdyscyplinarne umiejętności, jest wykładowcą, przyrodnikiem, ale też potrafi świetnie opowiadać i pisać.

Literatura między drzewami

Szczególne wrażenie na Stanisławie Łubieńskim wywarła książka "Drzewa w moim lesie", która opowiada o niewidzialnym życiu drzew, także o ich sposobach komunikacji. - Wiadomo, że wysyłają sobie sygnały przez korzenie, ale wysyłają też sygnały chemicznie - feromonami, tak synchronizują swoje dojrzewanie. 



kazuar1200.jpg
"Ptaki to dinozaury, które przetrwały wymieranie"

Oskomik pstrogłowy

- Uderzyła mnie historia dzięcioła, który się nazywa oskomik pstrogłowy - dzięcioł, którego u nas nie ma, żyje w Ameryce Północnej - ale ten oto oskomik kuje swoje dziuple tylko w jednym gatunku drzew, który został zaatakowany przez jeden gatunek huby - relacjonował pisarz. - Gdyby zabrakło tej huby, albo tego drzewa, albo tego dzięcioła, coś by się tam załamało. Z dziupli tego dzięcioła korzystają dziesiątki gatunków ptaków, a mnóstwo owadów korzysta z soków, który wypływa po tym, jak dzięcioł kuje w drzewie. 

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Dorota Gacek

Gość: Stanisław Łubieński (pisarz, publicysta i kulturoznawca)

Data: 15.01.2021

Godz. emisji: 16.45

Czytaj także

Barthes i jego Barthes. To nie jest autobiografia

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2015 13:00
– Jeżeli chcemy poważnie traktować tego autora, musimy mieć dystans do jego tekstu – mówił prof. Wojciech Michera o książce "Roland Barthes" Rolanda Barthes'a.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gombrowicz - od wyobcowanego dziecka do artysty

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2017 10:00
Gościem "Strefy literatury" była Klementyna Suchanow, autorka wydanej właśnie dwutomowej biografii Witolda Gombrowicza "Ja, geniusz". 
rozwiń zwiń