- Sztuczna inteligencja może być tak zaprogramowana, by symulować ludzkie emocje. Sama nie ma możliwości ich odczuwania.
- Empatyczna AI może pomóc mierzyć się z wyzwaniami przyszłości, jak starzenie się społeczeństwa, plaga samotności.
- Trwają już prace nad możliwościami połączenia rozwiązań w rodzaju ChatGPT z asystentami głosowymi.
- Łukasz Luty zwraca szczególną uwagę, że wszystkie nowe rozwiązania powinny być wprowadzane w poczuciu duże odpowiedzialności.
- Ekspert opowiada o digital human, technologią, która z powiedzeniem może być implementowana w obszarze medycznym.
- Prawda jest, że dziś dużo mówi się o sztucznej inteligencji, o generatywnej sztucznej inteligencji. To budzi obawy, ale na tym etapie, na którym jesteśmy AI nie ma możliwości odczuwania emocji - podkreśla Łukasz Luty, odpowiedzialny za automatyzację procesów biznesowych Capgemini Polska. - Oczywiście AI może być tak zaprogramowana, żeby je symulować. Jej głos może wyrażać gniew, słownictwo sugerować zniecierpliwienie, mimika obrazować zdziwienie. Ważne jest by zdawać sobie sprawę, że te reakcje są zaprogramowane przez ludzi, to nie są emocje AI.
Wiele filmów s-f pokazywało nam pesymistyczną wizję naszego świata, w który wdarła się emocjonalna sztuczna inteligencja. - Jednak chciałbym zwrócić uwagę, że te filmy to s-f, to co jest może być w nich realne to problemy, z którymi i my będziemy się mierzyć, a za którymi stoją m.in. trendy demograficzne - starzenie się społeczeństwa i związana z nią plaga samotności - zauważa ekspert. - Sztuczna inteligencja może zmniejszyć poczucie osamotnienia.
Po co sztucznej inteligencji empatia?
Empatyczna technologia i emocjonalna sztuczna inteligencja mogą poprawić życie wielu osób. Ich zadanie może koncentrować się na rozpoznawaniu, interpretowaniu, przetwarzaniu i symulowaniu naszych emocji. - Te technologie mogą pomóc w przeciwdziałaniu alienacji społecznej - podkreśla Łukasz Luty. - Takie rozwiązania jak inteligentne systemy komunikacyjne mogą być wykorzystywane do:
- ułatwiania interakcji międzyludzkich,
- prób przełamania barier komunikacyjnych,
- nawiązywania nowych relacji.
Istnieją już pewne systemy rozszerzające naszą produktywność, pomagające nam w pewnych zadaniach. - Sztuczna inteligencja, zwłaszcza ta empatyczna może nam pomóc w roli wirtalnego asystenta każdego dnia. To są proste zadania jak codzienne plany, kalendarz, ale też zaplanowanie weekendowego wyjazdu do Rzymu - zdradza gość Czwórki.
Trwają już prace nad możliwościami połączenia rozwiązań w rodzaju ChatGPT z asystentami głosowymi, które znamy z naszych smartfonów.
Czytaj także:
Gdzie może pomóc emocjonalna AI?
Połączenie empatii ze sztuczną inteligencją to bardzo wymagające zadanie, ale może ono przynieść korzyści w wielu obszarach życia. Takim rozwiązaniem mogą być np. wirtualni asystenci, czyli AI zaprogramowana jako coś, co odpowiada nie tylko na pytania użytkowników, ale okazuje empatie i zrozumienie dla ich potrzeb i emocje.
30:10 czwórka reset 10.04.2024 digital human 17.14.mp3 O emocjonalnej AI i digital human opowiada Łukasz Luty (Reset/Czwórka)
- Dziś doskonale wiemy, że konwersacja i kontakt z drugim człowiekiem jest najefektywniejszym sposobem nawiązywania komunikacji, uzyskiwania informacji - mówi ekspert. - Znamy już voice boty, jednak osadzenie ich w sztywnych ramach sprawia, że my w kontakcie z nimi okazujemy zniecierpliwienie, rozłączamy się. Ta empatia zaszyta w czatbotach ma temu przeciwdziałać.
Łukasz Luty zwraca szczególną uwagę, że wszystkie nowe rozwiązania powinny być wprowadzane w poczuciu duże odpowiedzialności. - Nie powinniśmy sobie uzurpować prawa, by wprowadzać imitację człowieka. Nie możemy wprowadzać w błąd użytkownika - podkreśla. - To musi być dobre, pomocne rozwiązanie, a człowiek na każdym etapie powinien zdawać sobie sprawę, wiedzieć, że ma naprzeciwko robota, bota.
Czytaj także:
Digital human i wiedza od ekspertów
Niezwykle ciekawym rozwiązaniem jest digital human, które już zostało zaimplementowane u klientów Capgemini Polska. Digital human wygląda jak człowiek, potrafi poruszać się oraz gestykulować, a jego/jej twarz wyraża emocje. - Mamy już informację zwrotną od użytkowników i wiemy, że to sprawdza się wielu obszarach - mówi gość "Resetu". - Chciałbym podkreślić, że ten digital human jest oparty o bazę wiedzy, sprawdzoną i zweryfikowaną przez ekspertów. Mamy pewność, że komunikacja, którą prowadzi użytkownik z tym botem jest pozbawiona halucynacji, jesteśmy też pewni poprawności odpowiedzi.
Zdaniem gościa Mateusza Kulika rozmowa z digital human jest jak wideorozmowa z prawdziwą osobą pracującą w obsłudze klienta. - Wg nas to duży krok w stosunku do tradycyjnych czatbotów, które wydają się sztuczne i niezdolne do zrozumienia pewnych niuansów rozmowy - zauważa.
Digital human może być stosowany na rynku medycznym, w szpitalach, domach opieki. - Tu może działać np. przy rejestrowaniu formularzy, kwestionariuszy, uwalniając w ten sposób czas personelu na bardziej odpowiedzialne zadania - wyjaśnia Łukasz Luty. - Dziś reakcje na digital human są bardzo pozytywne, dla wielu osób to nowinka technologiczna - obcowanie z nią jest ciekawe - dodaje i podkreśla, że wiedzy digital human nie można porównywać do tej, którą wyszukujemy w wyszukiwarce i jest trudno weryfikowalna, a autorzy digital human mają pełną kontrolę nad źródłami jego wiedzy.
***
Tytuł audycji: "Reset"
Prowadzi: Mateusz Kulik
Gość: Łukasz Luty (Intelligent Automation Project Manager, Capgemini Polska)
Data emisji: 10.04.2024
Godzina emisji: 17.14
pj