- Wchodząc do takiej wody właściwie od razu przechodzisz do takiego świata, zanurzasz się w nim. Nie możesz się odgrodzić w żaden sposób, twoje zmysły są pochłonięte przez te doznania - mówi Leszek Naziemiec, pionier zimowego i dzikiego pływania w Polsce. - Eksploruję te obszary, które zostały utracone, tak do tego podchodzę. Mamy w sobie adaptacje, o których zapominamy, a których możemy używać. Na przykład odruch nurkowy ssaków, który pozwala nam głęboko nurkować - dodaje.
Posłuchaj audycji "Rozgrzewka" z Leszkiem Naziemcem
Jak sam mówi, w zimowym pływaniu najtrudniejsze jest pokonanie własnego lęku. - Na początku jest ten strzał adrenaliny, wręcz strach i przełamywanie się. Ale jeżeli wytrwasz w tym, kontynuujesz i zrobisz to pierwszy, drugi, trzeci, czwarty lub piąty rok, to oswajasz się z tym wejściem, nie ma takiego szoku. Łapiesz w tym pływaniu takie odcięcie, przechodzisz do skupienia na tym ruchu pływackim - tłumaczy gość Czwórki.
Zobacz także:
W "Rozgrzewce" Leszek Naziemiec stwierdził, że jego największym wyzwaniem było pływanie w wodach Antarktydy. - Tam wiedziałem, że to jest najzimniejsza woda na świecie, bo miała -1,2 stopnia jak rozgrywały się zawody, w których uczestniczyłem i współorganizowałem. Wiedziałem, że muszę i chcę, że to jest pokazanie tego potencjału, który wytrenowałem - opowiada. Na swoim koncie ma także przygodę w rzece Jukon na Alasce. Naziemiec przepłynął w ciągu pięciu dni aż 250 kilometrów, spędzając w wodzie nawet ponad 10 godzin dziennie. - Woda w Jukonie miała od 12 do 19 stopni, dzięki temu mogłem płynąć i płynąć właściwie całe dnie - podkreśla rozmówca Jędrzeja Rosiewicza.
***
Tytuł audycji: Rozgrzewka
Prowadzi: Jędrzej Rosiewicz
Gość: Leszek Naziemiec
Data emisji: 29.12.2025
Godzina emisja: 6.34
kajz