Wychowywała się w domu, w którym zwierząt na początku nie było. Ale tylko na początku. - Ja zawsze chciałam mieć psa, zawsze o tym marzyłam - wspominała Bovska. Dziś, gdy wyjeżdża w trasy koncertowe, pies najczęściej zostaje w domu. - Jeśli muszę, to ją ze sobą zabieram, bo Lusia na szczęście nie ma choroby lokomocyjnej, ale nie lubi hałasu. W domu mamy na szczęście stałych opiekunów- wyliczała. Jej pierwszym psem był młodziutki jamnik, adoptowany jeszcze w dzieciństwie. - Długo na niego czekałam i nigdy nie zapomnę tego dnia, gdy pojawił się w naszym życiu. Pamiętam, jak wiozłam go w koszyczku, a on tak bardzo się bał. Miał na imię Fabiusz i był w naszej rodzinie przez 17 lat - opowiadała wokalistka.
Bovska o swoim życiu z Lusią - posłuchaj nagrania całej rozmowy z Czwórki
Lusia Bovskiej jest rasy pudel toy. Jest niewielka i ma specjalne potrzeby. - O takie maleńkie pieski trzeba dbać szczególnie, Lusia ma włosy zamiast sierści, więc gdy zimą, podczas mrozów wychodzę z nią na spacer, to muszę ubrać ciepło nie tylko siebie, ale też ją - opowiadała Bovska. Jak podkreślała w rozmowie z Czwórką, w dobie, gdy z psa można zrobić dziecko - czyli "psiecko", są wózki, przedszkola dla psów, czasem można zagubić sens prawdziwej opieki nad potrzebującym zwierzęciem. - Ludzie traktują osoby wożące psy na przykład w wózkach trochę z przymrużeniem oka, a przecież jest mnóstwo czworonogów w konkretnymi problemami: są na przykład stare psy, które nie mogą chodzić. I to jest świetne rozwiązanie, bo dlaczego mielibyśmy wykluczać starsze zwierzęta? - mówiła wokalistka.
Czytaj także:
Wokalistka opowiadała także o swojej walce o prawa zwierząt. - Nagrałyśmy nawet piosenkę m.in. z Kasią Moś dla fundacji, która pomaga starszym psom - mówiła w Czwórce. Jak podkreślała, decydując się na adopcję zwierzęcia, warto zrobić dogłębny research i dowiedzieć się o określonej rasie jak najwięcej. - Są rasy, które mają określone potrzeby i cechy charakteru i z góry można założyć, że ten pies będzie jakiś. Jeśli kupujemy psa z hodowli też warto ją sprawdzić - podkreślała gościni Czwórki. Ona sama mieszka w sercu miasta. - Obok domu mamy dosłownie pół trawnika, ale Lusia chodzi na spacery do parku, zdecydowałam się też na psa, który nie będzie miał lęku separacyjnego, bo przecież dużo koncertuję - tłumaczyła. - Z drugiej strony psu zawsze będzie lepiej nawet w najmniejszym mieszkaniu w centrum z własnym człowiekiem, niż w schronisku. Podziwiam ludzi, którzy pomagają w schroniskach, to niezwykle ciężka praca.
***
Tytuł audycji: Na Cztery Łapy
Prowadzi: Numer Raz
Gość: Bovska (Magda Grabowska-Wacławek, piosenkarka, autorka tekstów, ilustratorka)
Data emisji: 12.07.2026
Godzina: 18.11
kd