Między filmem a muzyką

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2011 15:41
Nie jestem typowym produktem show-biznesu. Idę własną drogą – mówi Maria Sadowska, wokalistka, kompozytor i reżyser filmowy.
Audio

- Gdy kręcę film, tęsknię za muzyką. Gdy piszę muzykę, tęsknię za filmem. Moje serce zawsze będzie w rozterce, bo zarówno jednym, jak i drugim chcę się zajmować – tłumaczy Maria Sadowska. Artystka, która nie tylko śpiewa, komponuje i aranżuje, lecz również reżyseruje, była gościem Urszuli Kaczyńskiej w audycji "EX Magazine".

Marysia Sadowska kiedyś planowała zostać wielką międzynarodową gwiazdą i była pewna, że nie będzie mieszkała na stałe w Polsce. Jednak doświadczenia ostatnich kilkunastu lat upewniły ją, że nie jest materiałem ani na "plastikową" gwiazdę, ani na notoryczną emigrantkę. – Gdy mieszkałam w Japonii, na własnej skórze poczułam, co to znaczy być produktem show biznesu. Zostałam pięknie opakowana i nie miałam nic do powiedzenia w kwestii własnego repertuaru czy ubrań – wspomina artystka. – Od tamtej pory idę własną drogą – podkreśla.

Ostatnia płyta Marii Sadowskiej ukazała się jesienią ubiegłego roku. Krążek "Kaczmarski & Jazz", który zawiera jazzowe opracowania muzyki Jacka Kaczmarskiego, powstał przy współpracy Anny Serafińskiej i Janusza Szroma. Jak przyznaje artystka, praca nad albumem była dla wszystkich wyzwaniem. – To był dla nas muzyczny Mount Everest. Jako muzycy jazzowi jesteśmy raczej ludźmi dźwięku niż słów, a u Jacka Kaczmarskiego jest mnóstwo słów. Bardzo ważne było dla nas, by te słowa nie zostały przytłoczone przez muzykę i aranżację – tłumaczy gość Czwórki. Maria Sadowska zapowiada, że wiosną odbędą się kolejne promujące krążek koncerty.

Artystka właśnie realizuje swój kolejny film. Przypomnijmy, że w 2008 roku zadebiutowała krótkometrażową fabułą zatytułowaną "Non-stop kolor". Prace nad nowym filmem weszły w fazę montażu. – Z jednej strony mam już dość tego filmu, a z drugiej nie mogę żyć bez tych bohaterów i tej historii – wyznaje Maria Sadowska.

Marysia Sadowska zaprezentowała się widzom Czwórki w oryginalnej bluzie z kapturem, uszytej z tradycyjnych ludowych zielono-czerwonych chust. Jak tłumaczy, gdy tylko bluza przyśniła jej się pewnej nocy, od razu zapragnęła sobie taką uszyć. – To są nasze polskie wzory, one dodają dziewczęcości. Poza tym, ja nigdy nie bałam się kolorów – tłumaczy.

Więcej w rozmowie Uli Kaczyńskiej z Marią Sadowską. Dźwięk znajdziesz w boksie "Posłuchaj" ramce po prawej stronie.

ap/ŁSz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Z Lipna na podbój Hollywood

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2011 15:22
Do księgarń trafiła biografia jednej z największych postaci w historii kina, a zarazem kochanki Charliego Chaplina i narzeczonej Rudolfa Valentino – Poli Negri.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Podryw na karawan

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2011 17:41
Miłość z pogrzebowym biznesem w tle – tak w skrócie można by ująć fabułę komedii "Cudowne lato", w której zagrał Antoni Pawlicki, gość Czwórki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zakościelny odnalazł się w jazzie

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2011 11:00
Jazz nie musi być odstraszający – uważa aktor Maciej Zakościelny, który został współproducentem pierwszej polskiej płyty z utworami Carmen Moreno.
rozwiń zwiń