Marcela.nostalgicznie: dorastanie w latach 90. miało swój urok

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2026 15:58
- Discman, tamagotchi, aparat fotograficzny cyfrowy i drugi, analogowy, mp4, kalkulator z przyciskami, ozdobny, dokładnie taki, jaki dawało się w prezencie, czy klaser z karteczkami - to rzeczy z mojej kolekcji - wymieniała Marcela Bielawska-Gwoździej, autorka kanału Marcela.nostalgicznie i miłośniczka lat 90. ubiegłego stulecia. 
Mikołaj Marcela i Kamil Jasieński w studiu Czwórki
Mikołaj Marcela i Kamil Jasieński w studiu CzwórkiFoto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

Na swoim profilu dzieli się wspomnieniami z lat 90. Kiedyś zbierała wycinki z gazet, teraz kolekcjonuje wspomnienia o dorastaniu bez telefonu i o wakacjach, które trwały wiecznie. - Moda na lata 90. ubiegłego stulecia wraca, a discmany, walkmany, aparaty cyfrowe są dziś bezcenne - mówiła gość Czwórki. - Zdjęcia zdjęcia zrobione starymi aparatami są dużo fajniejsze niż te, robione dziś smartfonami. 

Marcela Bielawska-Gwoździej o gadżetach z lat 90. - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Lata 90. ubiegłego stulecia to czas wczesnego dzieciństwa Marceli Bielawskiej-Gwoździej. - Pamiętam zapach przedszkola i tamtejszą dietę, na przykład smażoną mortadelę, budyń z grudkami i kisiel do picia - wyliczała. Jak tłumaczyła dziś sama opowiada o tych czasach z perspektywy dziecka, więc w jej wspomnieniach lata 90. są barwne, pełne przygód i dobrych doświadczeń, jednak dla ówczesnych dorosłych ten okres nie był łatwy, choćby ze względu na ogromne bezrobocie. - W sieci jest mnóstwo filmików i postów, które udowadniają, że millenialsi mieli lepsze dzieciństwo niż pokolenie Z: nie było telefonów, trzeba było wykazać się kreatywnością. To różnice międzypokoleniowe, które są i będą zawsze. Nasi rodzice też nam opowiadali, jak mieli ciężko i dużo trudniej niż my - mówiła Marcela Bielawska-Gwoździej. 

Marcela podkreśla też, że podoba jej się trend powrotu do 2016 roku. - Była stylówka typu rurki, porwane na kolanach, grzyweczka, ciemne usta, buty na deskorolkę, a na zdjęciach nogi ustawiane w "X". Do tego mocno podkręcone filtry, triumfy święcił zwłaszcza "piesek" ze Snapchata - wspominała gość Czwórki. Choć od tego czasu minęło dziesięć lat niektóre rzeczy się nie zmieniły, nie zawsze te pozytywne. - Gdy ludzie zauważyli, że jak zaczną pokazywać coś w internecie to zgarną lajki i komentarze, po prostu zaczęli kłamać, pokazywać się ponad stan. I to niestety trwa do dziś - mówiła w studiu Czwórki. 

Zobacz także:

Są jednak elementy kultury czy kinematografii, które zestarzały się kiepsko, albo po prostu były za bardzo "hardkorowe". - Na przykład bajki dla dzieci pełne przemocy i tekstów, których my, jako dzieci, nie rozumieliśmy, ale świetnie je rozumiemy jako dorośli. - Dziś patrzymy na nie i zastanawiamy się, "co to było??" - żartowała gość Czwórki. Jak zaznaczała, choć moda na powracanie do kultury z lat 90. pewnie niebawem minie, widać wyraźnie, że teraz ludzie za tym tęsknią. - Dziś dzieci mają wszystko, zarówno w sklepach jak i w sieci. Wtedy te rzeczy były niezmiernie drogie, a internetu po prostu nie było. Drobiazgi były trudniej dostępne, więc wszyscy je zbieraliśmy, kolekcjonowaliśmy, wymienialiśmy się nimi - mówiła Marcela Bielawska-Gwoździej.

Marcela Bielawska-Gwoździej w studiu Czwórki/fot. Piotr Podlewski/Polskie Radio Marcela Bielawska-Gwoździej w studiu Czwórki/fot. Piotr Podlewski/Polskie Radio

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzący: Kamil Jasieński

Gość: Marcela Bielawska-Gwoździej (ig: marcela.nostalgicznie)

Data emisji: 19.01.2026

Godzina emisji: 15.11

kd


Czytaj także

Budapeszt na city break. Co warto tam zobaczyć?

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2023 10:45
Tym razem wraz z Oliwią Krettek wybieramy się do stolicy Węgier. Przez Budapeszt przepływa rzeka Dunaj - na lewym brzegu, peszteńskim, rozciąga się równina, brzeg prawy to wyżynna Buda. Sprawdzamy, jak zorganizować city break w tym mieście. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Kora Tea Kowalska: wyobrażenie, że PRL był szary, zupełnie mija się z prawdą

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2025 21:53
Wszyscy coś zbieramy. Otaczają nas rozmaite rzeczy; w pewnym momencie ich przybywa i rodzą się kolekcje. Kora Tea Kowalska, autorka książki "Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy" przygląda się światu starego plastiku, bakelitu oraz celuloidu zastanawiając się, dlaczego na pozór zwyczajne przedmioty czasami są dla nas tak ważne.
rozwiń zwiń