Czy dieta planetarna może uratować Ziemię?

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2020 14:43
- Celem diety planetarnej jest zmniejszenie wpływu przemysłu spożywczego i rolnego na ocieplenie klimatu, ale też ratowanie ludzkich istnień - wyjaśnia dietetyczka Katarzyna Rećko. - Taka dieta może uratować aż 12 mln. ludzi przed przedwczesną śmiercią. Zmieniając swoje nawyki żywieniowe możemy dołożyć małą cegiełkę do poprawy stanu środowiska i swojego zdrowia. 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock/24Novembers
ekologia bohater 1200.jpg
Nowinki technologiczne, które pomogą dbać o planetę

Liczba ludności na Ziemi stale rośnie. Szacuje się, że do 2050 roku będzie nas 10 mld. Nakarmienie takiej populacji będzie niemożliwe, o ile nie zmienimy nawyków żywieniowych, nie ograniczmy konsumpcji produktów przetworzonych i zwierzęcych oraz nie przestaniemy marnować żywności.

- Dieta planetarna została stworzona przez zespół naukowców z całego świata. Żeby nakreślić dlaczego jest potrzebna i dlaczego ją stworzono warto spojrzeć na ogólną sytuację na świecie. Z jednej strony mamy epidemię otyłości, która od lat 70. wzrosła aż trzykrotnie, a są prognozy takie, że będzie jeszcze gorzej - mówi gość audycji. -  Z drugiej strony mamy głód, bo aż 820 mln. ludzi jest głodnych każdego dnia na świecie.


Posłuchaj
04:42 _PR4_(dieta_planetarna)_2020_12_18-12-40-52.mp3 Czy dieta planetarna jest ratunkiem dla Ziemi? (Stacja Nauka/Czwórka)

Produkcja żywności oraz jej marnowanie powoduje ogromną emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Marnujemy aż 1/3 produkowanej na świecie żywności, czyli 1,3 mld. ton rocznie. W Polsce wyrzucamy 9 mln. ton jedzenia rocznie, co według Polskich Banków Żywności wystarczyłaby na wykarmienie całej ludności Polski przez 66 lat.

Monika Mrozowska 1200.jpg
Monika Mrozowska radzi jak gotować, by nie marnować

 - Gazy cieplarniane ogrzewają atmosferę, powodując uwalniane naturalnego metanu i wzrost temperatury na Ziemi. W przypadku żywności, najbardziej do tego przyczynia się fakt, że jemy bardzo dużo mięsa - tłumaczy ekspertka. - Gdybyśmy w Europie zmniejszyli jego spożywanie o połowę, to  zredukowalibyśmy emisję dwutlenku węgla aż o 40 procent.

Posłuchaj także:

Co więc konkretnie można zrobić, żeby dołączyć do ochrony naszej planety?

- Redukować produkty odzwierzęce - mięso i nabiał. Promować spożywanie produktów sezonowych, pochodzących z kraju bądź z regionu. Starać się nie używać produktów, które mają wysoki wskaźnik wodny i węglowy, takich, które muszą przepłynąć, lub przelecieć, żeby do nas dotrzeć - wyjaśnia Katarzyna Rećko.

Posłuchaj także:

Również w swoich codziennych działaniach powinniśmy zwracać uwagę na to, żeby nie marnować produktów spożywczych. Przed wyjściem na zakupy zaglądać do lodówki, nauczyć się gotować z resztek i wykorzystywać każde warzywo do końca. Wiele produktów nadaje się do mrożenia, jeżeli kupimy, lub ugotujemy czegoś za dużo, zawsze możemy zabezpieczyć żywność w ten sposób.

- To co mamy na talerzu bardzo wpływa na to co się dzieje na naszej planecie i warto pomyśleć, że każdy z nas może coś zrobić w tej sprawie już od kolejnych zakupów - podpowiada gość Czwórki.

***

Tytuł audycji: Stacja Nauka

Prowadzi: Patryk Kuniszewicz

Materiał przygotowała: Oliwia Krettek

Gość: Katarzyna Rećko (dietetyczka)

Data emisji: 19.12.2020

Godzina emisji: 12.41

aw

Czytaj także

Powłoki antysmogowe. Chodnik, który "wdycha" zanieczyszenia

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2020 17:20
Sezon grzewczy trwa. Polska znów zmaga się z problemem smogu, a największe aglomeracje zastanawiają się jak minimalizować negatywne skutki jego występowania.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Torfowiska - ekologiczna bomba z opóźnionym zapłonem?

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2020 18:24
- Nie wiem czy istnieje w takiej ogólnej świadomości informacja, że my w zasadzie oddychamy torfowiskami, że smog, który trafia do atmosfery był kiedyś torfowiskiem - mówi prof. Mariusz Lamentowicz.
rozwiń zwiń