Europejczycy mają głos - mogą zatrzymać wycinanie lasów amazońskich

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2020 19:38
Produkty z dodatkiem oleju palmowego, kawa czy kakao - w naszym koszyku codziennie lądują produkty, których uprawa jest powodem wycinania lasów deszczowych. Właśnie ruszyła kampania Together4Forests, która ma na celu zmianę naszych nawyków konsumenckich oraz przeciwdziałanie wylesianiu.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Rich Carey

Wycinka lasów postępuje. Już teraz nie ma śladu po dużych połaciach puszczy amazońskiej, której tereny, pozbawione drzew, zamieniają się w pola uprawne dla roślin eksportowanych potem do Europy. Obecnie Unia Europejska pracuje nad regulacjami, które mogłyby zatrzymać import tego typu produktów, a co za tym idzie ograniczyć wylesianie Ziemi.  

W ramach akcji Together4Forest ruszyły konsultacje społeczne. Europejczycy będą mogli zdecydować czy nadal będą pozwalać na niszczenie naszej planety lub przynajmniej to zjawisko spowolnić. Chodzi o zatrzymanie działań, które powodują wycinanie lasów deszczowych.


Posłuchaj
03:51 _PR4_AAC _Czat_Czworki_2020_09.mp3 Z Martą Grzybowską z WWF Polska rozmawiamy o akcji Together4Forest (Czat Czwórki/Czwórka)

 

- Unia Europejska zaczęła konsultacje publiczne, w sprawie dodatkowych środków prawnych, które mogłyby zapobiec wycince lasów. Możemy wprowadzić takie prawo w Unii i mieć wpływ na to, żeby produkty, które kupujemy, nie przyczyniały się do globalnego wylesiania. Lasy i inne ekosystemy na całym świecie są niszczone, a główną tego przyczyną jest konsumpcja - wyjaśnia Marta Grzybowska z WWF Polska.

Amazońskie uprawy

Jak mówi ekspert, produktów pochodzących z upraw amazońskich jest cała masa, chociażby soja, mięso czy olej palmowy, które są uprawiane w miejscach, gdzie lasy tropikalne są najbardziej wartościowe. W amazońskiej puszczy wycina się ich najwięcej i szacuje się, że przez ostatnią dekadę wycięto lasy o powierzchni większej niż 8 mln boisk piłkarskich. Ma to bezpośredni wpływ na nas, bo ok. 20 procent tlenu na ziemi pochodzi właśnie z lasów Amazonii.

 

Czytaj także:

- Soja uprawiana na tego typu polach nie może być kojarzona z produktami dla wegetarian - najczęściej pełni rolę paszy dla zwierząt w Europie - tłumaczy gość audycji. - Jednak kupując kakao, kawę czy inne produkty, które przyjeżdżają do nas z drugiego końca świata, niestety przyczyniamy się pośrednio, jako Europejczycy, do wylesiania naszej planety.

Jak podkreśla WWF, nie chodzi o zakaz upraw, bo problem nie leży w samych roślinach, ale w tym, w jakich warunkach i w jaki sposób są one przetwarzane.

Raport WWF

- Wylesiane tereny są domem dla milionów gatunków zwierząt, to powoduje utratę ich naturalnych siedlisk - przypomina reporter Czwórki. Według opublikowanego przez WWF raportu Living Planet Report 2020 w niecałe pół wieku liczebność światowych populacji ssaków, ptaków, płazów i gadów i ryb zmniejszyła się średnio o 2/3 i za ten stan rzeczy odpowiada w dużej mierze degradacja środowiska naturalnego.

W akcję Together4Forest zaangażowały się również Greenpeace i Koalicja Klimatyczna, które wspólnie namawiają mieszkańców Unii Europejskiej do wzięcia udziału w specjalnych konsultacjach, a od ich rezultatu będzie zależeć, czy Wspólnota wprowadzi nowe regulacje dotyczące zakazu importowania produktów powodujących wylesianie naszej planety.

***

Tytuł audycji: Czat Czwórki

Prowadzi: Robert Grzędowski

Materiał przygotował: Szymon Jaworski

Goście: Marta Grzybowska (WWF Polska)

Data emisji: 24.09.2020

Godzina emisji: 16.14

aw

Czytaj także

Zaadoptuj rzekę. Podpowiadamy, jak to zrobić

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2019 20:00
W całej Europie, w tym samym dniu i o tej samej godzinie, ludzie wchodzą do rzek i jezior, aby zamanifestować zaangażowanie w ich ochronę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Edukacja klimatyczna w Polsce. "Mamy wciąż spore braki"

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2020 10:50
- Edukacja klimatyczna przede wszystkim ma cel: ratowanie Ziemi. To m.in. badanie atmosfery, biosfery i wpływu działań ekologicznych na życie ludzi. W praktyce po prostu jej nie ma - opowiadał Mikołaj Petryga z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.
rozwiń zwiń