Tryb incognito. Ochroni cię przed mamą, ale nie przed światem

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2020 11:45
Tryb incognito ma zapewnić nam anonimowość podczas codziennego korzystania z internetu. Przed czyim wzrokiem nas tak naprawdę chroni i jak to działa?
Audio
  • Jak działa tryb incognito i kiedy warto z niego skorzystać? (TOP/Czwórka)
Polskie firmy wysoko oceniają poziom swoich zabezpieczeń przed cyberatakami.
Polskie firmy wysoko oceniają poziom swoich zabezpieczeń przed cyberatakami.Foto: PIXABAY

zakupy przez internet 1200.jpg
Bazarki online coraz bardziej popularne

Tryb incognito to funkcja, która po raz pierwszy pojawiła się w Google Chrome w 2008 roku. Wtedy mówiono o nim "Privat". Teraz można go znaleźć właściwie w każdej przeglądarce. Nie powstał jednak po to, by chronić naszą prywatność przed innymi użytkownikami sieci na świecie, ale raczej, by chronić ją na naszym urządzeniu przed pozostałymi domownikami. - To specjalny tryb pracy przy, którym przeglądarka nie zapamiętuje tego, co robiliśmy, czyli ciasteczek, historii przeglądania. Korzystamy z niego, jeśli chcemy udać się na jakąś witrynę, ale nie chcemy, by wiedzieli o tym inni użytkownicy naszego domowego komputera - tłumaczył Maciej Gajewski ze Spidersweb.


netflix free shutterstock 1200.jpg
Czy kultura online pozostanie z nami na dłużej?

A jak dodaje twórca internetowy Andrzej Mazuruk, chodzi o naszą prywatność. - Jeśli włączymy ten tryb na przykład w Mozilli Firefox nie oznacza to, że jesteśmy anonimowi w sieci - tłumaczył ekspert. - Tryb incognito zapewnia całkiem inną prywatność. Bo nasza działalność w sieci w dalszym ciągu zapisywana jest na zewnętrznych serwerach - mówił.

ZOBACZ TAKŻE Wirtualne zwiedzanie miasta, które nigdy nie śpi >>>

Korzystanie z trybu incognito ma także inne konsekwencje. - Słyszymy wielokrotnie, że reklamy dostosowywane są do naszych preferencji: jeśli chcemy kupić buty i oglądamy je w sieci, potem zobaczymy reklamy obuwia. Ale w trybie incognito przeglądarka nie zapisuje naszej historii, więc reklamodawcy dostaną mniej informacji na nasz temat - tłumaczył Mazuruk. Jak podkreślał, ciasteczka to jednak tylko jedna z wielu metod, dzięki którym nasza działalność w internecie nie jest anonimowa dla dostawców. - Najprostszym sposobem jest sprawdzanie po numerze IP, a niektóre algorytmy są już tak zaawansowane, że nawet jeśli skorzystamy z nowego komputera, system rozpozna, że to my, dzięki samym schematom naszego postępowania i odwiedzanych stron - opowiadał rozmówca Mateusza Kulika. Tryb incognito nie uchroni nas też przed atakami hackerów. - Paradoksalnie Google, które go wprowadziło, dziś pobiera bardzo wiele informacji na nasz temat. Jako mocno scyfryzowane społeczeństwo pozostawiamy po sobie w sieci bardzo jasne wzorce, reguły zachowania - mówił Andrzej Mazuruk.

ZOBACZ TAKŻE Home office - jakie wnioski wyciągnęliśmy z pandemii >>>

Tryb incognito może nam się jednak przydać nawet, jeśli nie surfujemy po stronach "dla dorosłych". - Korzystamy z niego na przykład, gdy pożyczamy czyjśc komputer, albo jeśli chcemy zrobić któremuś z domowników prezent-niespodziankę, a on skorzysta bezpośrednio po nas z naszego komputera i otworzy przeglądarkę. Wtedy nie wyskoczy mu autouzupełnianie adresu, i prezent wciąż pozostanie niespodzianką - tłumaczył Maciej Gajewski.

***

Tytuł audycji: TOP - Trochę Optymizmu Popołudniem

Prowadzi: Mateusz Fusiarz

Data emisji: 9.06.2020

Godzina emisji: 18.15

kd/pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Podcast - nowy towarzysz życia z sieci

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2018 10:28
- Podcast to taka trochę radiowa audycja, tylko dostępna w internecie i tworzona niekoniecznie przez radiowców - tłumaczył w Czwórce vloger Andrzej Tucholski. - Nie ma w nim wizji, więc żeby tworzyć cykl podcastów trzeba mieć wspaniały pomysł, który "pociągnie" słuchaczy przez kilka odcinków.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"7 metrów pod ziemią". Nieprawda, że w internecie wszystko już było

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2018 11:35
- Brakuje nam dziś czasu na sen, ale "7 metrów pod ziemią" to dla nas niesamowita przygoda i turbodoładowanie - mówił Rafał Gębura, współautor internetowego talk-show o tematyce społecznej.  
rozwiń zwiń