Kiedyś działki, dziś ogrody społeczne. "Grzebanie w ziemi mamy w DNA"

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 17:50
Chęć do uprawiania własnego ogródka jest tak duża, że nawet nie mając kawałka ziemi, tworzymy i nadal będziemy tworzyć mikroogrody nawet na małych przestrzeniach, nawet w centrach miast.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay

Partyzantkę uprawiają, choć nawet o tym nie wiedzą, osoby starsze, które od lat uprawiają kawałek gruntu pod blokiem, a także ludzie młodzi, którym leży na sercu przyszłość naszej planety Witold Szwedkowski

Miejska partyzantka ekologiczna to sposób gospodarowania terenem, do którego nie ma się tytułu prawnego, ale za to czuje się odpowiedzialność za podnoszenie jego jakości - wyjaśnia Witold Szwedkowski z Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej. - Działamy w przestrzeniach opuszczonych, zapomnianych przez niektóre służby. Czasami kierują nami względy estetyczne, czasami ekologiczne, a czasami rolnicze, w rozumieniu uprawy roślin, które można zjadać.

Posłuchaj
18:18 CZWÓRKA Ratujemy swiat - ogrody spoleczne 09.04.2021.mp3 Jak i gdzie założyć ogród społeczny? I co w nim posadzić? (Ratujemy świat/Czwórka)

Idea ogrodów społecznych ma wiele wspólnego z tradycją uprawiania ogródków działkowych. - Popularne "działki" funkcjonowały w naszym kraju jeszcze przed zaborami, nie są więc wymysłem Polski Ludowej. Ale bez względu na czasy ich podstawową rolą było dostarczanie żywności, której albo nie było, albo była reglamentowana - opowiada gość Czwórki. - Dziś ogrodnictwo znów przeżywa renesans, jest duża presja społeczna, by tworzyć takie miejsca. Żeby żaden skrawek się nie zmarnował. 

Sprawdź także:

Doświadczenia pokazują, że ogród społeczny można założyć wszędzie. Nawet na wąskim pasie zieleni między jezdnią a chodnikiem Witold Szwedkowski

W Stanach Zjednoczonych pierwsze ogrody społeczne powstawały tam, gdzie wcześniej były domy. Miejsca po wyburzonych budynkach szybko zmieniały się w tereny zielone. Najczęściej z inicjatywy jednego człowieka, który do swojego pomysłu potrafił przekonać innych. - Podobnie dziś dzieje się w Polsce. Ogrody społeczne tworzymy w skrzyniach, rośliny sadzimy w donicach, to uwalnia nas od konieczności liczenia się z tym, jaki jest grunt, co występuje w podglebiu - wyjaśnia rozmówca Kasi Dydo. - Pan Piotr Klepacki w donicach miejskich na krakowskim Podgórzu sadził ogórki i pomidory, którymi "częstowali się" przechodnie. Do uprawiania takich ogrodów świetnie nadaje się też parapet, zachęcam, by skorzystać z niego już tej wiosny - podpowiada Witold Szwedkowski.   

***

Tytuł audycji: "Ratujemy świat" 

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Witold Szwedkowski (Miejska Partyzantka Ogrodnicza, Miejskie Ogrody Społeczne)

Data emisji: 09.04.2021

Godzina emisji: 15.15

kul

Czytaj także

Schronisko dla roślin - jak działa takie miejsce?

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2018 11:25
Czasem naszym roślinom brakuje słońca, czasem mają za dużo wody. Gdy zaczynają więdnąć, najczęściej po prostu je wyrzucamy. Ale, jak przekonuje Katarzyna Dziedzic, współzałożycielka Schroniska dla roślin, jest sposób na to, by dać im drugie życie i dobry dom.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kaucja za plastikowe butelki i puszki. Co to może zmienić?

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2021 19:30
W Polsce ma ruszyć system depozytowy na butelki i puszki po napojach. Opakowania z tworzyw sztucznych są lekkie, wygodne i zwykle niestety jednorazowe. W najlepszym wypadku lądują w żółtym pojemniku na surowce wtórne, podobnie jak puszki po napojach. 
rozwiń zwiń