Polskie Radio
Section05

100 szpiegów Białorusi w 40 krajach. Jest i polski kontekst

BELPOL, stowarzyszenie byłych oficerów białoruskich służb bezpieczeństwa, twierdzi, że zdobyło dokumenty potwierdzające istnienie rozległej siatki szpiegowskiej działającej za granicą pod przykrywką dyplomatyczną. Według organizacji Białoruś utrzymuje co najmniej 100 agentów w ponad 40 krajach, w tym w Polsce, a osoby te są często przenoszone między placówkami. BELPOL ostrzega też przed szpiegami bez immunitetu dyplomatycznego. Znane przykłady to były wiceszef mołdawskiego wywiadu czy taksówkarz, który wrócił na Białoruś w ramach wymiany "pięciu za pięciu".
Zobacz więcej na temat:  wojna na Ukrainie Rosja ŚWIAT Białoruś szpiegostwo wojna hybrydowa KGB

STREFA WPŁYWÓW Dokąd zmierza Izrael? "Staje się państwem faszystowskim"

Izraelski minister obrony narodowej ma mieć zakaz wjazdu do Polski. To pokłosie opublikowanego przez niego filmu, na którym aktywiści z flotylli z pomocą humanitarną dla Gazy są poniżani i brutalnie traktowani. - Izrael, dla mnie przynajmniej, staje się państwem czysto faszystowskim. Stosuje te same techniki, co państwo niemieckie w latach 30. i 40. XX wieku - powiedział Roch Kowalski w "Strefie wpływów". Zdaniem Jacka Czarneckiego "nastroje antyżydowskie będą narastały".
Zobacz więcej na temat:  Renata Grochal Jacek Czarnecki Roch Kowalski Strefa Wpływów polityka POLSKA Izrael aktywiści

Przypadkiem – przepadek

23 maja 1851 r. George Sand otrzymała list od Aleksandra Dumasa ojca z informacją: „[…] proszę mi pozwolić przesłać sobie fragment listu Aleksandra [syna], który miał właśnie okazję mówienia o pani w Mysłowicach”. Przypadkowo w jego ręce trafiły listy pisarki do Chopina, które zdeponowała u przyjaciela w Mysłowicach powracająca z Paryża siostra kompozytora, Ludwika Jędrzejewiczowa, obawiając się kontroli celnej. George zaniepokojona dalszym losem jej korespondencji z Chopinem, jeszcze tego samego dnia udzieliła odpowiedzi, która jednak nie zachowała się. Dopiero 3 czerwca Dumas syn zobowiązał się do jak najszybszego przyjazdu do Nohant i przekazania listów George Sand. Upłynęło jednak wiele miesięcy, zanim spełnił swą obietnicę, zapewniając, że „w tej bardzo osobistej sprawie nie było żadnej profanacji”. Pakiet z listami „dobrze zapakował, włożył do pudełka, zawinął w papier, a następnie zaszył w ceratę, tak że nawet Pandora, by jej nie otworzyła”. 7 października pisarka odebrała w Nohant tę bardzo ważną przesyłkę. (md)
Zobacz więcej na temat: