X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
RIO 2016

Rio 2016: zarząd komisaryczny w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów?

11.08.2016 12:20
W Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów trwa kontrola w związku z ujawnieniem stosowania dopingu przez Tomasza Zielińskiego - poinformował podsekretarz stanu w MSiT Jarosław Stawiarski. Nie wykluczył wprowadzenia do związku zarządu komisarycznego.
Próbka Adriana Zielińskiego wciąż jest badana
Próbka Adriana Zielińskiego wciąż jest badanaFoto: PAP/Adam Warżawa
Posłuchaj
00'59 Michał Rynkowski, dyrektor biura Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie poinformował, że Tomasz Zieliński stosował doping, a wyniki testów dały pozytywny wynik już 1 lipca (IAR)
00'43 Jarosław Stawiarski: polski sport musi być czysty (IAR)
więcej
Audio

Stawiarski podkreślił, że ministerstwo prowadzi i będzie prowadzić bezwzględną walkę ze zjawiskiem dopingu w sporcie. Zapowiedział także wyciągnięcie poważnych konsekwencji wobec PZPC, włącznie z ewentualnym wprowadzeniem zarządu komisarycznego i cofnięciem dotacji finansowych na działalność związku.

- Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy ciężary w Polsce będą, czy ciężarów nie będzie. Trzeba zastanowić nad przyszłością związku podnoszenia ciężarów. Wszystkie działania wobec związku, a także wobec Tomasza Zielińskiego muszą być zgodnie z prawem i ustawą o sporcie, ale konsekwencje będą surowe - zapewnił wiceminister sportu.

- Nomen omen właśnie dziś wchodzi w życie nowelizacja ustawy o sporcie, która zmienia definicję dopingu i powoduje, że związki sportowe przestają być sędziami w swojej sprawie. Cała sprawa dopingu będzie kierowana bezpośrednio do Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie, podlegającej WADA, a najwyższą instancją będzie Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie - powiedział Stawiarski.

Podczas spotkania z mediami dyrektor Instytutu Sportu Bartosz Krawczyński podkreślił, że standardem światowym i podstawą funkcjonowania każdego laboratorium antydopingowego jest jego niezależność operacyjna i merytoryczna. Podlega ono bezpośrednio Światowej Agencji Antydopingowej.

Krawczyński mocno akcentował, że żelazną zasadą pracy tej jednostki jest anonimowość i że nie istnieją przepisy narzucające terminy wykonania badania.

- Nie czas jest najważniejszy a dokładność i precyzja - stwierdził dodając: to sportowcy, jako profesjonaliści, wchodząc na pokład samolotu, często w dresie z orzełkiem na piersi, najlepiej wiedzą czy są czyści, czy też nie.

Dyrektor Instytutu Sportu wyjaśnił, że awaria sprzętu w warszawskim laboratorium antydopingowym nie miała poważniejszego wpływu na długość procedury badania próbki pobranej od sztangisty Tomasza Zielińskiego na początku lipca, bowiem uszkodzenie zostało usunięte już po trzech dniach.

- Nie czas jest czynnikiem determinującym, a jakość badania - powtórzył z naciskiem.

- Czas zrealizowania badania to kilkanaście dni w przypadkach prostych, a w przypadku ciężarowców może to być nawet do sześciu tygodni - poinformował.

Dyrektor biura Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie Michał Rynkowski poinformował, że przypadek Tomasza Zielińskiego nie jest pierwszym, który został wykryty w tym roku.

- Oczywiście nie będę podawał nazwisk, bo postępowania się jeszcze toczą, ale czterech zawodników podnoszenia ciężarów należących do kadry narodowej miało wyniki pozytywne. W sumie w tym roku wszczęliśmy 40 postępowań o naruszenie przepisów dopingowych w kilku dyscyplinach - kulturystyce, trójboju siłowym, podnoszeniu ciężarów i rugby - ujawnił.

Rynkowski obalił także rozpowszechniane przez niektórych zawodników twierdzenia, że ślady stosowania nandrolonu utrzymują się w organizmie przed kilkanaście miesięcy. Ujawnił przy okazji część danych z badania Tomasza Zielińskiego. Jak powiedział badanie próbki z 1 lipca wykazało około sześciokrotne przekroczenie dopuszczalnego progu, dwa kolejne, z 11 i 20 lipca, były już praktycznie „czyste”, a badanie w Rio de Janeiro ponownie wykazało pięciokrotne przekroczenie normy. Jego zdaniem może to świadczyć, że sportowiec ponownie sięgnął po zabronioną substancję już po ostatnim badaniu w kraju.

Jak dodał, próbka innego olimpijczyka jest nadal badana, a wyniki analizy zostaną opublikowane natychmiast po zakończeniu procedury na stronie internetowej Komisji. Nastąpi to prawdopodobnie w piątek, a najpóźniej w sobotę.

bor

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Dziś w Rio