X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
RIO 2016

Rio 2016: Zieliński pokazał determinację. "Szansa na medal narodziła się w finale"

17.08.2016 09:11
Damian Zieliński (GK Piast Szczecin), szósty w kolarskim keirinie na olimpijskim torze w Rio de Janeiro, uważa, że sędziowie łagodnie potraktowali rywali, którzy robili falstarty. „To chyba ze względu na igrzyska" – uznał.
Damian Zieliński
Damian ZielińskiFoto: PAP/Javier Etxezarreta
Serwis specjalny
brazylia rio 1200 F.jpg
Rio 2016

Sędziowie dwukrotnie przerywali rywalizację, ponieważ zawodnicy minimalnie wyprzedzali rozpędzającą ich dernę (motorower), zanim ta opuściła welodrom. Po długich analizach i mimo jasnej wykładni regulaminowej nie zdecydowali się jednak na dyskwalifikację - w pierwszym przypadku Jasona Kenny'ego lub Malezyjczyka Azizulhasniego Awanga, a w drugim - Niemca Joachima Eilersa.

- Oczywiście te sytuacje nadawały się do dyskwalifikacji, ale myślę, że sędziowie byli bardziej wyrozumiali ze względu na igrzyska. Tym bardziej, że jedno przewinienie miał Brytyjczyk Kenny, a jeśli jemu się odpuściło, to nie można było stosować kary także w stosunku do innych. Podium byłoby zresztą w takiej sytuacji już rozstawione na samym starcie, bo jechalibyśmy w trzech - powiedział Zieliński.

Mimo wszystko najstarszy z polskiej ekipy kolarzy zawodnik jest zadowolony ze swojego występu.

- Musiałem sobie zrekompensować dwie pozostałe nieudane konkurencje. To mój życiowy wynik. Keirin to także jest sprint, ale przedłużony. Ponad rok tego nie jeździłem. Specjalnie oszczędzałem się na sprint i nawet nie chodzi o zmęczenie fizyczne, ale bardziej o kraksy - wspomniał.

Wprawdzie trzykrotny start w keirinie nie był czymś przyjemnym dla niego, ale wziął to na chłodno i starał się robić po prostu swoje.

- Miałem opracowaną taktykę, trzy razy się jej podjąłem i zrobiłem taki wariant jak przewidywaliśmy. Wyszedłem na prowadzenie, przyoszczędziłem trochę energii, ale mimo wszystko zabrakło na samej końcówce. Trzeba było wszystko postawić na jedną kartę - podkreślił.

O medalu Polak nie myślał. Szósta lokata jest dla niego dobra, choć liczył na trochę więcej.

- Nastawiłem się na walkę i gdzieś w głębi byłem zdeterminowany, aby pokazać, że jestem w stanie zrobić w końcu wynik na igrzyskach. Szansa na medal narodziła się w samym finale. W pierwszym podejściu fajnie się wszystko ułożyło i myślę, że jeśli nie miejsce na podium, to byłaby czwarta lokata - ocenił.

Zieliński, mimo że ma już 34 lata, na razie nie myśli o zakończeniu kariery, ale przyznał, że trudno będzie mu "dociągnąć” do kolejnych igrzysk za cztery lata w Tokio.

- Teraz ważny dla mnie jest odpoczynek psychiczny, fizyczny i muszę pozbierać myśli, zaplanować co dalej. Przymierzam się do pewnych opcji, ale zadeklarowałem się, że ten sezon jeszcze normalnie zakończę. Może nawet będę się przygotowywać do przyszłorocznych mistrzostw świata. Jeśli chodzi o igrzyska, to raczej moje ostatnie, choć niczego na razie nie wykluczam - zapowiedział.

We wtorek zakończyła się rywalizacja olimpijska na torze Barra. Stała pod znakiem hegemonii Brytyjczyków, którzy wygrali sześć z dziesięciu konkurencji, podtrzymując wspaniałą passę z igrzysk w Pekinie i Londynie (w stolicy Chin i przed własną publicznością zdobyli po siedem złotych medali).

Polscy kolarze przyjechali do Rio z wielkimi ambicjami. Zawody na torze nie potoczyły się do końca po ich myśli. Honoru tej dyscypliny na razie broni Rafał Majka, który w kolarstwie szosowym w wyścigu ze startu wspólnego wywalczył brąz. Nadzieje wiąże się także z występem Mai Włoszczowskiej w MTB.

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Dziś w Rio