Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Przełom w mainstreamie na koniec 2021 roku

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2021 16:00
Ostatnią część naszych muzycznych podsumowań roku 2021 zapewnia Michał Wieczorek, który podsuwa nie tylko płyty, ale i wydarzenia, których nie można przeoczyć.
Zdaniem Michała Wieczorka najbardziej poruszający album roku nagrała mieszkająca na Brooklynie Pakistanka Arooj Aftab
Zdaniem Michała Wieczorka najbardziej poruszający album roku nagrała mieszkająca na Brooklynie Pakistanka Arooj AftabFoto: mat. pras.

Płyty roku

Arooj Aftab - Vulture Prince

Najbardziej poruszający album roku nagrała ta mieszkająca na Brooklynie Pakistanka. W 47 minutach zamknęła smutek całego świata, skumulowany w śmierci brata i przyjaciółki. Aftab między innymi słowami siedemnastowiecznych gazeli Hafiza Hoshiarpuriego czy ponadczasowych wersów Rumiego maluje obraz melancholijny, przydymiony, ale w tym smutku jest ukojenie i miłość. Każda żałoba się kiedyś kończy. Arooj porusza się między tradycją zachodnią a hindustańską, pisze muzykę w duchu Natashy Joachim. Nie sposób nie zakochać się w jej wysublimowanych, a jednocześnie bardzo przystępnych, skromnych kompozycjach oraz - przede wszystkim - jej głosie. Głosie magicznym, głębokim, wydobywającym najskrytsze, najbardziej osobiste emocje.


Paweł Szamburski  RCKL - Bastarda i pół Księzyc - koncert adwentowy (30)_1200.JPG
Rytuał zar, Paweł Szamburski i tradycja to najlepsze, co nam dał rok 2021. Wybiera Jakub Knera

Bastarda & Joao de Sousa - Fado

Mocne wyjście Bastardy poza swoją strefę komfortu i od razu ich najlepszy album. Do współpracy zaprosili mieszkającego od lat w Polsce Portugalczyka, Joao de Sousa i zabrali się za klasyki fado. Dla purystów to wizja obrazoburcza, dla mnie niezwykle odświeżająca. Fado w ich wydaniu zyskało na lekkości, zwiewności, nietypowe dla gatunku instrumentarium wyrywa je z pewnego skansenu. Może wydawać się to zaskakujące, ale jest tu więcej saudade niż u klasyków.

Mdou Moctar - Afrique Victime

Mdou Moctar nagrał jeszcze bardziej zaangażowaną, jeszcze bardziej najeżoną gitarowymi fajerwerkami płytę. Nieważne, czy śpiewa o rzewne ballady o miłości do swojej żony czy oskarża Europejczyków o wykorzystywanie Afryki i Afrykanów, czy opiewa pustynię, robi z takim samym zapałem. Pisze piosenki oparte na jednocześnie tuareskiej tradycji i rockowych tradycjach, ale jest to muzyka na XXI wiek. Pisałem już to w maju - tak wygląda przyszłość rocka.

Osobowość roku

Paweł Szamburski

To był zdecydowanie rok Pawła Szamburskiego. Dwie fenomenalne płyty z Bastardą, przekuwające odległe od siebie tradycje na charakterystyczny i niepowtarzalny język tria. Po raz pierwszy tak silnie współpracują z głosem, na różne sposoby. “Fado” jest ich najbardziej piosenkowym albumem, “Kołowrót” najbardziej transowym, zbudowanym wokół wiecznego powrotu pór roku. Do tego jeszcze solowy “Uroboros” będący medytacją na temat powtarzalności ludzkiego życia z wykorzystaniem tradycyjnych tematów i nagrań terenowych. Wreszcie wspólny koncert z kaukaskim Jrpjej na krakowskim Unsoundzie, obudowujący muzykę czerkieską bastardowym językiem. Szamburski grał w 2021 we własnej, osobnej lidze, rywalizował tylko ze sobą.

Wydarzenie roku

Nominacja Arooj Aftab do Grammy w kategorii Best New Artist

O ile nominacje w dwóch kategoriach “Global Music” jak zawsze rozczarowują swoja zachowawczością, to nominowanie Arooj Aftab - Pakistanki śpiewającej w urdu, czerpiącej z ghazali, tradycji muzyki hindustańskiej - w bardzo prestiżowej kategorii świadczy, że coś w konserwatywnej amerykańskiej akademii się zmienia. Nawet jeśli Aftab nie zdobędzie statuetki, to i tak jest duży krok w stronę uznania tradycji innych niż amerykańska i latynoska za istotne. A to wielki przełom w mainstreamowym myśleniu o muzyce.

Michał Wieczorek

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.


Czytaj także

Dżerpedżeż czyli echo

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2021 09:00
Polskie słowo oznaczające echo jest krótkie, sekundowe wręcz, efemeryczne, indywidualne, mało waży, z powietrzem się kojarzy i z nimfą. Czerkieskie (czy też adygejskie) dżerpedżeż jest dłuższym, bardziej złożonym słowem, twardszym, cięższym, konkretnym, mocnym, tworzy szerszą wspólnotę liter i kojarzy się bardziej z ziemią. Tak przynajmniej to wygląda, czy też brzmi, z polskiej perspektywy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Podsumowań czas. Co nas zachwyciło w roku 2021? Wybiera Tomasz Janas

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2021 14:00
Na koniec 2021 roku tuż przed sylwestrem przechodzimy do podsumowań: co nas ujęło, zaskoczyło, zachwyciło w minionym roku na rynku muzycznym? Które wydarzenia trzeba zapamiętać, które osobowości docenić? Próby usystematyzowania tego dla naszych Słuchaczy i Czytelników podejmują się RCKL-owi recenzenci.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rytuał zar, Paweł Szamburski i tradycja to najlepsze, co nam dał rok 2021. Wybiera Jakub Knera

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2021 10:44
2021 rok to kolejna okazja do zmierzenia się z tradycją i tożsamością. Dlatego w największym stopniu Jakubowi Knerze spodobały się te albumy, które zarówno sięgają wstecz, czerpiąc z muzyki tradycyjnej, jak i są mocno osadzone w teraźniejszości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jesteś fanem Azji? Te płyty musisz znać! Podpowiada Krzysztof Dziuba

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2021 08:00
W naszych podsumowaniach na koniec roku 2021 Krzysztof Dziuba skupia się na płytach z rynku azjatyckiego, których nie można nie znać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rewelacje z zagranicy 2021 roku. Podpowiada Remek Mazur-Hanaj

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2021 08:00
W kolejnej części naszych podsumowań muzycznego roku 2021 Remek Mazur-Hanaj skupia się na płytach zagranicznych i osobowościach ze świata muzyki, które musimy znać.
rozwiń zwiń