Historia

Władysław Podkowiński, czyli "Szał uniesień"

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2020 05:58
154 lata temu urodził się Władysław Podkowiński - malarz i ilustrator, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli polskiego impresjonizmu i symbolizmu. Miejsce w panteonie polskich artystów przyniósł mu obraz "Szał uniesień", który miał bardzo burzliwą historię.
Audio
  • Władysław Podkowiński - kariera artystyczna, spuścizna, koleje losu słynnego obrazu "Szał uniesień. Aud. Joanny Zadrowskiej ”Skandale w sztuce” z udziałem: historyka sztuki Hanny Fruby oraz krytyka, autorki książki o Podkowińskim – Wiesławy Wierzchowskiej (07.03.1981)
Fragment obrazu Szał uniesień Władysława Podkowińskiego
Fragment obrazu "Szał uniesień" Władysława PodkowińskiegoFoto: domena publiczna

- Władysław Podkowiński przyszedł do Zachęty, poprosił woźnego o drabinę, przystawił ją do obrazu i rozciął go kilkoma uderzeniami noża – mówiła Wiesława Wierzchowska, przypominając dramatyczny akt zniszczenia słynnego "Szału uniesień".

Był 24 kwietnia 1894. Trwała wystawa jednego obrazu. Co sprawiło, że Władysław Podkowiński zdecydował się zniszczyć swój "Szał uniesień"? Jak przebiegała jego kariera zawodowa? Co zostało ze spuścizny malarza? Joanna Zadrowska szukała odpowiedzi na te pytania w audycji "Skandale w sztuce", nadanej w marcu 1981 roku. Gośćmi programu były: historyk sztuki Hanna Fruba oraz krytyk, autorka książki o Podkowińskim - Wiesława Wierzchowska.

Odnalezione dokumenty

- Pomagałam przy redagowaniu hasła o Władysławie Podkowińskim do "Polskiego Słownika Biograficznego" - mówiła Hanna Fruba. - Usiłowałam znaleźć akt urodzenia, a właściwie akt chrztu artysty. Po jakimś czasie udało mi się ustalić, że urodził się przy ul. Wielkiej w Warszawie. Tam mieszkali jego rodzice.

Władysław Podkowiński urodził się 4 lutego 1866 roku. Jego ojciec Antoni, urzędnik kolejowy, był znacznie starszy od matki artysty, Walerii Gardowskiej. Niestety zginął w wypadku, gdy chłopiec miał zaledwie 4 miesiące. Hanna Fruba opowiadała w audycji o poszukiwaniu dokumentów związanych z Podkowińskim i jego rodziną.

- Wertując "Kurier Warszawski", szukając czegoś zupełnie innego, natrafiłam w kronice wypadków na ślad, mówiący o śmierci ojca Władysława Podkowińskiego – powiedziała Hanna Fruba.

Kariera artystyczna

Wiesława Wierzchowska przypominała drogę artystyczną Podkowińskiego. Początkowo uczęszczał do szkoły kolejowej, ale w wieku 14 lat zdecydował się zapisać do rządowej klasy rysunkowej, prowadzonej przez Wojciecha Gersona, współzałożyciela Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Został od razu zauważony.

Autorka książki o Podkowińskim opowiadała w programie o jego przyjaźni z Józefem Pankiewiczem, związkach z Witkiewiczem. Mówiła o wyjeździe do Paryża i zetknięciu się z francuskimi impresjonistami.

- Życie Podkowińskiego, bardzo krótkie, bo w chwili śmierci nie miał jeszcze ukończonych 29 lat, obfitowało w dramatyczne momenty – stwierdziła Wierzchowska. - Trwał samotnie na pozycjach wielkiego propagatora jasnego malarstwa, jak mówiono wówczas o impresjonizmie.

Zauroczony impresjonizmem

Na jesieni 1892 roku odbyła się wielka wystawa dzieł artysty. Pod koniec 1893 roku, gdy Podkowiński przystąpił do malowania swego najsłynniejszego dzieła, był już bardzo chory. Gruźlica rozwijała się w szybkim tempie, a on nie chciał się leczyć.

- Płótno było zaczęte jesienią - mówiła Wiesława Wierzchowska - ale pomysł tej kompozycji nurtował artystę dużo dłużej. Świadczy o tym wiele zachowanych szkiców. Prawdopodobnie Podkowiński przygotowywał go na Salon Zachęty.

"Szał uniesień" w Zachęcie

Płótno zostało wystawione osobno 17 marca 1894 roku. Była to wystawa jednego obrazu, zakończona ogromnym sukcesem młodego impresjonisty. - Na rozhukanym, olbrzymim koniu, na jakiejś apokaliptycznej bestii rzuconej w chaos, w zamęt wichrzących się tumanów chmur i mgławic, na wpół leży naga kobieta, oplótłszy koniowi kark ramionami, tuląc się do niego twarzą, piersią, korpusem, cisnąc mu konwulsyjnie boki nogami – pisał w "Kurierze Codziennym" 18 marca 1894, Kazimierz Tetmajer, dzień po wystawieniu w warszawskiej Zachęcie tego niezwykłego dzieła.

Władysław Podkowiński zmarł 5 stycznia 1895 roku w Warszawie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jan Matejko – malarz glorii i chwały narodu polskiego

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2019 06:00
1 listopada 1893 zmarł Jan Matejko, wybitny artysta, współtwórca zbiorowej świadomości historycznej Polaków.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julian Fałat – akwarele wybrał z biedy

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2019 06:00
90 lat temu, 9 lipca 1929 zmarł Julian Fałat, jeden z najwybitniejszych polskich akwarelistów, przedstawiciel realizmu i impresjonistycznego pejzażu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jacek Malczewski – żywot przedstawiony w autoportrecie

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2019 06:55
Obrazami młodego Malczewskiego zachwycił się sam Jan Matejko, który postanowił wziąć go pod swoje skrzydła. Kilka lat później drogi mistrza i ucznia się rozeszły. Malczewski poszedł własną.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Wyspiański - czwarty wieszcz narodowy

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 06:10
Po premierze "Wesela" stał się symbolem. "Niewielu dusza i serce, myśl i ból były tak na wskroś polskie, nasze własne jak Wyspiańskiego" - pisała krakowska gazeta "Czas" nazajutrz po śmierci artysty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Olga Boznańska - malowała duszę portretowanego

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2019 05:00
"Jakże tu teraz malować, kiedy pani Boznańska robi takie cudne obrazy?" - miał pytać Stanisław Wyspiański, recenzując dzieła malarki. Prace artystki były cenione w całej Europie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wacław Szymanowski - wyrzeźbił Chopina

Ostatnia aktualizacja: 23.08.2015 06:00
"To nie jest pomnik Chopina, to jest pomnik muzyki" – miał powiedzieć wybitny austriacki kompozytor i dyrygent, Gustav Mahler na widok najwybitniejszego dzieła Wacława Szymanowskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksander Gierymski - rzeczywistość bez upiększania

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2020 05:50
- Był jednym z najbardziej bezkompromisowych i niezależnych artystów swojej epoki. Nigdy nie podporządkował się narzuconym konwencjom stylistycznym - mówiła o Gierymskim Ewa Micke-Broniarek na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń