Historia

Ennio Morricone - muzyką opisywał XX wiek

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2024 05:45
6 lipca 2020 roku zmarł Ennio Morricone, jeden z najwybitniejszych kompozytorów muzyki filmowej. Paradoksem jest, że artysta wyżej cenił swoje znacznie mniej znane kompozycje autonomiczne niż muzykę do filmów.
Ennio Morricone
Ennio MorriconeFoto: Rex Features/East News

Ennio Morricone całe życie był tradycjonalistą. Urodził się i umarł w tym samym mieście – w Rzymie, był tylko raz żonaty i od ślubu z Marią Travia w 1956 aż do śmierci stanowili bardzo zgraną parę. Odebrał też gruntowne akademickie wykształcenie na wydziale kompozycji i całe życie patrzył z dystansem na kompozytorów – samouków. Nie znaczy to jednak, aby Morricone był konserwatystą w dziedzinie muzyki.

- On się zmienia jako kompozytor, teraz komponuje bardzo nowocześnie. Choć środki, których używa są te same - mówił Tomasz Raczek w audycji w Polskim Radiu w 2018 roku.


Posłuchaj
27:34 Morricone-krótszy.mp3 "Ennio Morricone" Audycja Jacka Hawryluka pod tytułem "O wszystkim z kulturą". (PR, 19.11.2018)

 

Trudne początki 

Morricone ukończył studia muzyczne w 1954 roku i przez niemal 70 lat pracy twórczej komponował w bardzo wielu różnych dziedzinach i stylach. To co najważniejsze jednak, czyli autorskie piętno, od początku do końca było w jego twórczości niepodważalne. Jednak jego droga do sukcesu nie była wcale łatwa.

Przez wiele lat utrzymywał się jako trębacz grający w orkiestrze specjalizującej się w wykonywaniu muzyki filmowej oraz pracując dla radia a potem telewizji nad aranżacjami utworów popularnych. Przez pewien czas pracował także jako ghostwriter uznanych kompozytorów muzyki filmowej, którzy jego prace opatrywali swoim nazwiskiem.

Praca z Sergio Leone

Przełomem w jego drodze okazała się współpraca z przyjacielem z lat młodości, reżyserem Sergio Leone. Morricone skomponował muzykę do jego filmów określanych mianem spaghetti westernów. Były to takie obrazy jak "Za garść dolarów" (1964), "Za kilka dolarów więcej" (1965), "Dobry, zły i brzydki" (1966). Wspaniała muzyka do tych filmów, nie zawsze najwyżej ocenianych, pozwoliła mu wypłynąć na szerokie wody jako samodzielnemu kompozytorowi.

W czasie swojej kariery Morricone zrealizował muzykę do ponad 500 filmów. Jako tytan pracy był w stanie skomponować muzykę czasem nawet do 20 filmów w ciągu roku, na każdy tytuł poświęcając zaledwie kilka dni. Nie odbijało się to jednak na jakości jego utworów. Ścieżki dźwiękowe do ponad 40 filmów zdobyły najwyższe nagrody na prestiżowych festiwalach. Współpracował z najwybitniejszymi reżyserami włoskimi i światowymi, takimi jak: Bernardo Bertolucci, Giuseppe Tornatore, Pier Paolo Passollini czy wspomniany Sergio Leone, a także Roland Joffe, Franco Zeffirelli, Quentin Tarantino, Brian De Palma i wielu innych.


Posłuchaj
12:04 Morricone- dłuższy.mp3 "Ennio Morricone". Audycja Pawła Sztompke z cyklu "Twarzą w twarz". (PR, 8.11.2018)

 

Opus magnum

Najsłynniejsza ścieżka dźwiękowa jego autorstwa pochodzi najprawdopodobniej z filmu "Dawno temu w Ameryce" (1984) Sergio Leone. Inne bardzo ważne jego osiągnięcia to muzyka do filmów "Misja" (1986) Rollanda Joffe'a, "Cinema Paradiso" (1988) i "Koneser" (2013) Giuseppe Tornatore. 

W 2007 roku Morricone otrzymał honorowego Oscara za całokształt twórczości. Była to jednak w jego opinii jedynie nagroda pocieszenia - Morricone był w sumie 6 razy nominowany do Oscara za muzykę filmową, a wiele innych jego filmów również zasługiwało na najwyższe laury.

- Przez lata uważał siebie za kompozytora niedocenionego, którego ludzie kochają, ale ci, którzy przyznają nagrody – pomijają - mówił Tomasz Raczek w Polskim Radiu.

Późna satysfakcja

Oscara za ścieżkę dźwiękową do filmu Morricone otrzymał dopiero w 2016 roku za pracę przy filmie "Nienawistna ósemka" (2015) w reżyserii Quentina Tarantino.

- Kiedyś wydawało się, że on jest tym drugim we Włoszech po Nino Rocie. Teraz zdaje się, że Morricone wysunął się już na prowadzenie. I pewnie obok Johna Williamsa jest największym współczesnym kompozytorem kina - mówił krytyk muzyczny Paweł Sztompke w Polskim Radiu.

Kompozytor autonomiczny

Paradoksem jest, że artysta wyżej cenił swoje znacznie mniej znane kompozycje autonomiczne niż muzykę do filmów. Jedynie wytrawni koneserzy wiedzą więcej o jego utworach nie przeznaczonych do kina. W powszechnej świadomości zapamiętane zostaną bowiem jego kompozycje filmowe. Być może wbrew poglądom kompozytora nie ujmuje mu to jednak splendoru.

Ennio Morricone jest moim ulubionym kompozytorem. Kiedy mówię: kompozytorem, chcę go postawić obok Mozarta, Bethovena, Schuberta - mówił Quentin Tarantino zacytowany przez Pawła Sztompke w audycji Polskiego Radia w 2018 roku.


Czytaj także

Ennio Morricone i "Malena" na upały

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2015 18:00
Środek lata, wakacje, upał, powietrze stoi w miejscu i tylko żar się leje z nieba. W taką pogodę my wybieramy się do Włoch, by pomówić o współpracy Giuseppe Tornatore i Ennio Morricone.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Ennio Morricone. Kompozytor, który inspiruje

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2016 11:59
Obecnie 87-letni kompozytor i dyrygent swoją muzyczną karierę rozpoczął już jako... 6-latek. Ennio Morricone stworzył muzykę m.in. do takich filmów, jak "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" z 1968 roku czy "Nienawistna ósemka" z 2015 roku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wybitny kompozytor Ennio Morricone nie żyje. Zmarł w wieku 91 lat

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2020 09:00
"Dobry, zły i brzydki", "Dawno temu w Ameryce", "Cinema Paradiso", "1900: Człowiek legenda" – muzykę do tych filmów będziemy pamiętać jeszcze bardzo długo. Jej autor, włoski kompozytor i dyrygent Ennio Morricone odszedł w poniedziałek 6 lipca 2020 roku w Rzymie po tym, jak trafił do szpitala w związku ze złamaniem kości udowej. Miał 91 lat.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wojciech Kilar: "bawię się muzyką, instrumentami, dźwiękami"

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2024 05:45
- Miałem taki okres po studiach, w którym przez 5 lat nie napisałem żadnego samodzielnego utworu. Powrót do komponowania związany był z pracą w filmie, którą zacząłem przed rokiem 60. Zostałem jakby zmuszony przez film do komponowania i to mnie z czasem ośmieliło, bo zdałem sobie sprawę, że jednak jestem kompozytorem - mówił w 1971 roku w Polskim Radiu Wojciech Kilar. Dziś wspominamy 92. rocznicę urodzin tego wybitnego kompozytora.
rozwiń zwiń