X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Dwight Eisenhower - wielki Amerykanin i wielki żołnierz

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2015 07:00
Wszedł do historii jako naczelny dowódca wojsk sprzymierzonych. Gen. Dwight Eisenhower, wielki zwycięzca II wojny światowej, późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych 55 lat temu, 19 stycznia 1950 został naczelnym dowódcą wojsk NATO.
Audio
  • Biografia Dwighta Eisenhowera - aud. Sławomira Szofa z cyklu "Postacie XX wieku" (06.06.2004)
  • "Łysy jak Ike" - fragm. aud. z cyklu "Muzyka i Aktualności" (15.10.1956)
Gen. Dwight D. Eisenhower, Wikimedia Commons źr.: US Army domena publ.
Gen. Dwight D. Eisenhower, Wikimedia Commons/ źr.: US Army/ domena publ. Foto: Signal Corps

Inwazja we Francji
Na czele wojsk sprzymierzonych stanął 6 czerwca 1944 r. To pod jego dowództwem rozpoczęła się jedna z największych operacji wojennych – lądowanie żołnierzy w Normandii. Gdy pierwsze dywizje walczyły już na plażach północnej Francji, Eisenhower przemawiał przez radio do narodów zachodniej Europy:
- Dziś rano potężne siły ekspedycyjne wyruszyły ku wybrzeżom Francji. Operacja ta jest rezultatem współdziałania państw alianckich Ameryki i Europy. W ten sposób zespalamy wysiłki z toczącym już bój najeźdźcą, Związkiem Radzieckim - mówił.
Nigdy wcześniej w historii żaden z dowódców nie dysponował taką potęgą jak on – mówił w audycji Sławomira Szofa z cyklu "Postacie XX wieku", nadanej w czerwcu 2004 r., historyk wojskowy - prof. Tadeusz Panecki. - Przypomnę, w pierwszym rzucie to było ok. 200 tys. żołnierzy, 4 tys. okrętów, 5 tys. barek desantowych, 11 tys. samolotów. I Eisenhower musiał ogarnąć te wszystkie elementy.

Szlify wojskowe
Był do tego znakomicie przygotowany. Skończył West Point, został szefem sztabu armii ćwiczącej w 1941 r. obronę Stanów Zjednoczonych. Później, w roku 1942 dowodził operacją lądowania wojsk w Afryce, potem na Sycylii i w południowych Włoszech. - Rzeczą najcenniejszą, którą zdobył w tym czasie Eisenhower było doświadczenie w dowodzeniu koalicyjnymi siłami zbrojnymi - skomentował prof. Panecki.
W swych pamiętnikach wojennych ”Krucjata w Europie” napisał:
Przykłady historyczne świadczą o tym, że koalicje nie umieją prowadzić wojny. Nawet sława Napoleona jako świetnego dowódcy wojskowego zbladła, gdy naukowcy w uczelniach sztabowych uświadomili sobie, że zawsze walczył przeciw koalicji, a więc przeciwko podzielonym zdaniom oraz różnym interesom politycznym, gospodarczym i wojskowym.
Dlaczego nie zdobył Berlina
Największy błąd, jaki mu się wytyka, to sprawa zaniechania zdobycia Berlina. – Kiedy w kwietniu 1945 r. zaistniała realna szansa, by wbrew ustaleniom ze Związkiem Radzieckim zająć Berlin, Eisenhower zdecydowanie się temu sprzeciwił – komentował historyk. – Wysuwał dwa argumenty: należało działać na froncie północnym, aby zablokować wyspy duńskie i Skandynawię przed ewentualnym pochodem Armii Czerwonej, a po drugie zdobyć redutę alpejską, tam, gdzie jego zdaniem mogliby się schronić Hitler oraz główne siły niemieckie. Proponował zatem działania oskrzydlające. Berlin pozostawał miastem otwartym.
- Eisenhower miał bardzo trudną rolę do odegrania – stwierdził drugi gość audycji, prof. Krzysztof Michałek. – Okazało się jednak, że był nie tylko świetnym planistą i organizatorem, ale także bardzo skutecznym, dobrym dyplomatą.
Stał się jednym z bohaterów II wojny światowe, to w jego kwaterze, kwaterze głównej Alianckich Sił Ekspedycyjnych w Reims, 7 maja 1945 gen. Alfred Jodl podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy Niemieckiej.
Podróż do Warszawy
Warto odnotować, że gen. Dwight Eisenhower w 1945 r. odbył podróż do Warszawy, ogromne wrażenie zrobiły na nim ruiny Starego Miasta. W Belwederze, przez ówczesnego prezydenta Bolesława Bieruta, został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Virtuti Militari. Chciał w ten sposób wyrazić szacunek dla polskich żołnierzy, którzy w siłach alianckich pomagali wyzwalać Europę.
Zwieńczeniem jego kariery wojskowej było stanowisko szefa połączonych sztabów Stanów Zjednoczonych, ale w lutym 1948 r. zakończył czynną służbę. Przypomniał sobie o nim Harry Truman w roku 1950, po podpisaniu Paktu Północnoatlantyckiego. Stanęła wówczas kwestia, kto stanie na czele połączonych sił w Europie. Padło na Eisenhowera, to on tworzył wszystkie struktury NATO.
"Łysy jak Ike"
Urzekał swym uśmiechem, był osoba czarującą i niezwykle lubianą. Żołnierze nazywali go ”Ike”. W 1952 r. zaczął ubiegać się o prezydenturę po ustępującym Harrym Trumanie. – Obie partie, zarówno republikanie, jak i demokraci starali się go przyciągnąć na swoją stronę – mówił prof. Michałek. – Bo Eisenhower był bezpartyjny, co więcej rzadko kiedy, nawet w najbliższym otoczeniu, zdradzał się ze swymi poglądami politycznymi.

Młodzi ludzie, chcąc wyrazić swe poparcie dla kandydata zorganizowali akcję "łysy jak Ike" - strzygli włosy w charakterystyczny dla generała sposób. Donosiło o tym Polskie Radio w audycji z cyklu ”Muzyka i Aktualności”.

Start w wyborach prezydenckich

Ostatecznie Dwight Eisenhower wystartował z ramienia Partii Republikańskiej. W listopadzie 1952 r. został prezydentem USA, mając u boku Richarda Nixona jako swego zastępcę. We wrześniu 1959 witał w Waszyngtonie Nikitę Chruszczowa. Cieszył się ogromna popularnością, także wśród mniejszości rasowych. Na wypuszczenie przez Rosjan pierwszego sputnika zareagował błyskawicznie, tworząc NASA i wyposażając ją w kolosalne środki finansowe.
Po opuszczeniu Białego Domu, Ike powrócił na swą farmę w Kansas. Odpoczywał, publikował swe pamiętniki. Służył radą swym następcom – Kennedy’emu, Johnsonowi i krótko Nixonowi. Zmarł 29 marca 1969, w wieku 78 lat.
- Żegnano go jak wielkiego Amerykanina i wielkiego żołnierza – mówił Sławomir Szof. Trumna spoczywała na lawecie wojskowej, całe Stany Zjednoczone pogrążone były w żałobie. - Śmierć Eisenhowera w 1969 r. była śmiercią ”człowieka legendy” – stwierdził prof. Michałek.  - Amerykanie żegnali najważniejszego żołnierza w swoich dziejach.
Posłuchaj biografii jednego z najbardziej wybitnych dowódców w historii.

Zajrzyj na strony serwisu "II wojna światowa">>>

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dzień Zwycięstwa?

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2012 00:00
Był to dzień euforii dla milionów ludzi w kilkudziesięciu krajach. Po blisko sześciu latach zakończyła się druga wojna światowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wybory prezydenckie w USA wygrał "Ike"!

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2012 00:05
“W przyszłości zostanie profesorem historii na uniwersytecie w Yale albo prezydentem Stanów Zjednoczonych” - tak brzmiała notatka zapisana obok jego nazwiska w księdze pamiątkowej, przygotowanej na koniec szkoły średniej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Winston Churchill: nietuzinkowy i kontrowersyjny

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2018 06:03
- To taki typ przywódcy, który był do zaakceptowania w momencie kryzysu, natomiast potem ten stopień akceptacji wyraźnie malał – mówił historyk Michał Leśniewski.
rozwiń zwiń