Stasia Dąbrowski przyjechała do Australii po II wojnie światowej. Z czasem związała swoje życie z Canberą, a szczególne miejsce w jej historii zajęło Garema Place.
Od 1982 do 2018 roku, niemal w każdy piątkowy wieczór, przygotowywała posiłki dla osób, które potrzebowały wsparcia. Zupa, chleb i coś do picia mogły wydawać się niewielkim gestem, ale dla wielu ludzi oznaczały znacznie więcej.
Stasia nigdy nie przedstawiała swojej działalności jako czegoś wyjątkowego. Kiedy mówiła o tym, co robi, zwykła mawiać: „To tylko zupa”.
W rzeczywistości za tą „zwykłą zupą” kryło się 36 lat regularnej obecności, rozmów i troski o innych. Garema Place stało się miejscem, w którym osoby potrzebujące mogły nie tylko zjeść ciepły posiłek, ale również spotkać się z drugim człowiekiem i poczuć, że ktoś o nich pamięta.
Stasia kontynuowała swoją działalność aż do 92. roku życia. Zmarła w 2020 roku, pozostawiając po sobie historię, która na stałe wpisała się w życie lokalnej społeczności.
Dziś jej postać powróciła do miejsca, z którym była związana przez tak wiele lat. W Garema Place odsłonięto rzeźbę „Soup Kitchen Lady”, przedstawiającą Stasię Dąbrowski i upamiętniającą jej wieloletnią pracę na rzecz potrzebujących.
To właśnie lokalizacja pomnika ma szczególne znaczenie. Przez ponad trzy dekady Stasia przychodziła tutaj, by dzielić się jedzeniem i swoją obecnością. Miejsce, w którym kiedyś rozdawała miski zupy, stało się teraz miejscem pamięci o niej.
Za uhonorowanie Stasi podziękowano władzom ACT za docenienie wkładu polskiej migrantki w życie Canberry. Jej historia jest także ważnym świadectwem tego, jak emigranci kształtują społeczności, w których zaczynają nowe życie.
Autorką rzeźby jest artystka Louise Skačej.
Historia Stasi Dąbrowski nie jest opowieścią o wielkich słowach ani spektakularnych przedsięwzięciach. Jest historią prostego gestu, który powtarzany przez dziesięciolecia nabrał ogromnego znaczenia.
Ambasada polska w Canberze/pż