W "Monoloku" Paweł Sołtys sięga po pozornie prosty punkt wyjścia: monolog fryzjera z Grochowa, który opowiada o ludziach, których strzygł, o swojej miłości i o świecie, który blednie pod naporem nowoczesności. Narrator wspomina swoje życie – od trudnych początków w powojennej Warszawie, przez sierociniec, szkołę fryzjerską, aż po lata spędzone w zakładzie pełnym historii i ludzi różnych profesji i charakterów.
Ta niewielka książka – ma zaledwie 120 stron tekstu – to jednak znacznie więcej niż zbiór anegdot. Sołtys wykorzystuje postać fryzjera jako swoistego kronikarza lokalnej społeczności: jego zakład to miejsce spotkań, gdzie doliniarz i profesor, ślusarz i literat siadają obok siebie, a ich rozmowy splatają się z życiorysem narratora. Opowieści o gołębiarzach, kociarach, listonoszach czy kobietach rażonych piorunem tworzą mozaikę codziennego życia, które – choć specyficzne dla Grochowa – przemawia uniwersalnym językiem ludzkiej pamięci.
Centralnym tematem "Monoloku" jest pamięć, zwłaszcza ta ulotna i zawodna. Autor pokazuje, jak opowieści, które ludzie snują sobie nawzajem, stają się legendami i jak fragmenty rzeczywistości przemieniają się w coś większego niż tylko fakt. To „liryczna ballada o świecie, który trwa jedynie w pamięci i wielka pochwała daru snucia opowieści” – jak piszą wydawcy.
W rozmowach bohatera z klientami pojawiają się momenty śmiechu obok łez, radość obok smutku. To książka, w której codzienne drobiazgi splatają się z większymi refleksjami o przemijaniu, samotności i ludzkich więziach. Narrator, jeden z ostatnich „pamiętających”, obserwuje, jak świat Grochowa zmienia się, a dawne relacje i zwyczaje odchodzą w niepamięć. W ten sposób książka staje się nie tylko literacką rekonstrukcją świata, ale i hołdem dla wszystkich tych, którzy potrafili opowiadać historie i słuchać ich z uwagą.
Dla czytelnika z innej dzielnicy, miasta czy kraju "Monolok" może stać się uniwersalną opowieścią o miejscach, które na pozór są małe, lokalne, a jednak kryją w sobie uniwersalne prawdy o ludzkim życiu. Sołtys pokazuje, że w zwykłych historiach kryje się wielka literatura – i że to właśnie opowiadanie jest sposobem na uchwycenie tego, co ulotne, a jednocześnie wieczne.
"Monolok" to książka, która oferuje bogaty świat emocji, postaci i refleksji. To opowieść nie tylko o Grochowie i jego mieszkańcach, ale o sposobie, w jaki ludzie pamiętają swoje życie i przekazują je dalej.
pż