X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Redakcja Polska

Litwa: uczczono pamięć polskich żołnierzy, którzy bili się o Wilno

08.07.2019 12:28
Weterani II wojny światowej, którzy 75 lat temu podjęli walkę o Wilno, upamiętnili w niedzielę operację Ostra Brama. - Chłopcy walczyli do ostatniej kropli krwi - wspominała ppłk Stanisława Kociełowicz ps. Iskierka, która w czasie okupacji mieszkała na Wileńszczyźnie.
Audio
  • W Wilnie uczczono pamięć żołnierzy AK poległych w obronie miasta - relacja Witolda Banacha (IAR)
Obchody 75. rocznicy operacji Ostra Brama
Obchody 75. rocznicy operacji Ostra BramaPAP/Andrzej Lange

Operacja Ostra Brama, która rozpoczęła się w nocy z 6 na 7 lipca, była podjętą przez Armię Krajową próbą wyzwolenia Wilna spod niemieckiej okupacji przed wkroczeniem do miasta Armii Czerwonej.

Ceremonia - uroczysty apel pamięci połączony ze składaniem wieńców - odbyła się na wileńskiej Rossie - jednym z najważniejszych polskich cmentarzy, tuż przy Mauzoleum Matki i Serca Syna, gdzie znajdują się także groby żołnierzy Armii Krajowej. Hołd polskim bohaterom z lipca 1944 r. złożyli m.in. przedstawiciele polskich władz, w tym MSWiA, MON, MKiDN, Wojska Polskiego, duchowni, harcerze i licznie przybyli Polacy z Wileńszczyzny.

Rossa to "święte miejsce"

- To jest miejsce święte. To jest jedno z tych miejsc, które kształtowało i kształtuje naszą tożsamość. To jest jedno z tych miejsc, bez których nie można zrozumieć dziejów Rzeczypospolitej. To jedno z tych miejsc, które tworzą nasz polski kod kulturowy - grób Marii z Billewiczów Piłsudskiej i serce twórcy niepodległej Polski marszałka Józefa Piłsudskiego - powiedział szef Urzędu ds. Kombatantów Jan Józef Kasprzyk, który z okazji rocznicy zorganizował dla weteranów drugiej wojny światowej kilkudniową podróż patriotyczną na Wileńszczyznę, by mogli oddać hołd poległym w lipcu 1944 r. kolegom.

Szef Urzędu ds. Kombatantów podkreślił, że Piłsudski był wychowawcą nie tylko pokolenia tych, którzy wywalczyli Polsce niepodległość w 1918 r. i bronili jej przed nawałą bolszewicką, ale także pokolenia Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Przypomniał też słowa marszałka zainspirowanego dziełami Juliusza Słowackiego, że "rzeczą żołnierza jest stworzyć dla ojczyzny piorun co błyska, a gdy trzeba - uderzy". - I wierni temu przesłaniu byli ci, którzy 75 lat temu, w nocy z 6 na 7 lipca 1944 roku, rozpoczęli bój o Wilno. Bój zakończony zawieszeniem biało-czerwonej flagi na wzgórzu zamkowym 13 lipca 1944 roku - powiedział Jan Józef Kasprzyk, przypominając też, że na Rossie pochowani są obok siebie żołnierze AK i żołnierze broniący Polski w pierwszych latach po 1918 r.

Minister dodał też, że wolą marszałka Piłsudskiego było to, żeby Polacy dbali o niepodległość z równym poświęceniem jak ci, którzy 75 lat temu w Wilnie - jak mówił Jan Józef Kasprzyk - zawołali, że "»Polska ma prawo do wolności«, że »Polska jest tutaj«". - Boże, błogosław Polsce. Boże, błogosław Litwie. Boże, błogosław Rzeczypospolitej Obojga Narodów - zakończył przemówienie Kasprzyk, którego słowa przyjęto oklaskami.

Weterani wspominają poległych kolegów

Podczas uroczystości, wydarzenia sprzed 75 lat przypomniał pochodzący z Wilna sędzia Bogusław Nizieński - weteran Armii Krajowej i Narodowej Organizacji Wojskowej; w latach 1999-2004 Rzecznik Interesu Publicznego. - To tu, na ulicach tego miłego miasta, rozległ się znowu szczęk broni i złowrogi świst kul. Rozgorzała uliczna walka na śmierć i życie. To garnizon wileński Armii Krajowej wsparty oddziałami nowogródzkiej AK stanął do śmiertelnej rozprawy z niemieckim okupantem, wystawiając mu rachunek krzywd - opowiadał Bogusław Nizieński i apelował do młodszych pokoleń Polaków o pamięć o tych wydarzeniach.

Walki o swoje ukochane miasto - w rozmowie z dziennikarzami - wspominali również weterani Armii Krajowej i uczestnicy walk o Wilno.

- Była chęć walki, na pewno. Chłopcy szli z entuzjazmem, nawet ten "Szczerbiec" podbudowywał wszystkich. Był dumny, szczęśliwy, że ma piękne, umundurowane wojsko, choć to wojsko, no cóż, z szabelką szło w porównaniu do tak dobrze uzbrojonej armii. Dwa razy tyle (co nas) było Niemców. Ale chłopcy walczyli do ostatniej kropli krwi - wspominała ppłk Stanisława Kociełowicz ps. Iskierka, która w czasie okupacji mieszkała na Wileńszczyźnie. W czasie Operacji Ostra Brama pełniła funkcję sanitariuszki w 3. Wileńskiej Brygadzie AK Gracjana Fróga ps. Szczerbiec w Kolonii Wileńskiej. Pomagała przy opiece nad rannymi, zdobywała żywność i materiały opatrunkowe.

"Gdzie był ten wywiad?"

Weteranka zwróciła uwagę, że Niemcy mieli przewagę nad polskim wojskiem ze względu na artylerię i lotnictwo, stąd też decydujące uderzenie przeprowadziła Armia Czerwona. Podkreśliła jednak, że dowódcy AK nie powinni zgadzać się na tak daleko idącą współpracę z Sowietami, co skończyło się dla polskich żołnierzy aresztowaniami i rozbrojeniem. - Co tutaj mówić? Właśnie dowódcy, te aresztowania... Właściwie gdzie był ten wywiad? - pytała ppłk Kociełowicz.

Jej zdaniem można było przewidzieć sowiecką zdradę, tak jak przewidział ją legendarny dowódca AK Zygmunt Szendzielarz, który bezpiecznie wyprowadził swoją brygadę z Wileńszczyzny. - Tylko jeden "Łupaszka" nie wierzył tej czerwonej zarazie, jak to mój tatuś ich nazywał. A tak to wszyscy godzili się na spotkania (z Sowietami), ciągle nie wierzyli i nie mogli uwierzyć, że to jest zdrada - dodała "Iskierka". Również ona za swoją działalność została w 1951 r. aresztowana w Moskwie przez NKWD i była więziona m.in. na osławionej Łubiance. Następnie została zesłana do łagru na Syberię, gdzie spędziła osiem lat.

Z opiniami ppłk Kociełowicz zgadza się kpt. Edward Klonowski ps. Cuhalt - jak mówił - "chłopiec spod wileńskiej wioski", który służył w oddziale mjr. Antoniego Olechnowicza "Pohoreckiego" i brał udział w operacji Ostra Brama. - Nie była (ta operacja) dobrze dowodzona. Rzucili piechotę na bunkry, a jeszcze czołgi sowieckie nie podeszły, a jeszcze samoloty (niemieckie) z wierzchu - opowiadał. - Nadzieja była, a nadzieja prędko pękła, no co zrobić - dodał weteran, przypominając zdradę Sowietów.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą

Przed uroczystością na Rossie odbyła się w kościele św. Teresy uroczysta msza w intencji poległych w walce o Wilno żołnierzy AK z okręgów wileńskiego i nowogrodzkiego, po której weterani i inni uczestnicy obchodów mogli pomodlić się przed obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Obchody 75-lecia operacji Ostra Brama - zorganizowane przez UdsKiOR i Ambasadę RP w Wilnie - trwają od soboty. Uroczystości odbyły się w Skorbucianach, gdzie upamiętniono poległych w walce o Wilno żołnierzy AK, a także w Boguszach, gdzie z kolei przypomniano o podstępnym aresztowaniu przez Sowietów dowódców Armii Krajowej. Kulminacją sobotnich uroczystości była ceremonia w Kalwarii Wileńskiej z udziałem marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który przypomniał, że słynna akcja AK jest świadectwem bohaterstwa Polaków i ich poświęcenia dla odzyskania niepodległości.

W poniedziałek obchody zakończy uroczystość złożenia kwiatów w kwaterze poległych żołnierzy AK na cmentarzu w Kolonii Wileńskiej.

Straty trudne do oszacowania

Walki żołnierzy Armii Krajowej z Niemcami o Wilno trwały do 13 lipca i zakończyły się zdobyciem miasta. Początkowo oddziały dowodzone przez ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego ps. Wilk zamierzały przejąć Wilno przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Ostatecznie polscy żołnierze, którzy spotkali się z zaciętą obroną Niemców, walczyli wspólnie z Sowietami. Krótko jednak po wyzwoleniu Wilna sowieccy funkcjonariusze dokonali aresztowań polskich żołnierzy; dowódcy i żołnierze AK zostali rozbrojeni; większość z nich trafiła do więzień lub została zesłana w głąb Związku Sowieckiego.

Według badaczy, straty poszczególnych stron w wyniku walk o Wilno są trudne do oszacowania. Leszek Kania w publikacji pt. "Wilno 1944" podaje jednak, że Rosjanie w ciągu kilku dni stracili ok. 5 tys. żołnierzy, Niemcy - ok. 3-4 tys., a Polacy co najmniej 550 żołnierzy.

"Likwidacja oddziałów Armii Krajowej od początku była głównym celem Sowietów, a okres pozornego sojuszu był niezbędny jedynie do rozpoznania polskich sił i zgromadzenia odpowiedniej ilości wojsk NKWD niezbędnych do przeprowadzenia operacji rozbrojeniowej. W ten sposób powtórzyła się sytuacja, która wcześniej miała miejsce na Wołyniu. Późniejsze wypadki we Lwowie i na kolejnych zajmowanych przez Armię Czerwoną ziemiach polskich nie odbiegały od tego schematu. Akcja »Burza« na wschód od Wisły wszędzie miała podobny finał. Ujawniona kadra dowódcza AK i funkcjonariusze Delegatury Rządu trafiali do sowieckich więzień i obozów, szeregowi żołnierze zaś byli wcielani do armii Berlinga, Armii Czerwonej albo wywożeni do obozów w ZSRS" - napisał historyk dr Paweł Rokicki.

IAR/PAP/PR24/dad

Litwa publikuje dokumenty o zbrodniach żołnierzy radzieckich

30.08.2018 16:14
Litwa rozpoczyna publikację dokumentów dotyczących zbrodni popełnionych w tym kraju przez żołnierzy Armii Czerwonej. Jutro mija ćwierć wieku odkąd wojska radzieckie wycofały się ostatecznie z tego kraju.

Zmarł płk Józef Zawitkowski ps. Wierny - ostatni żyjący żołnierz oddziału "Ojca Jana"

16.09.2018 08:27
- W Stanach Zjednoczonych zmarł płk Józef Zawitkowski ps. Wierny, ostatni żyjący żołnierz oddziału "Ojca Jana" - poinformował w niedzielę rano minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Premier Morawiecki w Wielkiej Brytanii mówił o roli Polski podczas II wojny światowej

06.06.2019 23:50
- Na lunchu z przywódcami państw w ramach obchodów rocznicy D-Day premier Mateusz Morawiecki mówił o roli Polski podczas II wojny światowej, a także o wzroście gospodarczym państwa. Podziw dla naszego kraju wyraził prezydent USA Donald Trump - relacjonował ambasador Polski w Londynie Arkady Rzegocki.