Listy Jerzego Giedroyca. Nieznana twarz Redaktora w nowym tomie korespondencji

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2026 10:45
"Bez biadolenia" – napomina siebie Jerzy Giedroyc w jednym z listów do Zofii Hertz. W innym wyznaje: "Zrobiło mi się bardzo smutno, więc piszę tych parę słów, po prostu by mieć wrażenie wypłakiwania się. Jeżeli do tego dochodzi, to widzi Pani, jak się rozhisteryzowałem". Wydana właśnie korespondencja Jerzego Giedroycia z Zofią i Zygmuntem Hertzami z lat 1943-1981 to niewątpliwie jedno z ważniejszych wydarzeń Roku Jerzego Giedroycia.
Jerzy Giedroyc w siedzibie Instytutu Literackiego. Maisons-Laffitte pod Paryżem, lata 90.
Jerzy Giedroyc w siedzibie Instytutu Literackiego. Maisons-Laffitte pod Paryżem, lata 90.Foto: Wojtek Laski/East News

Tom gromadzi 411 listów na blisko dziewięciuset stronach. Pokazuje - od nieznanej dotąd strony - wiele faktów związanych z powstaniem i funkcjonowaniem Instytutu Literackiego. Uświadamia też, jak znaczącą rolę odgrywało małżeństwo Hertzów w działalności paryskiej "Kultury" i w codziennym funkcjonowaniu domu, redakcji oraz wydawnictwa.

>>> Wysłuchaj audycji "Życie dla Polski i Kultury - Rok Jerzego Giedroycia"

Publikacja stanowi także portret samego Giedroycia – znacznie bardziej osobisty, niż można było dotąd przypuszczać. W listach do Zofii Hertz redaktor odsłania emocje, wątpliwości i chwile zwątpienia, których próżno szukać w jego publicznych wypowiedziach.

Życie podporządkowane „Kulturze”

Jak podkreśl profesor Sławomir Michał Nowinowski, jeden z autorów naukowego opracowania korespondencji, działalność Instytutu Literackiego była dla jego współpracowników czymś znacznie więcej niż pracą. – Można mówić o całkowitym oddaniu pewnej idei, która wykiełkowała w 1946 roku. Szczupłość zespołu Instytutu Literackiego sprawiała, że trudno było myśleć o wakacjach od "Kultury", od wszelkich obowiązków wydawniczych – mówił historyk.

Nawet podczas wyjazdów wypoczynkowych Zofia i Zygmunt Hertz zabierali ze sobą korekty, sprawy administracyjne czy rachunki. W listach regularnie pytali również o to, co dzieje się w Maison-Laffitte. Robili to nie tylko z troski o sprawy redakcyjne, ale także o samego Jerzego Giedroycia i jego codzienne życie. – Był czas na relaks i spotkania z przyjaciółmi, ale "Kultura" pozostawała nieustannie przedmiotem zainteresowania – podkreślał profesor Nowinowski.

Misja życia Zofii Hertz

Zdaniem doktor Kamili Łabno-Hajduk, współautorki opracowania i autorki biografii "Zofia Hertz. Życie na miarę Kultury", trudno zrozumieć historię Instytutu Literackiego bez zrozumienia roli jego wieloletniej współpracowniczki. – Bycie w "Kulturze" było dla Zofii Hertz najważniejszą misją jej życia, której poświęciła się zupełnie i w całości” – zaznaczyła badaczka.

Początki tej współpracy sięgają 1942 roku, kiedy Zofia Hertz po raz pierwszy spotkała Jerzego Giedroycia. Jak przypomniała doktor Łabno-Hajduk, początkowo nie przypadli sobie do gustu. Z czasem jednak dostrzegła w nim człowieka o wyjątkowej politycznej intuicji i dalekowzroczności. – Zobaczyła w Jerzym Giedroyciu wizjonera, człowieka, który sięga dalej niż horyzont. Została porwana jego wizją działania – zaznaczyła. 

Redaktor bez maski

Już pierwszy zachowany list z 1943 roku zapowiada rolę, jaką Zofia Hertz odegra później w Instytucie Literackim. Wylicza w nim kolejne załatwione sprawy: od fotografii i honorariów po naprawę samochodu, kończąc całość zdaniem: "Mam nadzieję, że uzna Pan, iż masę Pana próśb załatwiłam szybko i przychylnie".

Opublikowana korespondencja odsłania również mniej znane oblicze Jerzego Giedroycia. Choć zapisał się w historii jako redaktor, polityczny strateg i twórca jednego z najważniejszych ośrodków polskiej emigracji, w listach do Zofii Hertz pozwala sobie na szczerość, autoironię i zwierzenia. "Przekonałem się dosłownie w Bolonii, że nie jestem zdolny do swego szczęścia osobistego, że jestem stary i że jestem śmieszny". Z kolei Zofia Hertz odpowiada mu z charakterystycznym dla siebie spokojem: "Nie trzeba się rozklejać, trzeba się raczej zasklepiać. Sądzę, że Pan potrafi to lepiej niż ja".

***

Tytuł audycjiŻycie dla Polski i Kultury - Rok Jerzego Giedroycia

Prowadzenie: Dorota Gacek

Data emisji: 15.07.2026

Godz. emisji: 19.30

Oprac: Z.Chowaniec

Czytaj także

Jerzy Giedroyc. Architekt postaw

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2026 10:00
Paryska "Kultura" Jerzego Giedroycia była czymś więcej niż tylko pismem literackim. Stała się jednym z najważniejszych ośrodków myśli politycznej i intelektualnej polskiej emigracji, oddziałując także na środowiska w kraju. - "Kultura" i edycje Instytutu Literackiego były skierowane do wybranego czytelnika emigracyjnego, ale też krajowego. Do inteligencji, a nawet węziej – do intelektualistów - mówił w Dwójce historyk literatury prof. Andrzej Mencwel.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Twórca "Kultury". Wystawa w Muzeum Literatury poświęcona Jerzemu Giedroyciowi

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2026 16:34
- Giedroyc był myślicielem politycznym, właściwie wizjonerem politycznym, który projektował na długi dystans. Nie zajmowały go bieżące spory czy polityczne drobiazgi. Myślał o przyszłości Polski, Europy i całego regionu. Kiedy na początku lat pięćdziesiątych twierdził, że jedyną trwałą gwarancją niepodległości Polski jest przynależność do zjednoczonej Europy, brzmiało to jak wizjonerstwo niezrozumiałe nie tylko w kraju, ale nawet w środowiskach emigracyjnych - mówił w Dwójce prof. Andrzej Stanisław Kowalczyk.
rozwiń zwiń