Beatlesi pod Abbey Road i inne sekretne wzruszenia Jerzego Maksymiuka

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2026 12:25
- Pamiętam jak kiedyś przyjechaliśmy do studia Abbey Road i akurat wychodzili Beatlesi. Paul McCartney przyjechał takim szarym Rolls-Royce'em. Panie, które były z nami, tak się ekscytowały, że trzeba było przesunąć początek sesji nagraniowej o 20 minut - mówił maestro Jerzy Maksymiuk w jednym z odcinków Dwójkowego cyklu przygotowanego z okazji jego 80. urodzin. Kolejna okrągła rocznica to dobra okazja, by po 10 latach powrócić do "Sekretnych wzruszeń Jerzego Maksymiuka".
Maestro Jerzy Maksymiuk w 2006 roku został uhonorowany przez Polskie Radio Diamentową Batutą
Maestro Jerzy Maksymiuk w 2006 roku został uhonorowany przez Polskie Radio Diamentową BatutąFoto: Krzysztof Świeżak/PR

W 2016 roku w każdą sobotę, od lutego począwszy, Jerzy Maksymiuk był gościem Dwójki. Z dyrygentem, kompozytorem i pianistą świętowaliśmy wówczas rocznicę jego 80. urodzin. W każdym z odcinków maestro rozmawiał z Aleksandrem Laskowskim o wspólnie słuchanych nagraniach. Wspomnienia i przemyślenia jubilata przeplatały się z jego spontanicznymi reakcjami na muzykę.

Im szybciej, tym dla Jerzego Maksymiuka lepiej

Podczas jednego ze spotkań Jerzy Maksymiuk opowiadał na przykład o swoim zamiłowaniu do zawrotnego tempa. Jako przykłady interpretacji "na granicy wykonalności" wymienił on nagrania III Koncertu brandenburskiego Jana Sebastiana Bacha (Polska Orkiestra Kameralna) oraz Symfonii "Klasycznej" Sergiusza Prokofiewa (Sinfonia Varsovia). - Niektórzy uważali, że ten pęd był zbyt duży, ja jednak inaczej nie potrafiłem - wyznał światowej sławy dyrygent.

W pracowni Andrzeja Panufnika

Innym razem pojawiła się opowieść o jego pierwszym spotkaniu z Andrzejem Panufnikiem, do którego doszło po londyńskim koncercie prowadzonej przez Maksymiuka Polskiej Orkiestry Kameralnej. - Był tam telefon, który nie dzwonił. Za to można było z niego zadzwonić. Chodziło o to, żeby nie przeszkadzać w komponowaniu - wspominał swoją wizytę w pracowni słynnego kompozytora, który wyemigrował z komunistycznej Polski do Wielkiej Brytanii.

Czytaj także:

W związku z 90. urodzinami maestra Jerzego Maksymiuka zachęcamy do sięgnięcia do naszego archiwalnego cyklu. Wszystkie odcinki "Sekretnych wzruszeń Jerzego Maksymiuka" znajdziesz TUTAJ.

Jerzy Maksymiuk urodził się 9 kwietnia 1936 roku w Grodnie, wychował zaś w Białymstoku, dokąd jego rodzina uciekła w czasie wojny. Już w liceum wyjechał do Warszawy, gdzie kontynuował edukację. Ukończył Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina (czyli ówczesną Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną) na trzech kierunkach: kompozycja, fortepian i dyrygentura.

Od pianisty do dyrygenta

W 1961 roku Jerzy Maksymiuk został zwycięzcą pierwszej odsłony Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Ignacego Jana Paderewskiego. W latach 1970-1972 był dyrygentem Teatru Wielkiego w Warszawie. W 1972 roku stanął na czele zespołu złożonego z członków Warszawskiej Opery Kameralnej, który (od 1973 roku znany jako Polska Orkiestra Kameralna) zyskał międzynarodową sławę. 

W 1975 roku został pierwszym dyrygentem Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Z tą orkiestrą dwukrotnie udawał się w trasy koncertowe po Europie i Stanach Zjednoczonych. W latach 1983-1991 szefował BBC Scottish Symphony Orchestra. W uznaniu zasług został wyróżniony tytułem Conductor Laureate BBC Scottish Symphony.

Na swoim koncie Jerzy Maksymiuk ma koncerty z tak znanymi orkiestrami, jak: London Symphony, London Philharmonic, Philharmonia Orchestra, Orchestre National de France, Tokyo Metropolitan Symphony Orchestra, a w dorobku fonograficznym - ponad 100 płyt.

Jerzy Maksymiuk: utwory mają rozwijać orkiestrę

W jednym z wywiadów mówił, że "to utwory służą orkiestrze". - Utwory trzeba dobierać tak, żeby orkiestra się rozwijała - tłumaczył dyrygent. To dzięki temu podejściu muzyk stanowi wzór - również dla młodszego pokolenia.

Poza prowadzeniem zespołów orkiestrowych Jerzy Maksymiuk komponuje także muzykę filmową (m.in "Sanatorium pod klepsydrą"). Jest też promotorem poważnej muzyki współczesnej - współtworzył festiwal Warszawska Jesień i wielokrotnie dokonywał prawykonań utworów współczesnych twórców. Słynie z silnego charakteru i barwnej osobowości. Wraz ze swoją żoną został bohaterem filmu dokumentalnego Tomasza Drozdowicza: "Maksymiuk. Koncert na dwoje".

W 2006 roku otrzymał Diamentową Batutę - nagrodę indywidualną przyznawaną przez Polskie Radio za "wybitne kreacje artystyczne, rozsławianie muzyki polskiej w kraju i za granicą oraz przybliżanie jej milionom słuchaczy Polskiego Radia".

***

Polskie Radio/Piotr Grabka

Czytaj także

Jerzy Maksymiuk: kocham radio

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2022 17:00
- Moje pierwsze zetknięcie z Dwójką miało miejsce, kiedy zaproszono mnie jako młodego, zdolnego pianistę, abym zagrał kilka utworów na żywo. Miałem różną tremę, np. w Royal Albert Hall w Londynie przed publicznością liczącą 6 tys. osób. Ale nawet tamta nie była taka, jak moja ówczesna, wielka trema w Polskim Radiu - mówił na antenie Dwójki maestro Jerzy Maksymiuk w dniu swoich 86. urodzin.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jerzy i Ewa Maksymiuk. Duet w życiu i w muzyce

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2026 11:15
Jerzy Maksymiuk i Ewa Piasecka-Maksymiuk to duet doskonały - w życiu i w działalności artystycznej. On: legendarny szef Polskiej Orkiestry Kameralnej i Szkockiej Orkiestry BBC, propagator muzyki najnowszej. Wielki twórca muzyki symfonicznej, kameralnej oraz filmowej. Ona: dziennikarka, autorka książki "Maksymiuk na Maksa", organizatorka życia i działalności zawodowej Jerzego Maksymiuka.
rozwiń zwiń