Wspomnienie radiowych gigantów w 96. rocznicę Polskiego Radia

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2021 11:00
- Do słuchania niektórych audycji zasiadało się rodzinnie wokół odbiornika. Radio było dosłownie w centrum - mówił w "Rozmowach po zmroku" Jakub Kukla przypominając radiowych gigantów.
Warszawa, 1948-05. Studio Polskiego Radia przy ulicy Myśliwieckiej. Nz. poeta, aktor Jeremi Przybora  bawi słuchaczy jako współautor i wykonawca audycji Teatrzyk Eterek oraz Pokrzywy nad Brdą.
Warszawa, 1948-05. Studio Polskiego Radia przy ulicy Myśliwieckiej. Nz. poeta, aktor Jeremi Przybora bawi słuchaczy jako współautor i wykonawca audycji Teatrzyk Eterek oraz Pokrzywy nad Brdą. Foto: PAP/Stanisław Dąbrowiecki

Posłuchaj
26:44 Rozmowy po zmroku 2021_02_01-21-30-44.mp3 Jakub Kukla wspomina radiowych gigantów humoru (Rozmowy po zmroku/Dwójka)

radio retro mikrofon muzyka 1200.jpg
Wesoła Lwowska Fala, czyli "opętani mikrofonem"

- 1 dzień lutego to bardzo ważna radiowa data. Państwo zapewne pamiętają to doskonale, bo przypominamy o niej regularnie: 1 lutego 1925 roku inżynier Roman Rudniewski powiedział do mikrofonu to, co powiedział, a jego komunikat rozpoczął codzienną emisję audycji radiowych w Polsce. Rozpoczęła się epoka radia - tymi słowami zaś Jakub Kukla rozpoczął melancholijną podróż z okazji 96. rocznicy Polskiego Radia.

W audycji prowadzący wspomniał zarówno o radiowych programach, jaki i ich prowadzących i kabaretowych bohaterach, którzy skupiali całe rodziny wokół radioodbiorników. Wśród wymienionych znalazła się audycja "Wesoła Lwowska Fala", której pomysłodawcą i wykonawcą był Wiktor Budzyński.

Szczepcio i Tońcio - posługujący się lwowskim bałakiem duet lwowskich batiarów - czyli Kazimierz Wajda i Henryk Vogelfänger w roli lwowskich "ludzi ulicy" o gołębich sercach i charakterystycznych akcentach, bawili do łez widownię Polskiego Radia Lwów. Zaś w wileńskiej rozgłośni królowały piosenki Alberta Harrisa - polskiego muzyka pochodzenia żydowskiego, pianisty, kompozytora, autora tekstów piosenek i piosenkarza. Jego "Gdy radio w pokoiku gra" grało aż do 16 września 1939 roku.

- Wrzesień 1939 roku wszystko zmienił. Z początkiem września milkły po kolei wszystkie rozgłośnie Polskiego Radia - mówił Jakub Kukla. Po wojnie za wznowienie historycznych, kabaretowych audycji odpowiadał Stanisław Ligoń - dyrektor katowickiej rozgłośni Polskiego Radia. Jego audycje "Bery i bojki", "Przy sobocie po robocie", "Co niedziela u Karlika brzmi pieśniczka, gro kapela" oprócz próby powrotu do przedwojennego humoru bawiły dodatkowo dzięki temu, że prowadzący używał spolszczonej "godki" górnośląskiej.

Lata 1948-1956 przypadają na ogromną popularność Radiowego Teatrzyku "Eterek" autorstwa Jeremiego Przybory. Bohaterami satyrycznego słuchowiska byli Profesor Pęduszko, czyli Adam Mularczyk, wdowa Eufemia, w tej roli Irena Kwiatkowska oraz Mundzio w interpretacji Tadeusza Fijewskiego.

Irena Kwiatkowska 1200.jpg
Radiowe oblicze Ireny Kwiatkowskiej - archiwalne nagrania

Ostatnim radiowym gigantem wspomnianym w audycji był Zenon Wiktorczyk - założyciel Kabaretu Szpak, ale przede wszystkim współtwórca i gospodarz audycji radiowej "Podwieczorek przy mikrofonie", którą prowadził przez ponad trzy dekady. Audycja nagrywana była w warszawskich kawiarniach i utrzymywana w konwencji kabaretu variete – rozrywkowej mieszanki słowno-muzycznej. Spośród gwiazd "Podwieczorka" należy wymienić Hankę Bielicką, Mariana Załuckiego czy Jaremę Stępowskiego.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadził: Jakub Kukla

Data emisji: 1.02.2021

Godzina emisji: 21.30

Czytaj także

Jacek Marczyński: pod koniec XIX wieku wykształcił się kult gwiazd

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2020 17:00
- Wiele gmachów operowych, które w tamtym czasie powstały, to były miejsca dość snobistyczne. Zaczynał się wówczas kult śpiewaków operowych, na co nałożyło się pojawienie fonografii. Fonografię wyczuł Enrico Caruso, nazywany królem tenorów, który swoją popularność w XX wieku zawdzięcza m.in. temu, że nagrywał mnóstwo płyt - mówił w Dwójce Jacek Marczyński, dziennikarz muzyczny i znawca opery.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Leszczyński: Studio S-1 działało jeszcze zanim zostało otwarte

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2020 18:59
- Oficjalne otwarcie nastąpiło w 1992 roku , przy czym to studio zaczęło istnieć kilka miesięcy wcześniej, bo już nie mogłem wytrzymać. Wszystkie formalności, zasady BHP i tak dalej zostały chyba złamane. Pamiętam, jak osobiście zakładaliśmy linki bezpieczeństwa na tubusy. Dzięki temu wcześniej można było tam wprowadzić Jerzego Semkowa z Sinfonią Varsovią - mówił współtwórca i pierwszy dyrektor Studia S-1 (obecnie im. W. Lutosławskiego).
rozwiń zwiń