"Tak rosyjski Kain oddał duszę diabłu"

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2017 13:00
"W całym moim życiu nie było dnia straszniejszego. Wyszedłem z mieszkania, do którego już trzy razy, wywalając drzwi kopniakiem, włamywały się watahy bojowników o świetlaną przyszłość, pijanych zwycięstwem, obłąkanych z nienawiści" - pisał o rewolucji w Rosji poeta Iwan Bunin, o którego wierszach rozmawialiśmy w Dwójce.
Audio
  • Rosyjscy poeci wobec rewolucji październikowej (Strefa literatury/Dwójka)
Lenin na wiecu w Moskwie, 1920
Lenin na wiecu w Moskwie, 1920Foto: Wikipedia/domena publiczna

W "Strefie literatury" mówiliśmy o piętnie, jakie na życiu rosyjskich poetów odcisnął bolszewicki pucz październikowy sprzed stu lat. Jakie świadectwo tych czasów przekazali oni w swoich utworach? Iwan Bunin ze wstrętem i przerażeniem pisał o tym, że "na ulice wylała się triumfująca czerń".

- Ten poeta zostawił nam świadectwo unikatowe, obraz rewolucji z pozycji "białego" Rosjanina, dla którego świat się kończy. Dla niego z tej rewolucji nie wynikało nic dobrego. On nie dostrzegał żadnych uroków w porywie mas, które rzekomo do czegoś dążyły. Wręcz przeciwnie, uważał, że to samookłamywanie się. Dla niego rewolucja to wyłącznie destrukcja - mówiła w Dwójce Renata Lis.

Dla wielu rosyjskich poetów, z chaosu wojny rodziła się apokalipsa. Dostrzegali konieczność zmian w Rosji, ale rewolucja nie była narzędziem, które mogło zmienić cokolwiek na dobre. - Rewolucja, która obaliła pierwszy i nie wiadomo, czy nie ostatni demokratyczny rząd w Rosji, nie otworzyła możliwości wprowadzania korzystnych zmian, lecz je zamknęła - powiedziała Renata Lis. Wtórował jej prof. Piotr Mitzner przypominając, że inteligencja widziała, iz system samodzierżawia carskiego trzeszczy w posadach, że biurokracja osiągnęła absurdalne rozmiary, że cerkiew się panoszy, a masy głodują.

- Wszyscy mieli dość, czekali, na wydarzenie, które położy temu kres. Gdy wybuchła rewolucja lutowa intelektualiści przyjęli ją z ulgą. Ale szybko okazało się, że rząd Kiereńskiego sobie nie radzi. Wykorzystali to bolszewicy, którzy za pomocą socjotechnicznych chwytów ruszyli tłum. Jaki? Ilustruje to poemat "Dwunastu" Aleksandra Błoka, którego bohaterami są marynarze idący przez Petersburg. Ten patrol rewolucyjny idzie upić się do knajpy w domu publicznym. Czy to jest apoteoza rewolucji? To jej karykatura! - stwierdził prof. Piotr Mitzner.

Poeci poniewczasie dostrzegli nadchodzącego z głębi rosyjskiej mentalności "chama" i zrozumieli, że wraz z nim nadciąga śmierć. - Achmatowa mówiła, że po rewolucji pisała wiersze, by mowa nie przerodziła się w wycie, że to już tylko opłakiwanie umarłych, zesłanych i więzionych przyjaciół. To poszukiwanie grobów rozstrzelanych poetów, by mogła posadzić na nich kwiaty, tak jak na grobie byłego męża Mikołaja Gumilowa straconego w latach czerwonego terroru - mówiła w audycji Anna Piwkowska.

Temu, czym w końcu stała się dla nich rewolucja daje świadectwo wiersz Gumilowa o oszalałej jeździe tramwajem, który nie ma motorniczego i zamiast po torach, pędzi spływającymi krwią ulicami, którymi toczą się ścięte głowy. Dlaczego ani on, ani inni rosyjscy poeci nie mogli z tego tramwaju wyskoczyć? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Strefa literatury 

Prowadzi: Dorota Gacek

Goście: Renata Lis (tłumaczka "Nieszczęsnych dni" dziennika Iwana Bunina i autorka książki "Bunin na wygnaniu"), Anna Piwkowska (autorka książek  "Achmatowa czyli Rosja" i "Wyklęta. Poezja i miłość Mariny Cwietajewej") oraz prof. Piotr Mitzner (historyk literatury, eseista).

Data emisji: 29.10.2017

Godzina emisji: 20.00

mko/mz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mikołaj Gogol i mroki jego duszy

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2015 17:20
Prawie 170 lat po rosyjskim pierwodruku w Polsce ukazał się zbiór listów Mikołaja Gogola pt. "Wybrane fragmenty korespondencji z przyjaciółmi".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czarodziej Babel. Posłuchaj opowiadań odeskich

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2017 15:06
W cyklu "Książka do słuchania" przedstawiliśmy dziesięć opowiadań Izaaka Babla w przekładzie Jerzego Pomianowskiego. Czytał Radosław Krzyżowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Poeta. Długie życie i "cicha sława" Leopolda Staffa

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2017 15:40
– Był jednym z pierwszych XX-wiecznych starych poetów. I umiał być starym poetą – mówiła historyk literatury prof. Anna Czabanowska-Wróbel w 60. rocznicę śmierci Leopolda Staffa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dmitrij Głuchowski: literatura to ostatnie prawdomówne medium w Rosji

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2017 13:00
- Nikt tu nie jest zainteresowany rozwojem prawdziwej kultury. Ma być ona jednym z kanałów rozpowszechniania lojalnych informacji - opisywał sytuację we współczesnej Rosji popularny pisarz. Cała nadzieja, jak mówił, w książce.
rozwiń zwiń